Strona główna » Puchar CEV. Koniec marzeń! Jastrzębski Węgiel za burtą

Puchar CEV. Koniec marzeń! Jastrzębski Węgiel za burtą

inf. własna

fot. plusliga.pl

Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla pożegnali się z rozgrywkami Pucharu CEV. W rewanżowym starciu 1/8 finału z Gas Sales Piacenza nie udało im się odrobić strat z pierwszego, przegranego 1:3 meczu. Włoski zespół do awansu potrzebował tylko dwóch wygranych setów i już w pierwszych partiach wykonał zadanie. Ostatecznie ponownie pokonał Pomarańczowych w czterech odsłonach.

Awans czeka!

Pewni siebie siatkarze z Włoch doskonale rozpoczęli spotkanie, od razu przejmując inicjatywę. Przełożyło się to bezpośrednio na wynik, bowiem za moment było już  6:2, a następnie 12:6 dla gospodarzy. Gracze Gas Sales Bluenergy Piacenza nie mieli sobie równych, lepiej prezentując się w każdym elemencie. Jastrzębianom jednak woli walki nie można było odmówić – 10:12. Ciężar gry wziął na siebie wówczas Miran Kujundzić, lecz pewny siebie Paolo Porro ciągle gubił Polaków, mając w gotowości do ataku wszystkich swoich towarzyszy. Lokalna drużyna szybko odpowiedziała, znów się dystansując – 18:22. Za moment było już po secie, a z prowadzenia cieszyła się ekipa gospodarzy – 25:20 (1:0).

Symboliczna kropka nad ‘i’

Równie jednostronna była druga partia, gdzie znów Piacenza punktowała każde niedociągnięcie oponentów z Polski. Siły Jastrzębianom wystarczyło jedynie na początek – 6:5, 8:7. Później zespół zbliżył się na jedno oczko, ale wszystko zweryfikowała druga część seta. Równych nie miał sobie Alessandro Bovolenta zdobywając punkty seriami. Miał on jednak do pomocy swoich kolegów na czele na Mandiracim i Comparonim. Wypracowana przewaga dała gospodarzom dużo spokoju i kolejną wygraną – 25:18 (2:0). Pojedyncze oczka Łukasza Kaczmarka czy Michała Gierżota, to wciąż było za mało.

Nieco przestrzeni

Wobec takiego stanu rzeczy Dante Boninfante desygnował do gry zmienników. Parę rezerwowych do gry wprowadził także trener Kowal. Efekt świeżości pozytywnie wpłynął na Jastrzębian, którzy niespodziewanie zaczęli dyktować tempo – 8:5, 16:10. Na miano bohatera ciężko zapracował Adam Lorenc, który zdobył 8 punktów. Na wysokości zadania stanął Joshua Tuaniga.  Drużyna gospodarzy miała problem ze złapaniem rytmu, a trzecia odsłona zakończyła się wygraną gości z Polski – 25:18.

Włosi górą także u siebie

Jak się okazało, przełamanie w trzecim secie było początkiem końca JSW Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Andrzeja Kowala niesieni uprzednim sukcesem mieli zamiar iść za ciosem, znów wysuwając się naprzód – 4:8. Ekipa lokalnych jednak odpowiedziała, trzymając w kolejnych minutach kontakt – 15:16, 21:20. Wciąż reguły dyktował Henri Leon, który miał do pomocy Lukasa Bergmanna i Daniela Iyegbekego. Świetne wejście Jordana Zaleszczyka, przy doskonałej grze Adama Lorenca nic nie dały. O losach spotkania zadecydował odważny rajd Piacenzy, której gracze za moment cieszyli się z wygranej i awansu do kolejnej rundy Pucharu CEV – 25:22 (3:1).

Gas Sales Bluenergy Piacenza – JSW Jastrzębski Węgiel 3:1   
(25:20, 25:18, 18:25, 25:22)

Składy zespołów:
Piacenza: Porro (1), Mandiraci (6), Comparoni (6), Iyegbekedo (11), Gutierrez Suarez (6), Bovolenta (10), Loreti (libero) oraz Leon (14), Travica (1), Andringa (4), Bergmann (5), Fraleone (3), Pace (libero)
Jastrzębski: Kaczmarek (6), Toniutti, Kujundzić (9), Brehme (3), Gierżot (5), Usowicz (8), Granieczny (libero) oraz Lorenc (14), Staszewski (1), Szerszeń, Kufka (4), Zaleszczyk (5), Tuaniga (1), Jurczyk (libero)

Zobacz również:
Wyniki rundy play-off Pucharu CEV M

PlusLiga