PGE Projekt Warszawa do przedostatniego seta starcia z Cucine Lube Civitanova walczył o awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Tie-break z włoską ekipą zapewnił im udział w barażach Ligi Mistrzów, ale dopiero jako najlepszy zespół z 3. miejsca. Na ostatniej prostej, Warszawian wyprzedziło francuskie Montpellier.
Na ostatniej prostej
PGE Projekt Warszawa nie miał łatwego zadania przed ostatnią kolejką Ligi Mistrzów. Co prawda wiele zależało od nich, ale rywala mieli z wysokiej, włoskiej półki. Podopieczni Kamila Nalepki w starciu z Cucine Lube Civitanova przegrali co prawda 2:3, ale wywalczony punkt dał im upragniony awans.
Stołeczni w fazie grupowej grali w kratkę. Mają na swoim koncie trzy zwycięstwa i trzy porażki. Dwa razy musieli uznać wyższość wspomnianego Lube, przegrali również z Montpellier. Pomimo tego okazali się najlepszym zespołem z 3. miejsc, co premiowane jest awansem. Pozostałe ekipy z tych lokat zagrają w Pucharze CEV.
Końcowa klasyfikacja
Pierwsza lokata w grupie E należy do włoskiej drużyny i to ona zagra od razu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Lube przegrało jedno spotkanie – z zespołem z Francji. Drugą zapewnili sobie właśnie siatkarze Montpellier. W ostatniej kolejce szybko i bez straty seta uporali się z outsiderem, Volley Haasrode Leuven. Dzięki takiemu wynikowi wyprzedzili Warszawian lepszym bilansem zwycięstw i zajęli 2. miejsce w grupie E. Podobnie jak Projekt Warszawa, francuska ekipa także ma 10 punktów, ale bilans zwycięstw do porażek 4-2.
Bez wygranej w fazie grupowej pozostało jedynie Volley Haasrode Leuven, które swój występ w rozgrywkach europejskich zakończyło zerowym bilansem punktowym i jedynie dwoma wygranymi setami.









