Strona główna » PlusLiga. Walka o półfinał przypłacona kontuzją?

PlusLiga. Walka o półfinał przypłacona kontuzją?

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – materiały prasowe

fot. Aleksandra Suszek

W trzecim meczu ćwierćfinałowym fazy play-off PlusLigi pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a Aluronem Warta Zawiercie z boiska zszedł Quinn Isaacson wracając tylko na podwójne zmiany. W rozmowie dla klubowych mediów tłumaczył, że zostanie poddany badaniom, które potwierdzą kiedy wróci do zdrowia.

Koniec PlusLigi z kontuzją

Aluron Warta Zawiercie wygrał 3:0 decydujące spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zameldowali się tym samym w półfinale play-off PlusLigi. Po pierwszym secie wygranym przez gospodarzy z boiska zszedł rozgrywający ZAKSY – Quinn Isaacson. Zastąpił go Marcin Krawiecki, co biorąc pod uwagę następną partię odmieniło oblicze gości. Od tamtej pory Amerykanin wchodził na boisko przy okazji podwójnej zmiany razem z Mateuszem Rećko. Jak się okazało w rozmowie dla klubowych mediów było to spowodowane podejrzeniem kontuzji. –Głównie chodzi, aby wszystko zweryfikować, jutro mam tomografie komputerową– mówił o swojej sytuacji Amerykanin w wywiadzie dla social mediów ZAKSY. Wspomniał również, że RTG oraz USG wskazują na złamanie przeciążeniowe dlatego wymagane są kolejne badania. Razem ze sztabem myśleli, że będzie czuł się lepiej podczas meczu.

Zagra w kadrze?

Warto wspomnieć, że rozgrywający ZAKSY doznał poważnej kontuzji sezon temu. Wtedy jeszcze w barwach Norwidu Częstochowa świetnie prezentujący się Amerykanin złamał dwa palce dłoni w grudniu 2024. Zastąpił go wtedy dyrektor klubu – Łukasz Żygadło, a on do gry wrócił dopiero w lutym. Jako, że zakończona rywalizacja z Wartą Zawiercie oznacza dla ZAKSY również koniec sezonu, to przerwa długość przerwy spowodowanej kontuzją ma kluczowe znaczenie w kontekście reprezentacje. W poprzednim sezonie Karch Kilary powołał rozgrywającego na mistrzostwa świata na Filipinach.

Zobacz wiecej: Wiceprezes Barkomu dementuje

PlusLiga