Strona główna » Mecz „za sześć punktów” pod okiem Nikoli Grbicia. Faworyt się wywiązał

Mecz „za sześć punktów” pod okiem Nikoli Grbicia. Faworyt się wywiązał

inf. własna

fot. SOPA Images Limited/Alamy

W ramach 17. kolejki PlusLigi, zespół Ślepska Malow Suwałki spotkał się ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Faworyci dopisali kolejne trzy „oczka” do tabeli i sukcesywnie uciekają z niepewnej strefy. Wszystko to na oczach selekcjonera seniorskiej reprezentacji Polski!

Zarówno Częstochowianie, jak i Suwalczanie w obecnie trwającym sezonie nieustannie walczą o bezpieczną pozycję w tabeli. U jej dołu jest niesamowicie ciasno, a więc mecz bezpośredni znaczył naprawdę wiele. Graczy obu drużyn na dodatek obserwowali zza boiska selekcjonerzy reprezentacji Polski, Nikola Grbić oraz Piotr Graban.

Do ostatniej piłki

Od pierwszej akcji widać było, o co obie ekipy grają. Po asie serwisowym Patrika Indry Częstochowianie byli o jedno „oczko” do przodu. Czujności nie tracił De Cecco, a na zagrywce nieźle czuł się też Adamczyk. W moment goście odskoczyli więc na 7:4. Wiele akcji przerodziło się w długie wymiany, a w nich potrzebna była cierpliwość. Sporo mieli jej gospodarze. Bardzo dobrze pracował Bartosz Filipiak, który był od tych najważniejszych piłek. Doszło do remisu, a potem na 12:11 blok postawił Asparuch Asparuchow. Praca na siatce była bardzo ważna w tym secie. W późniejszej części seta również przyjezdni skupili się na tym elemencie i wyrównali na 16:16. Od tego momentu każdy niuans się liczył. Asem w rękawie okazał się Antoni Kwasigroch, który dał piłkę setową – 24:22. Zaraz potem było po zabawie.

Niezastąpiony Bartosz Filipiak

Zespół z Suwałk chciał pójść za ciosem. Poziom w ataku trzymał Filipiak, a Asparuchow ponownie skupił się na bloku i gospodarze odskoczyli na 5:3. Z każdą kolejną akcją się napędzali, a ułatwiały im to błędy serwisowe ze strony przeciwnej. W pewnym momencie było już nawet 11:7. Ślepsk nie cieszył się jednak tym zapasem zbyt długo. Do Indry dołączył Milad Ebadipour i we dwóch skrócili dystans do rywali – 12:12. Ponownie jednak stracili okazję na więcej przez kolejne błędy. Dodatkowo, na ich nieszczęście w polu serwisowym świetnie czuł się Asparuchow i końcówka zrobiła się jednostronna – 18:13. Goście nie mogli się wyzbyć błędów w ataku. Wszystko przy stanie 25:18 wykończył blokiem David Smith.

Częstochowianie też znaleźli lidera

Losy tego meczu w swoje ręce postanowił wziąć Patrik Indra. Lider Częstochowian stworzył serię udanych ataków – 1:4. Regularnie odpowiadał mu Filipiak, ale błędy serwisowe szybko odbierały to, co gospodarze nadrobili. Po udanym ataku Henrique Honorato było 5:6, a chwilę później jego pomyłka zwiększyła dystans do trzech „oczek”. Takich zwrotów akcji było w tym secie jeszcze kilka. Po raz kolejny show skradł Filipiak, a jego formę czuł Karol Jankiewicz. Przed ostatnim etapem seta, atakujący wyrównał na 18:18. Ten decydujący moment okazał się być pierwszym w tym meczu, kiedy lider nie dowiózł. Błędy własne po raz kolejny zemściły się na wyniku, ale tym razem ofiarą okazał się zespół gospodarzy.

Blok, blok, a potem… blok

Nieudane zagrywki otworzyły kolejną partię. Remis utrzymywał się do stanu 3:3. Suwalczanom udało się odskoczyć na dwa „oczka”, ale zaraz blokiem odmienił to Indra. Ślepsk poczuł się dobrze na siatce, bo dwukrotnie z rzędu postawił pojedynczy blok – najpierw Jan Nowakowski, później Smith. Gra cały czas toczyła się jednak punkt za punkt. Ważniejsze akcje nadeszły dopiero na półmetku – 13:10. Smith i Filipiak dodatkowo stworzyli duet blokujących, co zwiększyło dystans na +5 dla gospodarzy. Goście szukali rozwiązań, dobrze pracowali w asekuracji, ale to podopieczni Dominika Kwapisiewicza napędzali się udanymi akcjami. Oprócz bloku, których było już aż sześć w tym secie, funkcjonowała też zagrywka. Ślepsk prowadził już 21:16, co dawało mu komfort w końcówce. Błąd Ebadipoura zamknął ten mecz.

MVP: Karol Jankiewicz

Ślepsk Malow Suwałki – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1
(25:22, 25:18, 22:25, 25:18)

Składy zespołów:

Ślepsk: Jankiewicz (4), Asparuchow (13), Nowakowski (5), Filipiak (30), Honorato (11), Smith (9), Mariański (libero) oraz Droszyński, Kwasigroch (1) i Wierzbicki
Politechnika: Ebadipour (9), Popiela (7), Indra (18), Lipiński (12), Adamczyk (11), De Cecco (4), Ostój (libero) oraz Jeanlys (1), Makoś (libero), Kiedos (1), Sługocki i Kowalski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi 2025/2026 – faza zasadnicza

PlusLiga