Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Problemy PLKS-u Pszczyna

Problemy PLKS-u Pszczyna

fot. pgsador.it

PLKS Pszczyna już oddał miejsce w II lidze, a niebawem może przestać istnieć.  – W życiu czegoś takiego nie widziałem. Jesteśmy w potężnym kryzysie, w patowej sytuacji i nie bardzo wiemy, jak możemy sobie pomóc – o sytuacji mówi Janusz Kroll, wiceprezes pszczyńskiego klubu,

Sytuacja związana z pandemią dotknęła wiele klubów sportowych. Zwłaszcza tych z mniejszych miast, które swoje budżety opierały o miejskie dotacje i drobnych, lokalnych sponsorów. Teraz w dobie kryzysu niewiele podmiotów chce wykładać pieniądze na sport, stąd nic dziwnego, że kluby upadają.



Podobnie jest w świecie siatkówki. I choć kryzys nie dotknął tych największych, to w klubach I i II ligi rozgrywają się prawdziwe dramaty. Nie inaczej jest w Pszczynie. Występujący ostatnio w II lidze PLKS już wie, że nie wystąpi w rozgrywkach sezonu 2020/21. Teraz trwają starania, by klub w ogóle uratować.

Co najistotniejsze – nie kryzys związany z koronawirusem jest tu największym problemem. W tym przypadku problemy mają przede wszystkim charakter organizacyjny. Z szefową klubu Teresą Zarobkiewicz nie ma kontaktu, skład zarządu jest niepełny, a uzupełnienia wymaga również komisja rewizyjna. Dopiero ona może zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie, które odwoła prezesa. Ale na razie nie ma kto tego zrobić.

Już sam nie wiem, co mam mówić w tej sprawie. W życiu czegoś takiego nie widziałem. Jesteśmy w potężnym kryzysie, w patowej sytuacji i nie bardzo wiemy, jak możemy sobie pomóc – załamuje ręce Janusz Kroll, wiceprezes pszczyńskiego klubu, który jest jednym z ostatnich, który pozostał w klubie.

Janusz Kroll chce poprosić sąd rejestrowy w Katowicach o pomoc prawną. – Jesteśmy w patowej sytuacji i chciałbym wiedzieć, jakie są nasze możliwości wskutek braku pełnego składu zarządu i komisji rewizyjnej. Nie będę się wdawał w szczegóły, ale niektóre zagrania pani prezes mogą mieć kontekst prokuratorski. Mamy już tego dosyć. Wystarczyłyby dwa, trzy personalne ruchy i można byłoby poukładać klub na nowo – dodaje wiceprezes pszczyńskiego zespołu.

*autorem jest Michał Kalinowski

*więcej na sportdziennik.com

źródło: sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2020-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved