Aluron CMC Warta Zawiercie w poniedziałek wielkanocny walczyła o pozostanie na polu bitwy o półfinał mistrzostw Polski. Spotkanie rewanżowe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle stało na wysokim, wyrównanym poziomie, ale więcej szczęścia mieli podopieczni Michała Winiarskiego.
Warta Zawiercie z lepszym początkiem
Aluron CMC Warta Zawiercie dobrze zaczęła spotkanie, wypracowała sobie dwupunktowe prowadzenie (4:2). Dobrze działał sobie Bartłomiej Bołądź, jego blok dał wynik 10:6. Goście zaczęli jednak popełniać błędy własne i na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Zawiercianie nie byli w stanie zbudować sobie przewagi, choć cały czas byli minimalnie lepsi (19:18). W końcówce więcej błędów popełniali jednak miejscowi, a dzieła dopełnił Aaron Russell.
ZAKSA mogła zrobić… ZAKSĘ
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na początku drugiego seta lekko dominowała. Piłkę przechodzącą skończył Jakub Szymański, a kolejne mocne zagrywki kędzierzynian sprawiały sporo problemów przeciwnikom (12:7). Podopieczni Andrei Gianiego zdecydowanie dyktowali warunki, asa dołożyli Quinn Isaacson i Igor Grobelny (19:11). ZAKSA, wydawało się, pewnie zmierzała w stronę remisu w całym spotkaniu (24:17). Wtedy jednak w polu zagrywki pojawił się Bartosz Kwolek. Cała seria jego serwisów i kontr Russella dało jeszcze nadzieję Zawiercianom (23:24). W ostatnim możliwym momencie gospodarze zamknęli jednak partię, choć było to po błędzie rywali.
Końcówka decydowała
Kędzierzynianie dobrze zaczęli także kolejną część meczu (4:0). ZAKSA rewelacyjnie prezentowała się w obronie, a nie brakowało przedłużonych akcji (11:6). Warta Zawiercie mozolnie starała się odrabiać straty (14:15), ale znów to ZAKSA wygrywając świetną akcję, odskoczyła (19:16). W kluczowym momencie seta swój rytm znaleźli wicemistrzowie Polski, którzy skrzętnie wykorzystywali błędy miejscowych i po ataku ze środka Mateusza Bieńka przechylili tę partię na swoją korzyść.
Kwolek i Russell
Podopieczni Michała Winiarskiego lepiej weszli w czwartego seta (5:2). Imponujący “gwóźdź” Szymona Jakubiszaka mocno pobudził jego zespół (5:6), gra zdecydowanie się wyrównała. Nikt nie składał broni, a akcje cały czas były długie (15:15). Nie brakowało też błędów. Wszystko miało rozstrzygnąć się w końcówce. W nią lepiej weszli Kędzierzynianie (21:20). Ostatnie momenty znów należały do Kwolka i jego zagrywki, a także ataków Russella (25:23).
MVP: Bartosz Kwolek
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3
(22:25, 25:23, 23:25, 23:25)
Składy zespołów:
ZAKSA: Grobelny (5), Urbanowicz (5), Rychlicki (16), Szymański (16), Jakubiszak (9), Isaacson (1), Czunkiewicz (libero) oraz Szymura (1), Rećko (4) i Krawiecki
Warta: Tavares (1), Russell (20), Bieniek (7), Bołądź (13), Kwolek (18), Gladyr (4), Popiwczak (libero) oraz Ensing, Nowosielski i Łaba
Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału PlusLigi 2025/2026









