Strona główna » PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło

PlusLiga. W końcu wszystko jasne. W Sosnowcu walki nie zabrakło

inf. własna

fot. PressFocus

Sporą niespodzianką było to, że akurat rywalizacja ćwierćfinałowa lidera z ósmą ekipą po fazie zasadniczej PlusLigi toczyła się na pełnym dystansie. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie zdołała jednak sprawić sensacji. Choć Kędzierzynianie postawili się Zawiercianom również w trzecim meczu, to do półfinału zameldowała się Aluron CMC Warta Zawiercie. Tym samym poznaliśmy drugą półfinałową parę. Podopieczni trenera Winiarskiego zagrają o finał z Asseco Resovią Rzeszów.

Zagrywka mocnym atutem Zawiercian

Na początku meczu trwała wzajemna wymiana ciosów, Warta po autowym ataku Rychlickiego prowadziła 5:3. Riposta przyjezdnych była natychmiastowa. Wspomniany Rychlicki zdobył punkt w kontrataku i był remis po 5. Przez dłuższy czas gra toczyła się punkt za punkt (9:9, 11:11). Dwa asy serwisowe Bieńka oraz punktowy blok Bołądzia dały Jurajskim Rycerzom trzypunktową przewagę (15:12). Grę przerwał trener Andrea Giani. Jego podopieczni tracili punktowy, grali czytelnie. Po tym jak został zablokowany Rychlicki przez Gladyra tablica wyników wskazała prowadzenie Zawiercian 19:14. Goście nie potrafili zniwelować strat, zmiany w składzie Kędzierzynian na niewiele się zdały. W końcówce seta dwoma asami serwisowymi popisał się Russell, było 23:18. Błąd Szymury w polu zagrywki zamknął tę partię.

Poszli za ciosem

Otwarcie drugiej części gry należało do gości. Blok Grobelnego na Bołądziu dał ZAKSIE dwupunktową zaliczkę (5:3). Po raz kolejny dał o sobie znać Russell po jego zagrywkach doszło do remisu po 5. Podobnie jak miało to miejsce w pierwszym secie do stanu po 8 obie drużyny grały punkt za punkt. Warta uruchomiła swój mocny element jakim była gra w bloku, po tym jak został zablokowany Rychlicki prowadziła 14:10. Zawiercianie lepiej zagrali na siatce oraz w obronie, odskoczyli na pięć punktów (18:13). Przerwa na żądanie wzięta przez trenera gości okazała się być dobrym posunięciem. Urbanowicz zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, jego koledzy po bloku na Bołądziu zbliżyli się na jeden punkt (21:20). Końcówka seta należał do Warty. Kontratak Gladyra sprawił, że prowadzili 24:21. Punkt na wagę zwycięstwa podarował Zawiercianom podarował Krawiecki, psując zagrywkę.

Bolesne przestoje

W trzeciej odsłonie meczu podopieczni Michała Winiarskiego przy serii zagrywek Gladyra prowadzili 4:1. Kędzierzynianie szybko odrobili straty (5:5) i poszli za ciosem. Odpowiedział Grobelny swoimi mocnymi zagrywkami. Warta w jednym ustawieniu straciła pięć punktów z rzędu, przegrywała 8:13. Ton wydarzeniom na boisku nadawali goście. Do stanu 17:13 utrzymali oni swoją przewagę. Wówczas do odrabiania strat zerwali się Zawiercianie, punktowali w bloku, doprowadzili do remisu 18:18. W końcówce po raz kolejny Jurajskim Rycerzom przytrafił się przestój w efekcie czego przegrali trzecia partię.

Bieniek ojcem zwycięstwa

W czwartym secie meczu Warta na początku zbudowała sobie trzypunktową przewagę (4:1). Przez dłuższy czas utrzymała się ta przewaga. Goście nie grali tak skutecznie jak miało to miejsce w poprzednim secie. Zepsute zagrywki przez obie drużyny obniżyły poziom spotkania. As serwisowy Grobelnego wlał nadzieję w serca siatkarzy ZAKSY, traciła ona jeden punkt do swoich rywali (14:15). To co się później działo na boisku można nazwać spektaklem jednego aktora. W polu zagrywki ręki nie zwalniał Mateusz Bieniek, przy jego serii zagrywek Warta zdobyła siedem punktów z rzędu, prowadziła 23:14. Punkt na wagę awansu do półfinału zdobył Jurij Gladyr.

MVP: Bartosz Kwolek

Aluron CMC Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1
(25:20, 25:22, 22:25, 25:16)

Składy zespołów:
Warta: Kwolek (17), Russell (12), Bołądź (11), Gladyr (17), Tavares (1), Bieniek (12), Popiwczak (libero) oraz Ensing (2) i Łaba
ZAKSA: Isaacson (1), Grobelny (7), Rychlicki (17), Urbanowicz (11), Szymański (9), Jakubiszak (6), Czunkiewicz (libero) oraz Rećko (1), Szymura, Krawiecki i Fijałek (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

PlusLiga