Strona główna » Puchar CEV. Radomka Radom jedną nogą za burtą

Puchar CEV. Radomka Radom jedną nogą za burtą

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

Moya Radomka Radom nie sprostała rumuńskiej drużynie CSO Voluntari 2005. Przeżywająca kłopoty radomska drużyna przegrała 2:3 w meczu fazy play-off Pucharu CEV co stawia ją w niekorzystnej sytuacji przed meczem rewanżowym.

Już na początku trzeba było iść na całość

1/8 finału Pucharu CEV, to nie przelewki, a w grze o ćwierćfinał dalej jest MOYA Radomka Radom. Choć zespół trenera Piotra Filipowicza znalazł się nad przepaścią, to dzielnie walczył do ostatniej piłki, mając nadzieję na ponownie przełamanie Voluntari.

Początek spotkania należał do wyrównanych, a oba zespoły wymieniały się prowadzeniem – 2:4, 8:7. Później Radomianki jeszcze bardziej podkręciły tempo, gubiąc nieco przeciwniczki – 12:8. Te jednak nie dały się zwieść, szybko odrabiając straty – 14:14. Później znów na prowadzeniu były siatkarki z Mazowsza – 18:14, które konsekwentnie już grały swoje, zostawiając Rumunki w tyle. Za sznurki niezmiennie pociągały Monika Gałkowska oraz Dagmara Dąbrowska. I choć Trójkolorowe szarpnęły jeszcze w końcówce, to set i tak padł łupem gospodyń  – 25:23.

Bez cienia szans

W drugim secie Radomianki ‘nie miały już tak łatwo’. Rumunki poszły na całość, piętnując każde ich niedociągnięcie. Bardzo szybko gościnie złapały wiatr w żagle, budując sobie przewagę – 8:4, 12:6. Z czasem wcale nie było lepiej, a pojedyncze akcje nie były w stanie zagrozić rozpędzonym siatkarkom Voluntari – 18:12. Błędom po stronie Radomki nie było końca, dopiero na finiszu gospodynie podciągnęły nieco wynik. Zespół jednak z góry skazany był na przegraną, a Rumunki szybko doprowadziły do remisu w meczu 1:1 – 25:19. Gospodynie ewidentnie znalazły się w dołku, a sama Kateryna Żylińska niewiele mogła zdziałać. Do Van De Voose natomiast dołączyły koleżanki, zaś show zaczęła skradać Nikola Radosowa.

Nie inaczej było w trzecim secie, gdzie znów to przyjezdne dyktowały tempo. Im dalej w set, tym gra lokalnych pozostawiała coraz więcej do życzenia, a partia zakończyła się wygraną C.S.O. Voluntari 2005 – 25:16. Wciąż frontmenkami pozostawały Radosova i Van De Vosse, końcąc najważniejsze piłki. Świetnie w obronie grała jednak Anja Mazej, a w ofensywie cenne oczka dokładała para Ioana Ionescu i Sabrina Starks.

Rumunki prosiły się o kłopoty…

Podrażnione takim obrotem spraw gospodynie wiedziały dobrze, że to nie czas na oszczędzanie się. Po wyrównanym początku na prowadzeniu znalazło się Voluntari – 10:7. Szybko z tej przewagi nie zostało nic, a reguły zaczęły dyktować siatkarki z TAURON Ligi – 11:11, 16:13. Obok Zhylinskiej na wysokości zadania stanęły Agata Plaga, a regularnie do protokołu wpisywała się też Kornelia Garita. Z czasem przepaść była coraz większa – 22:16, aż tu nagle Radomiankom udało się znaleźć przełamanie, doprowadzając w spotkaniu do stanu 2:2 – 25:17. W obliczu takiego obrotu trener Caprara dał jeszcze pograć innym zawodniczkom, a do końca o wygraną 3:1 walczyły Georgiana Popa Sabrina Starks.

Tie-break, to już loteria. Mimo dobrego startu MOYA Radomka Radom nie poszła za ciosem, szybko tracąc inicjatywę Siatkarki C.S.O. zaczęły zdobywać punkty seriami, za moment cieszą się już z wygranej 3:2 – 15:10. Całość atakiem zamknęła Nicole Van De Vosse

MOYA Radomka Radom – CSO Voluntari 2005 2:3
(25:23, 19:25, 16:25, 25:17, 10:15)

Składy zespołów:
Radomka: Żylińska (13), Plaga (12), Gałkowska (15), Garita (11), Petrenko (5), Dagmara Dąbrowska (16), Niemcewa (libero) oraz Molczanowa, Szumera (2), Jęcek
CSO: Ionescu (10), Starks (12), Radosowa (19), Van de Vosse (17), Popa (10), Gunczewa (1), Mazej (libero) oraz Ruci, Schut (4), Duchesneau (3), Axinte (2), Alexandru

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w Pucharze CEV kobiet

PlusLiga