PGE Budowalni Łódź nie dali szans LOTTO Chemikowi Police w ćwierćfinale Pucharu Polski i jadą do Elbląga na turniej finałowy Pucharu Polski. Gospodynie pewnie wygrały 3:1, kontrolując przebieg spotkania. Jedynie w trzecim secie Policzanki przejęły inicjatywę i zdołały wygrać. W pozostałych partiach dominowały Łodzianki.
Nadszedł czas, żeby dokończyć rywalizację 1/8 Pucharu Polski. Łódzko-policka konfrontacja miała wyraźnego faworyta. Na meczu pojawił się także selekcjoner reprezentacji, Stefano Lavarini. Łodzianki z drobnymi kłopotami, ale pokonały rywala 3:1 i tym samym zdobyły bilet do Elbląga.
Jak nie ma budulca…
Usłany błędami pierwszy set spotkania toczył się pod wyraźne dyktando gospodyń. Mocne zagrywki Mai Storck szybko dały łodziankom prowadzenie. Po drugiej stronie siatki ciężko było znaleźć osobę, na której Katarzyna Partyka mogłaby oprzeć grę drużyny. Trio skrzydłowych – Orzoł, Gierszewska, Mędrzyk nie pomagały zespołowi i popełniały błędy (25:16).
Tak trzeba grać
Gospodynie nie dały się rozproszyć i kontynuowały dobrą grę. Dzięki skutecznej postawie na siatce można było budować okazje do kontrataku. Niezależnie gdzie Alicja Grabka posłała piłkę, mogła mieć pewność, że koleżanki zamienią ją na punkt. Ligowe statystyki ponownie miały odzwierciedlenie na boisku i skuteczny blok na Weronice Gierszewskiej zakończył drugą odsłonę spotkania (25:17).
Właściwe zmiany
Trzecią partię w miejsce Weroniki Gierszewskiej pojawiła się Julia Hewelt. Dość szybko Katarzynę Partykę zastąpiła Matylda Grabowska i to okazało się bardzo dobrym wyborem. Swoje w polu zagrywki dołożyła też Maja Koput, a policki blok znalazł receptę na ataki Rodiki Buterez. Pozytywna energia na boisku przełożyła się na wynik i skuteczny atak Mai Koput przedłużył mecz (25:20).
Dobra reakcja
Krótka zespołowa rozmowa przed czwartą partią pomogła gospodyniom. Na boisko po łódzkiej stronie wróciła koncentracja, dobra gra na siatce i dobra zagrywka. Czasami bywa tak, że gra zespołu „sypie się” po jedynym błędzie. Natalia Mędrzyk pomyliła się w ataku i wtedy wynik zaczął się rozjeżdżać. Chwilę później w polu zagrywki pojawiła się Alicja Grabka i policzanki na bardzo długo utknęły w jednym ustawieniu. Strat z początku seta nie udało się odrobić, a mecz zakończył kolejny skuteczny blok gospodyń (25:15).
MVP: Justyna Łysiak
PGE Budowlani Łódź – LOTTO Chemik Police 3:0
(25:16, 25:17, 20:25, 25:14)
Składy zespołów:
Budowlani: Lelonkiewicz (11), Planinśeć (6), Buterez (15), Storck (19), Grabka (1), Damaske (17), Łysiak (libero) oraz Honorio (3), Drużkowska (1), Siuda
Chemik: Różyńska (7), Mędrzyk (18), Gierszewska (5), Partyka, Orzoł (9), Rybak-Czyrniańska (2), Nowak (libero) oraz Przybyło, Grabowska, Hewelt (11), Koput (5)
Zobacz również:
Wyniki TAURON Pucharu Polski kobiet









