Siatkarki BKS-u Bostik ZGO Bielsko-Biała wywalczyły awans do kolejnej rundy Pucharu CEV. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka po raz drugi pokonały OTP Banka Branik Maribor. Po pewnym trzysetowym zwycięstwie w pierwszym starciu w rewanżu rywalki postawiły trudniejsze warunki. Rywalki prowadziły już nawet 2:0 i były o krok od wyrównania stanu rywalizacji, ale wtedy BKS zaczął odrabiać straty i ostatecznie przypieczętował dzieło, doprowadzając do tie-breaka.
We wtorek awans w Pucharze CEV zagwarantowały sobie, rzutem na taśmę, siatkarki MOYA Radomki Radom. Dzień później ich ścieżką podążały kolejny TAURON Ligowiec. Mowa tutaj o zawodniczka BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, które zapewne nie spodziewały się tak ciężkiej przeprawy w rewanżu. Takie mecze jak ten środkowy dobitnie pokazują, że sport bywa przewrotny. Nie zmienia to jednak faktu, że obie polskie drużyny grają dalej, będąc już w ćwierćfinale rozgrywek.
Odwrócą losy?
Bielszczanki u siebie pokonały OTP Bank Branik Maribor 3:0. Rewanż dał jednak do pieca, a niewiele brakowało do złotego seta. Gospodynie meczu rewanżowego poszły na całość już w pierwszych minutach, dając popalić gościniom z Polski – 5:3. Choć podopieczne Bartłomieja Piekarczyka doprowadziły do remisu, to było to chwilowe – 11:8. Drużyna OTP szła za ciosem, brylując w ataku – 15:10. Zaskoczone Bielszczanki nie potrafiły dostatecznie odpowiedzieć, przegrywając na inaugurację – 20:25. Doskonale w mecz weszły Sydney Palazzolo oraz Iza Mlakar. Dwoiła się i troiła Reka Bozoki Szedmak, która w duecie z Aleksandrą Gryką walczyły do końca, ale gra drużyny i tak była daleka od ideału.
Równie jednostronnie było w drugiej części spotkania, gdzie znów siatkarki z Mariboru robiły wszystko, aby odwrócić losy dwumeczu. Słowenki natychmiast zbudowały sobie bezpieczną przewagę, nie pozostawiając zbyt wiele przestrzeni dla gościń – 5:2, 12:4. Po stronie BKS-u leżało wszystko, na czele z przyjęciem. Choć pod koniec ekipa odrobiła parę oczek – 16:19. To finisz należał już do lokalnych, które wszyły na prowadzenie 2:0 – 25:18. Do wcześniejszych frontmenek dołączyła z kolei Klara Milosić.
Bielszczanki atakują!
Po dwóch szalenie intensywnych setach gospodynie miały już dość wszystkiego. Błędy w niczym nie pomagały, a szansę tę wykorzystały przyjezdne z Polski. Podopieczne trenera Piekarczyka nie miały sobie równych. Trzecia partia padła ich łupem do 17, a czwarta zakończyła się wynikiem 25:13, dając gościniom remis 2:2. Jedna Mlakar niewiele mogła. Oba sety należały natomiast do Kertu Laak, która była nie do zatrzymania. Kapitan BKS-u mierzyła się z Palazzolo, lecz do pomocy wciąż miała Aleksandrę Grykę.
O losach spotkania zadecydował tie-break, gdzie Słowenki znów poszły na całość, chcąc powalczyć jeszcze o honor. Pierwsze akcje należały do Bielszczanek – 4:1. Szybko jednak był już remis po 7. Oba zespoły dały z siebie maksa, grając przez parę minut punkt za punkt. Mecz zwieńczyła gra na przewagi, a wygraną wyszarpały siatkarki BKS-u – 16:14. Decydujący cios lokalnym zadała zaś Reka Bozoki-Szedmak
OTP Banka Branik Maribor – BKS-u Bostik ZGO Bielsko-Biała 2:3
(25:20, 25:18, 17:25, 13:25, 14:16)
Składy zespołów:
Banka: Mlakar (20), Milośić (5), Palazzolo (20), Hutinski (12), Mlinar (3), Halużan (4), Cikać (libero) oraz Kneżević, Jularić (2), Seneković, Kaśelj, Zelko, Cikać (libero)
BKS: Orzyłowska (9), Borowczak (9), Gryka (14), Bozoki-Szedmak (4), Szewczyk (3), Laak (18), Adamek (libero) oraz Kecman (2), Nowakowska (4), Podlaska (9), Abramajtys (1), Michalewicz, Suska (libero)
Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV K









