Strona główna » Puchar CEV. PGE Budowlani Łódź już poza europejskim turniejem

Puchar CEV. PGE Budowlani Łódź już poza europejskim turniejem

inf. własna

fot. Michał Szymański

Na wyjeździe siatkarki PGE Budowlanych Łódź zmierzyły się w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym Pucharu CEV z Reale Mutua Fenera Chieri ’76. Stawką meczu był awans do półfinału rozgrywek. Aby to osiągnąć polskie zawodniczki najpierw musiały wygrać spotkanie za trzy punkty, a następnie zwyciężyć w ewentualnym „złotym secie”. Włoski rywal nie pozostawił jednak złudzeń i bez większych problemów zakończył spotkanie wynikiem 3:0.

Dobry start Budowlanych nie wystarczył

Dobry start zaliczyły PGE Budowlani Łódź. Anastastasia Cekulaev nie przyjęła serwisu Pauliny Damaske, a Anett Nemeth nie trafiła w blok (4:2). Po asie Joanny Lelonkiewicz, Łodzianki odskoczyły na 7:3. Gospodynie bardzo szybko złapały swój rytm gry. Po bloku na Sasy Planinsec miały już tylko jeden punkt straty. W grze przyjezdnych zaczęły się pojawiać błędy. W ataku myliła się Maja Storck. Z kolei w ekipie z Chieri bardzo dobrze pracowało lewe skrzydło. Łodzianki utrzymywały jednak dwa punkty przewagi (13:11). W połowie seta wynik się wyrównał po tym jak atakująca Budowlanych zaserwowała w aut (14:14). Nagle role zaczęły się odwracać, ponieważ Łodzianki nie wykorzystały kilku swoich szans. Popełniły też parę błędów własnych. Na prowadzenie wyszły wtedy gospodynie (17:15). Planinsec nie mogła skończyć ataku z obiegnięcia. Przewaga faworytek szybko rosła. Swoją skuteczność odbudowała Nemeth (20:16). Przyjezdne popełniały coraz łatwiejsze błędy. Bruna Honorio dotknęła siatki i było już 22:18. Chwilę później została zablokowana. Elles Dambrink, która pojawiła się na parkiecie, skończyła pierwszą partię (25:18).

Powtórka z rozrywki

Łodzianki ponownie dobrze rozpoczęły seta. Po asie Alicji Grabki było 3:1. Dalej bardzo niską skuteczność w ataku miała Storck. Szybko została zablokowana przez Cekulaev, co doprowadziło do wyrównania. Przyjezdne starały się być bardzo czujne na siatce. Po dwóch widowiskowych czapach odskoczyły na 3 oczka do przodu (7:4). Budowlane grały świetnie w obronie i wyprowadzały skuteczne kontrataki. Dobrze radziła sobie Rodica Buterez (10:5). Wtedy na zagrywce pojawiła się Cekulaev, która odrobiła 2 punkty. Łodzianki nie pozwoliły się dogonić. Sprytne zagrania prezentowała Damaske. Jednak siatkarki z Chieri ponownie ruszyły do walki i zablokowały uderzenie Lelonkiewicz (13:13). Sytuacja z poprzedniej partii się powtórzyła. Budowlane zaczęły popełniać błędy, a swój rytm złapały gospodynie. Po świetnym uderzeniu Nemeth było już 19:16 dla ekipy z Chieri. Nie do zatrzymania była Stella Nervini, która kończyła wszystkie ataki (22:18). Piłkę setową Chieri zdobyło po popsutej zagrywce Grabki. Set zakończył się błędem w przyjęciu podopiecznych Macieja Biernata (25:19).

Rezerwowe również nie zawiodły

Trzecią partię oba zespoły rozpoczęły w rezerwowych składach. Budowlane zaliczyły kolejny udany start. Dzięki punktowemu blokowi prowadziły 4:2. Na środku dobrą zmianę dała Paulina Majkowska, po jej silnym ataku i asie serwisowym Honorio było już 8:4. Kibice mogli oglądać wiele przedłużonych akcji. Bardzo dobrze grę prowadziła młodziutka – Nadia Siuda, szczególnie pozytywnie układała się współpraca z Brazylijką, która kończyła większość akcji (11:7). Wtedy Łodzianki ponownie straciły koncentrację. Skuteczne zagrania prezentowała Alice Degradi. Gospodynie zdobyły 4 punkty z rzędu (11:11). W ekipie z Łodzi pojawiało się coraz więcej błędów. Aleksandra Wenerska została zablokowana i ponownie ekipa w Włoch wyszła na prowadzenie (16:14). Chieri dobrze radziło sobie na kontrze, co udowodniła Sara Alberi (20:16). W końcówce po stronie Budowlanych punktowała już tylko Karolina Drużkowska (21:18). W ataku nie do zatrzymania była Dambrink (23:19). Mecz zakończyła świetnym uderzeniem po bloku Degradi (25:21) i to Reale Mutua Fenera Chieri ’76 awansowało do półfinału.

Reale Mutua Fenera Chieri ’76 – PGE Budowlani Łódź 3:0
(25:18, 25:19, 25:21)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 Pucharu CEV kobiet

PlusLiga