Strona główna » Był pomijany w kadrze, a u nas robi show. Duma z gry w PlusLidze go rozpiera

Był pomijany w kadrze, a u nas robi show. Duma z gry w PlusLidze go rozpiera

plusliga.pl

fot. Bartlomiej Wisniewski/Cyberfocus/Alamy Live News

W warszawskim klubie gra już od czterech lat, chociaż początkowo jego transfer był sporą zagadką. Niemiecki atakujący w tym sezonie gra pierwsze skrzypce pod batutą Tommiego Tillikainena. Jest bardzo szczęśliwy z gry w Polsce. – Mentalność ludzi w tym kraju sprawia, że naprawdę Polacy chcą osiągać wielkie rzeczy. Ludzie trzymają się razem i mają dobre podejście do osiągania wielkich rzeczy.

PGE Projekt Warszawa po sezonie 2024/2025, w którym sięgnął po brązowy medal mistrzostw Polski, przeszedł niemałą rewolucję. W przypadku stołecznego klubu duże zmiany nie były codziennością. Tym razem jednak zmieniono trenera oraz aż siedem nazwisk w składzie, a do tego karierę siatkarską zakończył Andrzej Wrona. W tym wszystkim jedno pozostało niezmienne – ważne ogniwo ofensywne pozostało na posterunku.

Linus Weber dumny z gry w PlusLidze

Linus Weber cieszy polskich kibiców swoją obecnością w PlusLidze już od czterech lat. Niemiecki atakujący dołączył do PGE Projektu Warszawa w sezonie 2022/2023. Ostatecznie został na dłużej, niż jeden sezon. Sam przyznał, że bardzo dobrze czuje się w Polsce.

Mentalność ludzi w tym kraju sprawia, że naprawdę Polacy chcą osiągać wielkie rzeczy. Ludzie trzymają się razem i mają dobre podejście do osiągania wielkich rzeczy. Mogę też w samych superlatywach wypowiadać się o poziomie PlusLigi, który jest wyższy w porównaniu z innymi międzynarodowymi rozgrywkami. Widać również, że siatkówka jest dobrym produktem telewizyjnym i marketingowym. Myślę, że wszystko to sprawia, że Polska to obecnie jedno z najlepszych miejsc do uprawiania siatkówki. Jestem więc zaszczycony, że mam okazję tu grać – docenił taką możliwość.

Wielu obcokrajowców, którzy przyjeżdżają grać do Polski, jest pod wrażeniem popularności siatkówki. Nie inaczej było z Weberem, bo choć kadra Niemiec miała ostatnio lepszy czas, to aż takiego zaangażowania kibiców ciężko było się spodziewać. – W Niemczech mamy po prostu inne priorytety. Zresztą jeśli chodzi o sporty, to uważam, że koszykówka powinna być teraz w Niemczech na pierwszym miejscu, bo osiągamy w niej ostatnio spore sukcesy. Tak naprawdę za wiele się o tym nie mówi, bo wszyscy skupiają się tylko na piłce nożnej – wyjaśnił siatkarz, a później dodał: Myślę, że my siatkarze często krytykujemy tę sytuację, podobnie jak inni sportowcy w Niemczech. To się jednak raczej nie zmieni. Uważam, że to duży problem, że media niemieckie nie wspierają innych dyscyplin sportowych. Również uwaga sponsorów nie jest tam kierowana.

Pierwszy taki sezon

PGE Projekt Warszawa dużo zyskał, podpisując kontrakt z Weberem. Siatkarz z roku na rok prezentuje się pewniej, czego efektem był też „awans” w hierarchii. Tegoroczne rozgrywki ligowe to dla Niemca spora szansa na pokazanie się na dłuższym dystansie. Jest bowiem pierwszym wyborem trenera Tommiego Tillikainena.

– Na pewno było w moim przypadku dużo wzlotów i upadków. W tym sezonie znalazłem jednak swoje miejsce w drużynie jako pierwszy atakujący. Jestem z tego bardzo dumny, ponieważ uważam, że poprawiłem swoją grę. Wykorzystałem też lato, ponieważ nie gram już w reprezentacji narodowej. Powiedziałbym więc, że jestem teraz jeszcze bardziej profesjonalny, również jeśli chodzi o sposób, w jaki spędziłem lato. (…) Chcę kontynuować tą pracę i poprawiać swoją grę. Uważam, że z sezonu na sezon jestem coraz lepszy, a nadal czuję, że mam jeszcze wiele do poprawienia.

Reprezentacja Niemiec na niego czeka?

Czy częstsze granie pomoże mu zwrócić na siebie uwagę selekcjonera reprezentacji Niemiec? W poprzednich latach z Michałem Winiarskim nie miał po drodze. Teraz jednak może się to zmienić, bo Polak zrezygnował ze stanowiska. Nowym szkoleniowcem został za to Massimo Botti, pracujący obecnie z Asseco Resovią Rzeszów.

Atakujący dyplomatycznie wypowiedział się na temat swoich szans w kwestii powołania. – Myślę, że ostatecznie decyzja będzie należała do trenera, ale też po części do mnie. Zobaczymy jak to się potoczy. Jest zbyt wcześnie, aby coś więcej na ten temat powiedzieć.Dla mnie wiele zależy od warunków, jakie będziemy mieli w drużynie narodowej, jakie będą założenia, cele, środowisko pracy i czy uda nam się dojść do porozumienia we wszystkich ważnych kwestiach, czy nie. To wszystko, co mogę na ten moment powiedzieć.

Zobacz również:
Reprezentanci Polski zaostrzyli apetyty. Inni weszli „z partyzanta”

PlusLiga