Strona główna » Jakub Kochanowski ostrzy zęby przed Final Four Ligi Mistrzów! „Nie chce prorokować”

Jakub Kochanowski ostrzy zęby przed Final Four Ligi Mistrzów! „Nie chce prorokować”

Polsat Sport

fot. PressFocus

PGE Projekt Warszawa po fenomenalnej grze w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zapewnił awans do Final Four Ligi Mistrzów. Rywalem siatkarzy ze stolicy był inny polski zespół – Bogdanka LUK Lublin. Na nieszczęście ekipy Stephane’a Antigi ponieśli porażkę w czterech setach w pierwszym spotkaniu, natomiast w drugim starciu błyskawicznie Warszawianie zwyciężyli dwie partie, co zapewniło im awans do najlepszej „czwórki”. Tuż po meczu na antenach „Polsatu Sport” głos zabrał Jakub Kochanowski, który nie krył radości po przegranym, ale zarazem wygranym spotkaniu.

W 2025 roku się nie udało…

W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów w Final Four zameldowały się dwa zespoły z Polski, którymi były JSW Jastrzębski Węgiel oraz Aluron CMC Warta Zawiercie. Miejsca dla Warszawy zabrakło, a wszystko przez morderczy bój w ćwierćfinale z Halkbankiem Ankarą. Wówczas siatkarze ze stolicy pomimo porażki w pierwszym starciu doprowadzili do złotego seta, którego… przegrali 12:15. Zespół Kamila Nalepki nie chciał za wszelką cenę dopuścić do powtórki, dlatego już w pierwszym starciu z Lublinem triumfowali 3:1, aby w rewanżu dokończyć dzieła. Co prawda cały mecz wygrała Bogdanka, jednak ważne dwa sety na samym początku meczu padły łupem Projektu.

Kochanowski pragnie powtórzyć wyczyn sprzed pięciu lat!

Jakub Kochanowski już ma na swoim koncie triumf w Lidze Mistrzów, po który sięgnął z drużyną ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Wtedy polska drużyna w półfinale pokonała Zenit Kazań, a w finale rozprawili się w czterech setach z Itasem Trentino.

Środkowy PGE Projektu Warszawa w rozmowie z „Polsatem Sport” wypowiedział się na temat awansu do Final Four Ligi Mistrzów, a także zwrócił uwagę, że może być to dobry prognostyk przed końcem sezonu.

Bardzo chciałbym powtórzyć wyczyn sprzed pięciu lat. Cieszymy się bardzo, mimo że ta formuła jest dziwna, bo przegraliśmy mecz i są takie naturalne emocje, że po przegranej ciężko emanować pozytywną energią, ale generalnie super, że wzięliśmy rewanż za poprzedni rok. Wtedy nam bardzo zależało, żeby awansować na turniej finałowy, w tym roku ta sztuka się udała. Myślę, że spróbujemy zrobić niespodziankę! – rozpoczął Kochanowski, po czym odniósł się do sytuacji w trakcie meczu.

Przez obydwa te mecze mieliśmy jasno założone cele taktyczne i prawie wszystkie udało nam się zrealizować. Myślę, że Kamil (Nalepka przyp. red.) będzie z nas dumny po tym dwumeczu. Faktycznie zagraliśmy naprawdę porządnie. Mieliśmy bardzo mało słabych momentów, a takie zdarzały nam się w przeszłości. Nie chce prorokować, ale mam nadzieje, że jest to zwiastun takiej naprawdę dobrej formy, która zostanie z nami do końca sezonu – podsumował środkowy.

Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów Ligi Mistrzów

PlusLiga