Jeszcze w niedzielne popołudnie wydawało się, że poniedziałkowe starcie Energi Trefla Gdańsk z Barkomem Każany Lwów może decydować o awansie Gdańszczan do play-off. Wyniki jednak tak się ułożyły, że mecz w Elblągu nie miał już żadnego znaczenia. Ani Trefl, ani Barkom nie mogli już zmienić swojej pozycji w tabeli. Wygrali goście, kończąc tym samym rundę zasadniczą sezonu. Teraz czas na grę o medale, choć już bez Trefla i Barkomu.
Ciężkie chwile Nasevicha…
Od początku meczu w Elblągu można było wyczuć, że siatkarze obu ekip byli głównymi bohaterami w starciu o przysłowiową „pietruszkę” na koniec sezonu. Barkom Każany-Lwów mógł się cieszyć z kolejnego utrzymania w PlusLidze, natomiast podopieczni Mariusza Sordyla mogli czuć niedosyt spowodowany wypadnięciem z szansy na grę w play-offach na ostatniej prostej.
Pierwsza partia była bardzo wyrównana, co idealnie przedstawiał wynik wyświetlający się w hali w Elblągu. Barkom Każany-Lwów do stanu 14:14 prezentował się naprawdę dobrze, a siatkarze ekipy gospodarzy kilkukrotnie zdołali zablokować Aleksieja Nasevicha. Wydawało się, że emocje będę towarzyszyć kibicom do samego końca, jednak drużyna gości wzięła sprawy w swoje ręce „odjeżdżając” rywalom na 5 punktów (15:20). Mimo kilku dobrych akcji z rzędu w wykonaniu Barkomu to nie udało się zbliżyć się do świetnie grających z kontrataku siatkarzy Trefla. Pierwszy set zakończył się wynikiem 21:25.
Gdańsk po zwycięstwo w trzech setach
Druga odsłona rozpoczęła się analogicznie do poprzedniej partii. Siatkarze Barkomu próbowali za wszelką cenę przejąć inicjatywę i powalczyć o zwycięstwo w tym secie. Tak się nie miało prawa wydarzyć, ponieważ siatkarze z Gdańska bardzo dobrze spisywali się w grze defensywnej oraz ofensywnej i nie pozwalali rywalom na łatwe zdobycie punktów. Przewaga gości zaczęła rośnie od wyniku 13:13 i z każdą kolejną akcją byli coraz bliżej zwycięstwa w drugiej partii, która ostatecznie zakończyła się wynikiem 20:25.
Komplet punktów Trefla w Elblągu
Trzecia partia już nie była tak wyrównana, jak dwie pozostałe, ponieważ siatkarze z Gdańska od razu wypracowali sobie kilka punktów przewagi. Z każdą kolejną akcją coraz lepiej wyglądała dyspozycja Nasevicha, który nie miał już takich problemów ze skutecznością, jak wcześniej. Przewaga ekipy Sordyla rosła i nieubłaganie zbliżali się do końca meczu. Barkom mimo wielu prób nie zdołał nawiązać walki w trzeciej partii, która zakończyła się rezultatem 16:25.
MVP: Joe Worsley
Barkom Każany Lwów – Energa Trefl Gdańsk 0:3
(21:25, 20:25, 16:25)
Składy zespołów:
Barkom: Kampa (), Pope (), Szczurow (), Tupczij (), Rogożyn (), Firkal (), Szewczenko (libero) oraz Woźny (libero) oraz Nakano, Wijecki () i Kuts
Trefl: Schamlewski (), Nasewicz (), Brand (), Orczyk (), M’Baye (), Worsley (), Koykka (libero) oraz Stępień (), Sobański () i Schulz ()
Zobacz również:
Wyniki i tabela fazy zasadniczej PlusLigi









