Strona główna » Problemom częstochowian nie ma końca. Odkrycie Nikoli Grbicia z kontuzją

Problemom częstochowian nie ma końca. Odkrycie Nikoli Grbicia z kontuzją

Tomasz Swędrowski – Polsat Sport

fot. Marek Osuchowski / KS Norwid Częstochowa

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa w środę rozgrywała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle mecz 12. kolejki PlusLigi. W składzie meczowym zabrakło środkowego, Jakuba Nowaka. Jak poinformował na antenie Polsatu Sport Tomasz Swędrowski – jest to spowodowane poważną kontuzją.

Z rewelacji do porażki

W sezonie 2025/2026 PlusLigi Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa jest jedną z tych drużyn, które zaskoczyły, ale niestety nie pozytywnie. Klub spod Jasnej Góry w minionej edycji rozgrywek grał rewelacyjnie i zakończył sezon na 8. miejscu po udziale w play-off. Oczekiwania były więc wysokie. Tymczasem, gracze z Częstochowy zajmują aktualnie ostatnią pozycję w tabeli, mając tylko jedno zwycięstwo na swoim koncie.

W trudnej sytuacji nie pomagają na pewno problemy kadrowe. Do meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, częstochowianie przystąpili w niepełnym składzie. W pierwszej szóstce mecz rozpoczął Tomasz Kowalski, który na rozegraniu zastąpił Luciano De Cecco. Nie wiadomo, dlaczego nastąpiła zmiana za Argentyńczyka, natomiast może być to tylko i wyłącznie pomysł trenera na element zaskoczenia rywali.

Jakub Nowak wykluczony z gry

To jednak nie jedyna trwoga siatkarzy Politechniki. Poza składem meczowym znalazł się bowiem Jakub Nowak. Środkowy, jak się okazuje, doznał złamania palca. Tę informację przekazał komentator Polsatu Sport, Tomasz Swędrowski. Na ten moment nie jest wiadomo, jak poważna jest to kontuzja. Można jedynie przewidywać, że przerwa 20-latka potrwa przynajmniej miesiąc.

Choć środkowy w ostatnim czasie nie grał spektakularnie, to wciąż był dużym wsparciem dla zespołu. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu zaledwie 20-letni środkowy był jednym z kluczowych ogniw reprezentacji Polski w swoim debiutanckim sezonie.

Politechnika Częstochowa wciąż szuka rozwiązania na swoje problemy. Od czterech kolejek zespół prowadzi nowy szkoleniowiec. Tej wymagającej próby podjął się Ljubomir Travica, który w poprzednim sezonie uratował Gas Sales Bluenergy Piacenzę. Władze klubu nie próżnowały, bo wcześniej postanowili rozwiązać kontrakt z trzymającym poziom w defensywie Mateuszem Masłowskim. Jego następca z II ligi, Bartłomiej Ostoj czeka na debiut. Póki co jednak nie zapowiada się na to, by ostatnie rewolucje znacząco poprawiły sytuację klubu.

Zobacz również:
Zła passa częstochowian trwa. „To jest w głowie”

PlusLiga