Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa jest już w 1/8 finału Pucharu Challenge. Zespół spod Jasnej Góry już w środę – 21 stycznia, zagra na wyjeździe z hiszpańskim Conqueridor Valencia. Początek meczu zaplanowano na godzinę 19:00. Później obie drużyny zagrają w Częstochowie, zwycięzca dwumeczu zamelduje się już w ćwierćfinale zawodów.
Wciąż bez szczęścia w kraju…
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa nie ma łatwego sezonu. Katastrofa goni katastrofę, a w międzyczasie doszło już do zmiany szkoleniowca. Częstochowianie jednak nie mają zamiaru spuszczać głów w dół, choć muszą zagryźć zęby walcząc w tym sezonie w PlusLidze o utrzymanie. Zupełnie inaczej wyglądała poprzednia kampania, gdzie zespół spod Jasnej Góry był objawieniem zwłaszcza pierwszej części rozgrywek. Nie do zdarcia był Patrik Indra, pozostający do teraz frontmenem drużyny. Miał on jednak na kogo liczyć, a drużyna plasowała się w czubie stawki. To już jednak przeszłość…
Sezon 2025/2026 Akademików przywitał serią porażek. Lodowaty prysznic w końcu pomógł, a w grudniu zespół łapał już dobry rytm. Choć nie wszystko udało się wygrać, to postawa graczy napawała optymizmem. Szczególnie cenna i budująca okazała się wygrana nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:1.

Sinusiodia jednak trwa w najlepsze, a po wygranej z Barkomem Każany Lwów 3:1, drużyna odnotowała kolejną porażkę w arcyważnym meczu. Starcie ze Ślepskiem Malow Suwałki nie należało do Częstochowian, co zakończyło się dla zespołu porażką 1:3. To z kolei znów zepchnęło ekipę do strefy bezpośrednio zagrożonej opuszczeniem PlusLigi. Po 17. kolejkach Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa zajmuje ostatnie, 14. miejsce. Suma 11 'oczek’ i 3 wygranych nie napawa optymizmem.
Ma kto grać, a Europa dalej sprzyja
Częstochowianie, choć są w kryzysie, to na brak 'teoretycznych’ argumentów nie mają co narzekać. Naturalnie za sznurki pociąga Indra. Czech znów jest w ścisłym topie punktujących PlusLigi, kradnąc często show. Swoje robi jednak Milad Ebadipour, który pozostaje ostoją zespołu. Irańczyk zwykle ma do pomocy Bartłomieja Lipińskiego. Dobrze po stronie Akademików wygląda również środek siatki, na czele z bohaterami zeszłego sezonu – Danielem Popielą i Sebastianem Adamczykiem. Wreszcie nie można zapomnieć o młodych talentach, a mianowicie o pauzującym Jakubie Nowaku oraz Jakubie Kiedosie.
O Częstochowianach wiele też się mówiło w związku z jednym z najciekawszych transferów. Przed samymi rozgrywkami pozyskać udało się legendarnego argentyńskiego czarodzieja, Luciano De Cecco. Wielu kibiców chciało gracza w końcu zobaczyć w Polsce, on sam wydaje się jednak rozczarowany wyborem, chcąc szybko opuścić PlusLigę. Nie zmienia to jednak faktu, że ciekawych osobistości w składzie drużyny spod Jasnej Góry nie brakuje.

Patrząc na poprzednią rundę Pucharu Challenge, to Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa o awans walczył z OK i-Vent Maribor. W pierwszym pojedynku górą była ekipa z Polski, triumfując na obcym terenie 3:1. Za drugim razem przeciwnikom także nie udało się stworzyć większego zagrożenia, a zwycięstwo przed własną publicznością 3:1 (24:26, 25:16, 25:17, 25:17), przypieczętowało awans zespołu. Liderem był wówczas Indra, któremu wtórował Ebadipour. Z gry swoich podopiecznych był zadowolony też Ljubomir Travica, dając przestrzeń do gry zmiennikom.
Hiszpańscy medaliści
Kolejnym rywalem będzie Conqueridor Valencia. Hiszpańska ekstraklasa nie może się równać z PlusLigą. Tamtejszy poziom rozgrywek, to zupełnie inny poziom. O ile zespół z Częstochowy musiał niemal wyzionąć ducha, chcąc zadebiutować na europejskich salonach. To gracze Conqueridor Valencia, po prostu pięli się ku górze. Drużyna należy do tych ambitnych, w ostatnich latach notując dynamiczny rozwój. Najlepiej zespół spisał się, jak dotąd, w sezonie 2024/2025 kończąc sezon z brązem krajowych mistrzostw. Do tego doszło 5. miejsce w Pucharze.
Tak dobra kampania sprawiła, że klub przedłużył współpracę z Emanuelem Zaninim, który znów odpowiada za rezultaty drużyny. Włoch w szeregach swojego zespołu ma głównie Hiszpanów, lecz w składzie jest też miejsce dla trzech Brazylijczyków, dwóch Argentyńczyków oraz Kubańczyka. W zespole jednak na próżno szukać młodych talentów, gdyż włodarze stawiają na doświadczenie.

Obecnie Conqueridor Valencia w hiszpańskiej ekstraklasie plasuje się na 5. miejscu. Po 13. kolejkach drużyna ma na koncie 21 punktów, na co składa się mało satysfakcjonujący bilans 7 wygranych i 6 porażek. Puchar Challenge także nie rozpieszcza Hiszpanów. W 1/16 przyszło im zmierzyć się Fino Kaposvar. W pierwszym meczu lepiej wypadła węgierska drużyna, zwyciężając 3:2. Wówczas dał z siebie maksa Emilio Monfort, lecz było to za mało. U siebie gracze Conqueridor Valencia musieli iść na całość. Rewanż padł ich łupem 3:0 (25:21, 25:21, 25:21). Swoje zagrał Monfort, ale na miano bohatera ciężko zapracował Rodrigo Melo.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Pucharu Challenge siatkarzy sezon 2025/2026









