Strona główna » Drużyna Lampkowskiej z awansem w Pucharze Challenge. Włoszki także radzą sobie z presją

Drużyna Lampkowskiej z awansem w Pucharze Challenge. Włoszki także radzą sobie z presją

inf. własna

fot. CEV

W ślad za Ligą Mistrzyń i Pucharem CEV idą także rozgrywki w Pucharze Challenge. Tam jednak reprezentacji nie ma TAURON Liga. Nie zmienia to jednak faktu, że bywa ciekawie, choć większość spotkań faworytki zamykają w trzech setach.

Jedną nogą były już w ćwierćfinale!

Na swoim, jako pierwsze, postawiły siatkarki KHG Kaposvari NRC. Węgierki przed tygodniem pokonały zawodniczki Olympu Praha 3:0. We wtorek dopięły swego awansując już do ćwierćfinału Pucharu Challenge. Mimo, że Czeszki zaprezentowały się u siebie lepiej, to i tak górą były przyjezdne z Węgier – 3:1 (22:25, 25:20, 25:20, 25:21). Rewelacyjnie znów zagrały Roberta Dornelles Rabelo oraz Franciane Richter, prowadząc drużynę do zwycięstwa.

Na wysokości zadania stanęło też Emalsa Gran Canaria. Hiszpański zespół po wygranej u siebie 3:1, nie miał skrupułów, aby upokorzyć zawodniczki OK Nebo Zapresić także przed własną publicznością. Chorwatki ofiarnie walczyły do końca, lecz mecz i tak zakończył się zwycięstwem faworytek 3:0 (25:23, 25:22, 25:22). Jedna Lucia Babić nic nie mogła, zwłaszcza mierząc się z trio: Malual – Manzano – Brown.

Po wygranej 3:1 za ciosem poszły siatkarki Crvena Zvezda Beograd, które z łatwością pokonały Holte IF na własnym terenie. Dunki nie miały nic do powiedzenia, a wygrana 3:0 (25:11, 25:20, 25:19), mówi sama za siebie. Jedna Emma Stevnsborg to za mało, zwłaszcza przy tak grających Nikolinie Lukić i Katarinie Stanković.

Wciąż bez straty seta

Cienia wątpliwości przeciwniczkom nie pozostawiły włoskie pretendentki. Siatkarki Megabox Group Vallefoglia po raz drugi ograły do zera Fatym Nyiregyhaza. Tym razem w meczu domowym drużyna Serie A ani razu nie pozwoliła Węgierkom przekroczyć bariery 20 punktów – 3:0 (25:17, 25:13, 25:19). Nie do zatrzymania była Mikaela Stoyanova, którą przez cały mecz wspierały Loveth Omoruyi oraz Adelina Budai-Ungureanu.

Seta na etapie 1/8 finału nie straciła również drużyna Moniki Lamkowskiej (zd. Fedusio). Reprezentantka Polski w tym sezonie gra w greckim Panatthinaikos Athens, którego szkoli Alessandro Chiappini. Stołeczne po raz drugi pewnie pokonały Sporting Clube de Braga, triumfując u siebie 3:0 (25:18, 25:23, 25:18). Rewelacyjnie zagrała Haylie Bennett, autorka aż 22 punktów. W całym meczu zagrała też Lampkowska, punktując 8 razy.

Ani jednego seta na tym etapie nie oddały oponentkom także inne Greczynki. W grze dalej pozostaje GS Panionias NEA Smyrni, którego siatkarki awans świętowały na własnym terenie, pokonując Fundacion Cajasol Andalucia 3:0 (26:24, 25:17, 25:16). Pierwszy set był jeszcze wyrównany, pozostałe, to jedna wielka przepaść. Na miano bohaterek ciężko zapracowały Polina Rahimova oraz Elitsa Atanasijević.

Brak szczęścia czy umiejętności?

Do końca walczyły zawodniczki TJ Ostrava, mając nadzieję na odwrócenie losów dwumeczu. U siebie Czeszki zaprezentowały się bardzo dobrze, lecz to Olympiada Neapolis Nicosia cieszyła się z zabezpieczenia w postaci zeszłotygodniowej wygranej 3:0. Do złotego seta zabrakło niewiele, a mecz rewanżowy zakończył się zwycięstwem cypryjskiej drużyny 3:2 (25:20, 20:25, 25:20, 20:25, 15:8).

Trener Milan Ljubicic, widząc zagrożenie, mocno rotował składem. Liderkom jednak pozostała Malina Terrell. Po stronie TJ prym wiodła Petra Kojdova, która poszła na całość, punktując 26 razy.

Tak samo klarowała się przed rewanżem sytuacja C.S.M Lugoj. Rumuńska drużyna musiała stanąć na rzęsach w meczu z GEN-I Volley Nova Gorica. Przyjezdne jednak dopięły swego, mimo, że w „regulaminowym czasie” gry górą były Rumunki – 3:2 (25:20, 25:27, 25:23, 21:25, 15:10). Niesamowicie zagrała Yensy de la Caridad Kindelan Iznaga, zdobywając 29 'oczek’. Lepsza była jednak Pia Suligoj, czynnie wspierana przez koleżanki.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Pucharu Challenge siatkarek sezon 2025/2026

PlusLiga