W zaległym meczu 23. kolejki PlusLigi, PGE GiEK Skra przypieczętowała swój awans do fazy play-off. To był zdecydowanie powód do radości, natomiast Bełchatowianie przypłacili zwycięstwo kontuzją. Niestety, boisko w ostatnich minutach meczu musiał opuścić przyjmujący, Zouheir El Graoui.
Jest awans, ale przypłacony kontuzją
Mecz z Barkomem Każany Lwów od samego początku układał się pod dyktando żółto-czarnych. Pierwsza partia wygrana pewnie, a kolejne odwrócone na swoją korzyść zapewniły zwycięstwo 3:0. Taki wynik zapewnił im awans do fazy play-off, bowiem mogą zakończyć fazę zasadniczą najniżej na ósmej pozycji.
Niestety, podopieczni Krzysztofa Stelmacha pod koniec meczu doświadczyli przykrego incydentu. Przy stanie 19:22 w trzecim secie, opadając po bloku, Zouheir El Graoui wylądował na stopie rywala. Marokańczyk nie mógł opuścić boiska o własnych siłach i został zniesiony. Na kilka ostatnich akcji zastąpił go wracający do formy po chorobie Daniel Chitigoi.
Fatalna kontuzja zawodnika PGE GiEK Skry Bełchatów ‼️
— Polsat Sport (@polsatsport) March 18, 2026
Koledzy musieli znieść go z boiska 😥#PlusLiga pic.twitter.com/X1L1GfFUTH
Zagrywką rozbił konkurencję
Marokańczyk był cichym bohaterem tego spotkania. Choć w ataku nie prezentował się dobrze (24% skuteczności, 16% efektywności), to siał postrach w polu serwisowym. Zdobył łącznie 12 „oczek”, z czego aż cztery właśnie dzięki zagrywce. Przyjmujący był także podstawowym graczem od początku sezonu. Rozegrał 18 spotkań, w których zdobył 185 punktów.
Na ten moment nie wiadomo, jak poważna jest kontuzja siatkarza. Z pewnością przejdzie w najbliższych godzinach badania, które wszystko wykażą. Przed Skrą Bełchatów jeszcze jeden mecz w fazie zasadniczej – w ramach zaległej 14. kolejki, zagrają 22 marca z Cuprum Stilonem Gorzów.
Zobacz również:
Kolejny wstrząs w Jastrzębskim Węglu! Konsekwencje ciężko przewidzieć









