Bartosz Kurek rozegrał bardzo dobre spotkanie w niedzielnym meczu SV League, w którym jego Tokyo Great Bears pokonali na wyjeździe Wolfdogs Nagoya 3:0. Był to drugi mecz tego weekendu pomiędzy zespołami Polaków – dzień wcześniej lepsi okazali się gospodarze z Nagoi, ale w rewanżu drużyna kapitana reprezentacji Polski nie pozostawiła rywalom złudzeń. Atakujący ponownie należał do najskuteczniejszych zawodników na parkiecie i odegrał kluczową rolę w zwycięstwie swojego zespołu.
Rewanż za sobotnią porażkę
Sobotnie spotkanie między zespołami Bartosza Kurka i Norberta Hubera zakończyło się zwycięstwem Wolfdogs Nagoya 3:1. Zespół polskiego środkowego lepiej prezentował się w kluczowych momentach i wykorzystał atut własnej hali, dzięki czemu sięgnął po komplet punktów. Tokyo Great Bears nie zamierzało jednak poddać się bez walki i już dzień później siatkarze tego klubu wyszli na parkiet wyraźnie zmotywowani, aby doprowadzić do wyrównania w weekendowym dwumeczu.
Warto dodać, że nie była to pierwsza konfrontacja obu drużyn w obecnym sezonie. W styczniu zespoły mierzyły się już w Tokio i wtedy dwukrotnie lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 3:2 oraz 3:0. Tym razem rywalizacja ponownie przyniosła sporo emocji, a niedzielne starcie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem gości.
Kurek poprowadził zespół do zwycięstwa
Pierwszy set przebiegał pod pełną kontrolą przyjezdnych. Tokyo Great Bears szybko wypracowało sobie przewagę i utrzymało ją do końca partii, wygrywając 25:18. Bardzo dobrze funkcjonował atak, w którym regularnie punktował Kurek, a drużyna z Nagoi miała problem ze znalezieniem skutecznej odpowiedzi.
W drugiej odsłonie gospodarze próbowali nawiązać bardziej wyrównaną walkę, jednak także tym razem inicjatywa należała do zespołu z Tokio. Skuteczna gra w ofensywie oraz dobra postawa w bloku pozwoliły gościom kontrolować przebieg seta, który zakończył się wynikiem 25:20.
Najwięcej emocji przyniosła trzecia partia. Wolfdogs Nagoya starała się doprowadzić do przedłużenia spotkania i przez długi czas utrzymywała kontakt punktowy. W końcówce meczu więcej spokoju zachowali jednak siatkarze Tokyo Great Bears, a ważne punkty zdobywał także atakujący reprezentacji Polski, który w decydujących momentach wziął na siebie odpowiedzialność za grę zespołu. Ostatecznie goście zwyciężyli 25:22 i zamknęli mecz w trzech setach.
Kapitan znów najlepszy, kolejne MVP!
Weekendowe spotkania mogły być szczególnie interesujące dla polskich kibiców, ponieważ w obu zespołach występują reprezentanci Polski. Jednak Norbert Huber z powodu kłopotów zdrowotnych pauzował w obu pojedynkach. Na boisku można było obserwować grę tylko polskiego atakującego. Bartosz Kurek zdobył 18 punktów i był jednym z liderów swojego zespołu. Atakujący imponował skutecznością w ofensywie, kończąc ponad 60 procent akcji w ataku, a do dorobku punktowego dołożył także po dwa punkty zagrywką i blokiem.
Taki sam dorobek punktowy miał Luciano Vicentin, który wspierał Kurka w ofensywie. Po drugiej stronie siatki najwięcej razy punktował Taito Mizumachi, jednak tym razem jego drużyna musiała uznać wyższość rywali. Wygrana w Nagoi jest bardzo cenna dla zespołu z Tokio, który w końcówce rundy zasadniczej walczy o jak najlepszą pozycję w tabeli. Na ten moment zespół z Tokio jest piąty, a ekipa z Nagoi trzecia w SV League.
Wolfdogs Nagoya – Tokyo Great Bears 0:3
(18:25, 20:25, 22:25)
Zobacz również:
Liga japońska – terminarz, wyniki i tabela









