Strona główna » Bartosz Kurek dał przykład jak być liderem! Norbert Huber nie może być w dobrym nastroju

Bartosz Kurek dał przykład jak być liderem! Norbert Huber nie może być w dobrym nastroju

inf. własna, Platforma X Jakub Balcerzak

fot. Aflo Co. Ltd.

Niedziela w japońskim SV League była udana tylko dla Bartosza Kurka. Jego Tokyo Great Bears po raz drugi pokonało VC Nagano. Tym razem stołeczni wygrali 3:1, a jednym z liderów był polski atakujący. Zapisał na swoim koncie zawrotne 28 oczek, co zdecydowanie przyczyniło się do końcowego rezultatu. Niestety z porażką musiał się pogodzić Norbert Huber. Wolfdogs Nagoya po sobotnim zwycięstwie, tym razem przegrała gładko 0:3 z JT Hiroshima Thunders.

Kurek po raz kolejny zabłysnął

Drugi mecz i drugie zwycięstwo. Po sobotnim trzysetowym pojedynku, Tokyo Great Bears po raz kolejny okazało się lepsze od ostatniej drużyny w tabeli, czyli VC Nagano. Tym razem siatkarze z Tokio potrzebowali czterech setów, by wywieźć z boiska rywali cenne trzy punkty. Pierwsze trzy partie były bardzo wyrównane, kończyły się różnicą zaledwie dwóch oczek. Przyjezdni rozpoczęli od mocnego uderzenia, prowadząc na starcie 5:2. Gospodarze zdołali ich dogonić. W połowie pierwszej odsłony wynik cały czas oscylował wokół remisu (14:14). Pod koniec pierwszego seta, to siatkarze z Nagano odskoczyli na 3 punkty (22:19). Jednak ekipa Bartosza Kurka nie dawała za wygraną i doprowadziła do gry na przewagi (24:24). To było wszystko na co było ich stać. Gospodarze nie dali wyrwać sobie zwycięstwa i triumfowali – 27:25.

Drugą partię fatalnie rozpoczęli goście z Tokio. Przegrywali na starcie 8:1. Szybko udało im się odrobić starty (9:8). Jednak gospodarze wciąż mieli dwa oczka przewagi (14:12, 17:15, 21:19). Bartosz Kurek robił, co mógł by doprowadzić do wyrównania. Udało się to w samej końcówce (22:22). Kibice ponownie byli świadkami seta na przewagi. Walka była niesamowicie zacięta, ale to Tokyo Great Bears wyszedł z tej batalii zwycięsko (32:30). Trzecia odsłona od początku była bardzo wyrównana (2:2, 5:5). Żaden zespół nie był w stanie zbudować większej przewagi. Goście odskoczyli dopiero w końcówce i doprowadzili do wygranej – 25:23.

Ostatni set lepiej otworzyli gospodarze (3:1). Jednak ekipa z Tokio szybko złapała swój rytm (7:7). Do połowy tej partii obie drużyny grały punkt za punkt. Dopiero w końcówce goście odskoczyli na dwa punkty (20:18). Zdobyli kilka oczek w serii, co pozwoliło im zamknąć ten mecz – 25:21 i 3:1 w setach. To było zdecydowanie spotkanie polskiego atakującego. Zapisał na swoim koncie aż 28 punktów (23 w ataku, 2 z zagrywki i 3 blokiem). Atakował z 53 % skutecznością, dokładając do tego 6 obron. Wtórował mu Luciano Vincentin, który punktował 18 razy, przy 61 % skuteczności uderzeń. Do tego utrzymał przyjęcie zespołu na poziomie 52 %. Tokyo Great Bears utrzymuje się na 5. miejscu w tabeli.

Nieudane zakończenie weekendu

Niestety dobra passa skończyła się dla zespołu Norberta Hubera. Po sobotnim zwycięstwie 3:2 nad szóstym w tabeli JT Hiroshima Thunders, tym razem Wolfdogs Nagoya uległa w trzech setach (23:25, 19:25, 22:25). Wciąż jednak znajduje się w najlepszej trójce zestawienia. Początek wyjazdowego spotkania był pomyślny dla drużyny z Nagoi (6:3). Bardzo szybko sytuacja się wyrównała (7:7). Potem inicjatywę przejęli gospodarze, którzy szybko odskoczyli na 4 punkty do przodu (18:14). Gościom udało się jeszcze doprowadzić do remisu po 22. Ostatnie słowo należało jednak do ekipy z Hiroszimy (25:23).

Pierwsza partia była najbardziej wyrównaną, kolejne odbyły się już pod dyktando gospodarzy. Druga odsłona rozpoczęła się od gry punkt za punkt (3:3, 8:8). Wtedy siatkarze JT Thunders zaczęli budować swoją przewagę (11:8). Zespół z Nagoi zdobywał tylko pojedyncze oczka (17:13, 20:15). W końcówce przewaga wynosiła już 6 punktów (22:16). Set zakończył się pewną wygraną gospodarzy – 25:19. Ostatniego seta z impetem otworzyła ekipa z Hiroszimy (5:2). Przewaga rosła lawinowo (12:6), w połowie trzeciej osłony wynosiła już 7 oczek (17:10). Wtedy na mały zryw zdobyli się goście, którzy zaczęli odrabiać straty (22:20), ale nie dali już rady dogonić swoich rywali. Mecz zakończył się wynikiem 3:0.

Norbert Huber zdobył w tym starciu zaledwie 2 oczka w ataku. Nie punktował blokiem, ani zagrywką. Najwięcej punktów w tym pojedynku zdobył Felipe Moreira Roque (16 p.) z JT Hiroshima Thunders.

Zobacz również:
Korneluk i Stysiak zagrają o mistrzostwo! Stefano Lavarini spogląda na Turcję?

PlusLiga