Asseco Resovia Rzeszów wróciła na zwycięską ścieżkę, pokonując Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowską. Danny Demyanenko w wywiadzie dla mediów PlusLigi przyznał, że było to bardzo ważne i zespół stanął na wysokości zadania, ponownie uruchamiając silnik siatkarskiej maszyny.
Powrót na zwycięską ścieżkę
Ostatnio rzeszowianom nie wiodło się najlepiej. Przegrali w Lidze Mistrzów z Aluronem CMC Wartą Zawiercie i w lidze z JSW Jastrzębskim Węglem. – Jeśli chodzi o mecz z Jastrzębiem, to trzeba oddać rywalom, że zagrali z nami fantastycznie. Moim zdaniem był to zdecydowanie jeden z ich lepszych meczów w tym sezonie. Z kolei my nie poradziliśmy sobie zbyt dobrze z reakcją na dobrą grę rywali.
Demyanenko tłumaczył, że w tym meczu siatkarze Resovii zamiast przejąć inicjatywę, czekali na rozwój wydarzeń i to ich zgubiło. Według środkowego kluczem do następnych zwycięstw jest nadawanie rytmu gry, żeby to rywale czuli presję. Potwierdził również, że w przegranych meczach zagrali słabiej w polu serwisowym i ten element na pewno musi ulec poprawie. Kanadyjczyk widzi, że kiedy zespół ma gorsze momenty, to szwankuje też zagrywka, bo zawodnicy nie podejmują ryzyka, a bez tego trudno wygrywać.
Intensywne granie przed świętami
Teraz Resovię czekają dwa trudne mecze wyjazdowe w Elblągu i Olsztynie. To ostatnie spotkania pierwszej rundy sezonu zasadniczego. Po nich układ tabeli zadecyduje o udziale w ćwierćfinałach Pucharu Polski. Resovia raczej nie powinna wypaść z szóstki, ale miejsce w lidze będzie w tym kontekście ważne, bo od niego będzie też zależał przeciwnik w meczu pucharowym. Demyanenko twierdzi, że w tych dwóch meczach najważniejsze będzie nastawienie i regeneracja. – To powinna być jedna z naszych mocnych stron. Na pewno czeka nas trudny tydzień, ale jeśli zajmiemy się wszystkim tak, jak chcemy, to będzie to świetny sposób na zakończenie pierwszej rundy w dobrym stylu tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.
Według środkowego częste granie nie powinno być dla rzeszowian problemem, bo zespół ma szeroki skład i dużo możliwości. Według zawodnika dużą rolę w takich okresach odgrywa psychika. Siatkarze muszą przestawić swoje myślenie gotowość do gry w warunkach zmęczenia. Jeżeli rzeszowianie pozytywnie się nastawią do nadchodzących spotkań, to powinni je wygrać.
Za wcześnie na przyznawanie tytułów
Demyanenko podsumował też pierwszą część sezonuw PlusLidze. – Moim zdaniem jest to zdecydowanie najlepsza liga na świecie. Poziom wszystkich drużyn jest bardzo wyrównany. Każdy mecz jest trudny. Grałem we Francji, we Włoszech i na arenie międzynarodowej, więc mogę powiedzieć, że dla mnie gra w Polsce jest zawsze wyzwaniem.
Kanadyjczyk podkreślił, że jest szczęśliwy, że może być częścią Resovii i grać na wysokim poziomie. Przyznał, że dużo od siebie wymaga i zawsze daje z siebie sto procent. Nie chce jednak dokonywać ocen, czy jest rewelacją sezonu. Na takie dywagacje radzi poczekać do końca rozgrywek.









