Siatkarki BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała przed meczem rewanżowym z Reale Mutua Fenera Chieri były w trudnym położeniu. W środę musiały wygrać za trzy punkty i dodatkowo „złotego seta”, by pozostać w turnieju. Polski zespół odpadł jednak z rozgrywek, bo rywalki z Włoch nie dały im żadnych szans na swojej hali.
Tortury świetną zagrywką
Polska ekipa musiała grać w trochę innym ustawieniu, bowiem kilka dni wcześniej kontuzji doznała Wiktoria Szewczyk. Mimo to, chciała od początku do końca utrzymać skupienie. Gdy w aut zaatakowała Elles Dambrink, zrobiło się 3:1 dla BKS-u. Włoska ekipa jednak szybko doprowadziła do remisu. Przez moment gra toczyła się punkt za punkt, ale potem gospodynie zaatakowały. Zatrzymały Kertu Laak, a serwisem popracowała Van Aalen. Tym samym Chieri odskoczyło na 10:7. Im dalej w set, tym trudniej było przyjezdnym wrócić do gry. Serwis był kluczowym elementem zaskoczenia ze strony włoskiej. W przyjęciu nękana była Adriana Adamek. Przewaga gospodyń wzrosła do 16:9, a później nawet do 21:10. Również zagrywka zrobiła robotę w końcówce, bowiem asem serwisowym gospodynie zamknęły premierową partię.
Awans przesądzony…
Chieri przysnęło trochę na początku drugiej partii. Na boisku po stronie Bielszczanek pojawiła się za to Klaudia Nowakowska, która pomogła zbudować delikatny zapas 5:3. Ciężko było jednak utrzymać ten dystans, bo Włoszki miały o co grać. W roli liderki pracowała Dambrink. Kolejny z jej kontrataków dał wynik 12:9 dla gospodyń. Groźne serwisy posyłała Anastasia Cekulaev, co na półmetku utrudniało Bielszczankom zbudowanie płynnej akcji. Gospodynie w decydujący fragment seta wchodziły z zapasem 20:16. To oznaczało, że jeśli nie zmieni się postawa BKS-u – marzenia o awansie prysną. Tak też się stało, bo najważniejszy punkt Chieri zdobyło blokiem na Nowakowskiej.
Mecz trzeba było jednak dograć do końca. Na otwarcie blokiem popisała się Nikola Abramajtys, gospodynie straciły koncentrację i zaczęły się mylić. Potem blok na Dambrink dołożyła Martyna Borowczak i BKS odskoczył na 9:5. Widać było, że z Bielszczanek zeszło ciśnienie, a Włoszki zeszły z tonu, bo miały już wykonany swój cel. Sporo myliły się w atakach, a błędy zdarzały się nawet Dambrink. Asa serwisowego na 15:11 dołożyła Abramajtys. Wydawało się, że Bielszczanki utrzymają zapas do końca. Chieri jednak nie zamierzało męczyć się w długim meczu i postawiło wszystko na jedną kartę. Halimatou Bah kończyła wszystko, co dostawała, a potem jeszcze dołożyła blok na 21:21. Świetną serię zaliczyły siatkarki z Włoch, nie pozwalając BKS-owi już na żadną udaną akcję. Mecz zakończył aut z zagrywki Abramajtys.
MVP: Halimatou Bah
Reale Mutua Fenera Chieri – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0
(25:13, 25:20, 25:21)
Składy zespołów: wkrótce
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off Pucharu CEV siatkarek









