JSW Jastrzębski Węgiel przegrał pierwsze spotkanie 1/8 finału z Gas Sales Bluenergy Piacenza. Pomimo wygranego pierwszego seta drużyna z Włoch zdominowała gospodarzy wygrywając w czterech setach.
Jastrzębski Węgiel się nie przestraszył
Początek spotkania był imponujący w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla. Po bloku Łukasza Usowicza gospodarze prowadzili 4:1. Goście z Włoch nie mieli jednak problemu z dogonieniem rywali, a w ich szeregach świetnie radził sobie Efe Mandiraci (6:7). Kilka minut później wschodząca gwiazda tureckiej reprezentacji została zatrzymana przez Łukasza Kaczmarka (14:10), jednak Jastrzębianie ponownie nie byli w stanie utrzymać wypracowanej przewagi – atak Turka po prostej dał remis po 16. Przez chwilę walka toczyła się punkt za punkt, ale w kluczowym momencie kontrę skończył Anton Brehme i po nieudanej akcji gości premierowa odsłona padła łupem Jastrzębskiego Węgla.
Rywale naciskają
Zdecydowanie lepiej drugą część meczu zaczęli podopieczni Dante Bonifante. Włoska ekipa wyraźnie wzmocniła zagrywkę, z czym nie mogli poradzić sobie zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju. Co prawda gospodarze na chwilę doprowadzili do remisu, ale dobra gra rywali w polu serwisowym, a co za tym idzie także w bloku, pozwoliła drużynie z Piacenzy wypracować cztery oczka przewagi (17:13). Ręki za linią dziewiątego metra nie wstrzymywał również José Miguel Gutiérrez (22:17) i po mocnym ataku Alessandro Bovolenty w meczu był remis.
Nieudana pogoń
Chociaż widowiskowy blok Benjamina Toniuttiego pozwolił jego drużynie odskoczyć na 7:3 na początku seta, to Mandiraci do spółki z Gutiérrezem szybko doprowadzili do wyrównania. Gospodarze grali ofiarnie w obronie, ale nie zawsze byli w stanie kończyć własne ataki. Mocno i pewnie uderzali za to siatkarze z Piacenzy, a ich potężne zagrywki nie ułatwiały życia miejscowej ekipie (18:22). Serię przy zagrywkach Kaczmarka mieli jeszcze podopieczni Andrzeja Kowala (22:23), a autowe zagranie Bovolenty dało remis. Passę przerwał dopiero atak Mandiraciego, a seta pechowo zakończył autowy atak Brehme.
Młode gwiazdy na fali
Mandiraci i Bovolenta zdominowali początek czwartej partii. Z zagrywkami tego pierwszego kompletnie radzili sobie gospodarze (3:8). Jastrzębski Węgiel miał pojedyncze, ale chociaż widowiskowe akcje (9:13). Piacenza zbliżała się do zwycięstwa, blokiem popisał się duet Paolo Porro-Bovolenta (19:11), a kolejne akcje były już pokazem siły. Do piłki meczowej doprowadził Bovolenta mocną zagrywką i to on atakiem zakończył spotkanie.
JSW Jastrzębski Węgiel – Gas Sales Bluenergy Piacenza 1:3
(25:23, 21:25, 23:25, 14:25)
Składy:
JSW: Kaczmarek (9), Toniutti (1), Szerszeń (9), Brehme (14), Gierżot (10), Usowicz (6), Granieczny (libero) oraz Lorenc, Kujundzić (4), Kufka, Zaleszczyk, Tuaniga
Piacenza: Porro (1), Mandiraci (23), Comparoni (6), Gutierrez (15), Bovalenta (20), Seddik (11), Loreti (libero) oraz Leon, Travica, Andringa, Bergmann
Zobacz więcej: Puchar CEV – wyniki i drabinka 2025/2026









