Liga włoska kobiet w niedzielę zakończyła przedostatnią rundę fazy zasadniczej. Już wiadomo, że Joanna Wołosz i jej Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano zajmą pierwsze miejsce w tabeli przed startem play-off. W minionej kolejce drużyna polskiej rozgrywającej 3:1 pokonała Bartoccini-Mc Restauri Perugia. Z kolei zespół Nataszy Ornoch musiał uznać wyższość Savino Del Bene Scandicci, które było zdecydowanym faworytem tego pojedynku. O udział w play-off wciąż będą walczyć: Eurotek Laica Uyba i Il Bisonte Firenze.
Imoco Conegliano już pewne
W niedzielę we włoskiej Serie A rozegrano 25. kolejkę spotkań. To był bardzo intensywny tydzień na włoskich parkietach. Zaledwie w środę, 11.02 zakończyła się poprzednia runda. Do końca fazy zasadniczej została już tylko jedna kolejka, która odbędzie się w najbliższą sobotę. Pierwsze rozstrzygnięcia są już znane. Liderem tabeli na pewno pozostanie Imoco Volley Conegliano, którego barw broni Joanna Wołosz. W niedzielę zespół byłej kapitan reprezentacji Polski pokonał 3:1 ekipę z Perugii, czyli tegorocznego spadkowicza.
Nie był to bardzo łatwy mecz dla mistrzyń Włoch, w ostatnim secie przeciwniczki były bliskie doprowadzenia do tie-breaka. Ostatecznie Imoco triumfowało 26:24. Imoco ma na swoim koncie 69 punktów, o 7 więcej od drugiej Savino Del Bene Scandicci. Na pewno nie straci więc swojej pozycji. Polska rozgrywająca pojawiła się w wyjściowej szóstce, ale tym razem nie zdobyła żadnego punktu. Jej zespół do zwycięstwa poprowadziła Fatoumatta Sillah, która punktowała 22 razy.
✅
— Prosecco Doc Imoco Volley (@ImocoVolley) February 15, 2026
4° set – venticinquesima giornata – Serie A1 LVF Tigotà
𝗣𝗿𝗼𝘀𝗲𝗰𝗰𝗼 𝗗𝗼𝗰 𝗔. 𝗖𝗮𝗿𝗿𝗮𝗿𝗼 3
Bartoccini MC-Restauri Perugia 1
(25-18 | 21-25 | 25-17 | 26-24)
📸: Gregolin#ImocoVolley #Gameday #proseccodoc #AntonioCarraro pic.twitter.com/YaNevBL4wd
Swoją moc potwierdziła także ekipa ze Scandicci. Jej przeciwnikiem była Cbf Balducci Hr Macerata, w której występuje Natasza Ornoch. Tym razem Polka nie pojawiła się na parkiecie. Zdecydowanym faworytem tego meczu było Savino, które pokonało rywalki 3:0 (25:15, 25:20, 25:17). W ataku oba zespoły wypadły podobnie. Natomiast gospodynie ze Scandicci zagrały kapitalnie w elemencie bloku (15 do 1 p.). Popełniły też mniej błędów własnych. Najwięcej punktów dla zwycięskiej drużyny zdobyła po raz kolejny – Jekaterina Antopova. Z kolei liderką Maceraty okazała się Clara Decortes.
Faworytki zrobiły co trzeba
Jeszcze dwa inne mecze zakończyły się w trzech setach. Zespoły z top 4 nie dały najmniejszych szans przeciwniczkom. Kolejne trzy oczka zapisała na swoim koncie Numia Vero Volley Milano, czyli aktualnie trzecia ekipa zestawienia. Zespół prowadzony przez Stefano Lavariniego nie dał najmniejszych szans Eurotek Laica Uyba, które wciąż walczy o awans do fazy play-off. Na ten moment siatkarki tego klubu są dziewiąte. Oprócz zagrywki, w każdym innym elemencie siatkarskiego rzemiosła przeważał faworyt meczu, szczególnie w ofensywie (47 do 30 p.). Najwięcej oczek w całym spotkaniu zdobyła Paola Egonu – 23 p. W ostatniej kolejce Numia Vero Volley Milano zmierzy się bezpośrednio o drugą pozycję z Savino DeL bene Scandicci.
Po zaskakującej porażce w minionej rundzie na zwycięską ścieżkę powróciły zawodniczki Reale Mutua Fenera Chieri ’76. Tym razem uporały się z Omag-Mt San Giovanni In Marignano, czyli dziesiątą drużyną w stawce. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 (25:13, 25:18, 25:23). Oprócz ostatniej partii, zdecydowaną przewagę miały gospodynie meczu. Zagrały świetnie w ataku i w bloku. Zwycięska ekipa miała dwie liderki – Anett Nemeth i Stellę Nervini. Już w najbliższy czwartek ten zespół będzie przeciwnikiem Budowlanych Łódź w rozgrywkach o Puchar CEV.
Siatkarskie bitwy na noże
W ostatnich trzech pojedynkach do wyłonienia zwycięzców potrzebne były tie-breaki. Najbardziej zaskakującym wynikiem tej kolejki było pięciosetowe starcie Igor Gorgonzola Novara z Honda Cuneo Granda Volley. Faworytki z Novary ostatecznie przegrały 2:3 na własnym parkiecie. Mimo, że prowadziły 2:1, nie były w stanie dowieść tego wyniku. Kolejne dwa sety padły łupem przyjezdnych. To spowodowało spadek o jedną pozycję w tabeli. Co ciekawe w statystykach ekipa z Novary wyglądała lepiej, ale popełniła dużo więcej błędów własnych. Mimo 31 punktów Tatiany Tołok, dwa punkty powędrowały do zespołu z Cuneo.
Wyrównane starcie rozegrały też sąsiadki w tabeli – Volley Bergamo i II Bisonte Firenze. Drużyna z Florencji nie wykorzystała dużej szansy na pokonanie rywalek za 3 punkty. Wygrały pierwsze dwie partie 25:17 i 26:24, a potem role kompletnie się odwróciły. Bergamo doszło do głosu i triumfowało 25:18 i 25:21. O wszystkim zadecydował 5. set, który gospodynie wygrały 15:11. W całym meczu Volley Bergamo zdobyło tylko 5 punktów więcej od przeciwniczek. W zwycięskiej drużynie nie było jednej liderki. Aż trzy zawodniczki zdobyły po 13 oczek, a 14 zapisała na swoim koncie Kendall Kipp. II Bisonte Firenze prowadziła Jolien Knollema.
W pięciu setach zamknął się też pojedynek między Megabox Ondulati Del Savio Vallefoglia i Wash4green Monviso Volley. To był najbardziej zacięty mecz tej kolejki. Aż cztery sety kończyły się różnicą tylko dwóch punktów. Dopiero w tie-breaku gospodynie z Vallefoglii wrzuciły 5. bieg i pokonały rywalki 15:11. W ataku dużo lepiej wypadła ekipa Monvisio Volley (75 do 63), ale popełniła też 14 błędów własnych więcej. Najlepszą zawodniczką zwycięskiej drużyny była Erblira Bici (24 p.), z kolei po stronie przyjezdnych wyróżniały się Anna Davyskiba i Lena Kindermann. Ostatnia kolejka fazy zasadniczej odbędzie się w najbliższy weekend.
Zobacz również:
Liga włoska kobiet – terminarz, wyniki i tabela rozgrywek









