Na koniec 22. kolejki PlusLigi również nie zabrakło niespodzianki. PGE Projekt Warszawa nie dał rady Cuprum Stilonowi Gorzów. Gospodarze w dwóch pierwszych setach toczyli wyrównaną grę. W trzeciej partii goście dyktowali warunki i nie pozwolili wiceliderom tabeli PlusLigi przekroczyć bariery 20 punktów. Gorzowianie dzięki temu zwycięstwu niemal zapewnili sobie utrzymanie w siatkarskiej ekstraklasie.
Mała niespodzianka na start
Początek poniedziałkowego meczu należał do gospodarzy, a po asie Jurija Semeniuka było 6:4. Nie do zatrzymania był jednak Choizoba Neves Atu. Później asem odpowiedział kapitan gości, Kamil Kwasowski – 10:10, zaś po kolejnej wymianie dla Gorzowian trener Kamil Nalepka przerwał grę. Nic to jednak nie dało. Blokiem na Bartoszu Bednorzu popisał się jeszcze Chizoba – 13:11. Stołeczny zespół znalazł się w odwrocie, a niewiele mógł wracający po urazie Jakub Kochanowski – 14:16. Ratować sytuację starał się Kevin Tillie. Dość niespodziewanie asa dołożył Krzysztof Rejno – 23:20, a za moment na prowadzeniu był Cuprum Stilon – 25:20.
Siatkarski spektakl
Druga partia także zaczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt. Spokojem imponował z kolei Thiago z czasem wyprowadzający gości na prowadzenie. Choć dwoił się i troił Linus Weber, to jego nieregularność była sporym problemem. Zadyszkę złapał też Bednorz. W kolejnych minutach oba zespoły pograły jeszcze punkt za punkt – 8:8, 11:11. Asa upolował jeszcze Tillie, ale po jednym z kolejnych ataku Mathisa Henno było już 19:15. Stanowcze słowa trenera Nalepki nic nie dały. Przepaść była duża, a wypracowana odległość dała przyjezdnym pełnię spokoju. Ostatecznie drugiego seta zepsutą zagrywką zamknął Bartosz Gomułka, a do niespodzianki brakowało niewiele – 22:25 (0:2).
Prosto, ale skutecznie!
Gorzowianie nie mieli zamiaru spocząć na laurach. Zespół miał dzień konia. Po asie Kamila Kwasowskiego było już 3:0. Nie do zatrzymania był Mathis Henno – 5:1, 8:3, kończąc z niemal każdego miejsca na boisku. Dobrą zmianę dał Bartosz Firszt, kombinować starał się Jan Firlej, ale to nic nie dało. Różnica stale rosła – 10:4, 16:10. Wciąż robił wszystko co chciał Henno. Thiago konsekwentnie stawiał także na Chizobę Nevesa Atu, a wygrana była na wyciągnięcie ręki – 20:12. W samej końcówce Projekt jeszcze szarpnął, a coś wskórać starał się Brandon Koppers. Przewaga gości była jednak za duża, zaś cały mecz atakiem domknął niezastąpiony Mathis Henno – 25:19.
MVP: Mathis Henno
PGE Projekt Warszawa – Cuprum Stilon Gorzów 0:3
(20:25, 22:25, 19:25)
Składy zespołów:
Projekt: Kochanowski (1), Firlej (2), Tillie (13), Semeniuk (7), Bednorz (5), Weber (10), Wojtaszek (libero) oraz Gomułka (1), Kozłowski, Kłos (3), Koppers (3), Firszt (4) i Strulak (2)
Cuprum: Henno (21), Niemiec (2), Veloso, Rejno (7), Kwasowski (11), Chizoba (19), Gregorowicz (libero) oraz Gąsior i Węgrzyn
Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi









