Puchar Challenge kobiet wkracza w decydującą fazę. Nie do zatrzymania jest Panathinaikos Athes, a kolejne świetne spotkanie ma za sobą Monika Lampkowska. W drugiej parze półfinałowej krok w stronę awansu do finału wykonało Megabox Group Vallefoglia, lecz spotkanie z KHG Kaposvari NRC zakończyło się tie-breakiem.
Włoszki wcale nie porwały
W pierwszej parze półfinałowej naprzeciwko siebie stanęły KHG Kaposvari NRC i Megabox Group Vallefoglia. Mimo wszystko faworytkami tego starcia były Włoski, lecz wynik nie do końca to oddał. Zacięty bój skończył się minimalną wygraną przyjezdnych – 3:2 (25:22, 25:20, 23:25, 18:25, 15:11). Przed rewanżem kibice mogą być więc pewni tego, że pod siatką będzie się kotłować.
Węgierki pokazały, że stać je na wszystko, będąc o krok od odwrócenia losów meczu. Pierwsze akcje należały do wyrównanych, lecz później tempo na dobre zaczęły dyktować Włoszki – 16:12. Różnica z czasem jeszcze minimalnie wzrosła – 21:16, i choć gospodynie starały się ratować sytuację, to inauguracja padła łupem gościń do 22. Drugi set, to już przepaść – 8:4, 16:9. Konsekwencja i wypracowana na dystansie przewaga dała siatkarkom Megabox Group Vallefoglia prowadzenie 2:0 – 25:20.

Zespół przyjezdnych nie zdołał jednak postawić kropki nad „i”, bowiem dwie kolejne partie zakończyły się z korzyścią dla ambitnych Węgierek, które po trudnym trzecim secie dostały wiatru w żagle – 25:23, 25:18. W tie-breaku także to zawodniczki KHG Kaposvari NRC miały więcej do powiedzenia – 5:4, 10:8, lecz w końcówce stanęły w miejscu, przegrywając – 11:15. Po stronie lokalnych do końca walczyła para Roberta Rabelo i Marta Fedyk. Zespół gościń z kolei do wygranej poprowadziła dwójka Nyadholi Thokboum oraz Adelina Budai-Ungureanu.
Zahartowani w TAURON Lidze!
W drugim meczu faworytki sprostały zadaniu, a kolejny doskonały mecz rozegrała Monika Lampkowska. Jej Panathinaikos Athens z pokonało u siebie GS Panionios Nea Smyrni – 3:1 (25:18, 27:29, 25:22, 25:18). Grecko-greckie starcie dla lokalnych kibiców na tym szczeblu, to nie lada smaczek. Nie zmienia to jednak faktu, że górą i tak końcowo były zielone.
Podopieczne Alessandro Chiappini’ego pewnie weszły w mecz, od razu uciekając na parę oczek – 8:6, 16:14. Z czasem różnica wzrosła, a wypracowana na dystansie przewaga dała gospodyniom nieco spokoju oraz prowadzenie 1:0 – 25:18. Idealnie jednak nie mogło być. Siatkarki Panionios szarpnęły w drugiej części, widząc, że gospodynie są zbyt pewne siebie. To z kolei przyniosło grę na przewagi i remis 1:1 – 29:27. Dwie kolejne partie znów należały do stołecznych. Drużyna reprezentantki Polski nie dała się zwieść, miażdżąc przeciwniczki na dystansie i zwyciężając kolejno do 22 i 18.
Osamotniona momentami Elitsa Atanasijević niewiele mogła zdziałać. Po stronie zielonych prym wiodły Hayli Bennett oraz Monika Lampkowska. Polska przyjmująca zdobyła łącznie 19 oczek (17 na 44 w ataku – 39%, 1 as, 1 blok, i do tego przyjęcie pozytywne na poziomie 52% w 21 próbach). W kolejnym meczu zespół Lampkowskiej potrzebuje dwóch setów, aby zagrać w finale rozgrywek.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Pucharu Challenge siatkarek sezon 2025/2026









