W hicie 25. kolejki PlusLigi Bogdanka LUK Lublin pokonała na wyjeździe PGE Projekt Warszawa, zwyciężając 3:1. Szczególnie czwarty set należał do jednostronnych, a rozpędzeni mistrzowie Polski nie mieli sobie równych. Lublinianie jednak pozostają na 3. miejscu.
Emocjonująca końcówka na przewagi
W mecz lepiej weszli goście. Dzięki mocnym zagrywkom Wilfredo Leona Lublinianie wyszli na prowadzenie (1:3). Od początku spotkania zarówno Jan Firlej, jak i Marcin Komenda stawiali na swoich środkowych – Semeniuka (5:7) i Zająca (6:8). Po przerwie dla gospodarzy Bartosz Bednorz wziął ciężar ataku na siebie i zapunktował dwukrotnie (9:10). To dzięki niemu Warszawianie odrobili straty i objęli pierwsze prowadzenie. Przyjmujący prócz udanych ataków posłał serię mocnych zagrywek (15:11). Dobrą passę gospodarzy przełamał Mateusz Malinowski (15:12). W kolejnych akcjach Wilfredo Leon dał swojej drużynie sygnał do walki. Lider mistrza Polski zatrzymał Linusa Webera (17:16) i czujnie zachował się na siatce (18:18). Przyjmujący dobiegł do blokujących i zatrzymał również Bartosza Bednorza (19:21). Końcówka dostarczyła wielu emocji. Gra toczyła się na przewagi. Ostatecznie błędy zadecydowały o wyniku na korzyść Lublinian (29:31).
Spokojna gra Lublinian
Pod znakiem gry punkt za punkt siatkarze otworzyli drugą partię (5:5). Dobry blok Bartosza Bednorza na Zającu daje Warszawianom dwa „oczka” przewagi. Następnie skutecznie atakowali Wilfredo Leon (8:7) i Jakub Kochanowski (9:7). W kolejnych akcjach obie drużyny popełniły sporo błędów zarówno w ataku, jak i zagrywce. W ataku przygasł szczególnie Linus Weber. Po sprytnym ataku Mateusza Malinowskiego na prowadzenie wyszli goście (12:14), którzy już rozegrali się na dobre. Na środku błyszczał Zając (13:15). W kolejnej akcji środkowy zablokował atak Bednorza, a Henno dołożył asa (13:17). Gospodarze bardzo szybko odrobili wynik (17:17). Czujność
Kochanowskiego i dobry atak Webera trzymały Warszawian w grze, ale nie na długo. W końcówce Marcin Komenda dwukrotnie skutecznie blokował (20:23). Set zakończył się błędem Kochanowskiego z pola serwisowego (21:25).
Chłodna głowa Firleja
Gra na początku trzeciej partii również toczyła się punkt za punkt (4:4). Gospodarze dość łatwo wyszli na prowadzenie po błędzie Zająca i asie Semeniuka (6:4). W kolejnych akcjach Warszawianie powiększali swoją przewagę udanymi atakami z VI strefy w wykonaniu Bartosza Bednorza (8:5) i Kevina Tillie (10:7). Po efektownym pojedynczym bloku Jurija Semeniuka na Henno trener Antiga musiał wziąć czas dla swoich podopiecznych (12:7). Po przerwie goście odrobili kilka punktów, ale rywale znowu odskoczyli przez błędy Leona w ataku i blok na Henno (17:12). Tę złą passę przerwał Maciej Zając (17:13). W drugiej części tej partii świetnie rozrzucił blok Lublinian Jan Firlej. Rozgrywający dołożył też punkt blokiem (20:14). Do końca partii prym wiedli gospodarze (25:19).
Dominacja mistrza Polski
Czwarty set lepiej zaczęli Lublinianie, którzy szybko podnieśli się po przegranej w poprzedniej partii (2:6). Atak Jakuba Kochanowskiego otrząsnął nieco gospodarzy (3:6), ale goście świetnie wykorzystywali słabości rywali. Mocne ataki Henno były w trzeciej partii blokowane, więc przyjmujący odrobił lekcję i zaczął kiwać (4:8). W następnych akcjach obie ekipy świetnie czytały grę rywali i popisywały się blokami (5:10, 6:10). Podopieczni Antigi zaczęli powiększać swoją przewagę (6:12). Serię świetnych zagrywek zapodał Mateusz Malinowski, dorzucił też asa (6:13). Z zagrywki wybił go Bartosz Gomułka, który dwukrotnie punktował (8:14). Po stronie Warszawian zrobiło się bardzo nerwowo i dochodziło do nieporozumień (8:16). Goście byli nie do zatrzymania w ataku. Najlepsi w tym byli Henno i Zając, choć to dwa asy serwisowe Malinowskiego zakończyły rywalizację w tym spotkaniu (12:25).
PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin 1:3
(29:31, 21:25, 25:19, 12:25)
MVP: Maciej Zając
Składy zespołów
Projekt: Kochanowski (9), Firlej (1), Tillie (9), Semeniuk (10), Bednorz (14), Weber (6), Wojtaszek (libero) oraz Gomułka (7), Koppers (1), Firszt (2), Kozłowski, Strulak
LUK: Henno (13), Komenda (4), Malinowski (14), Leon (18), Grozdanow (5), Zając (12), Hoss (libero) oraz Young, Prokopczuk, Sasak
Zobacz również:
Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026









