Strona główna » PlusLiga: Przyjmujący Skry wygrał z chorobą i mógł wrócić do grania. Po meczu dziękował kibicom

PlusLiga: Przyjmujący Skry wygrał z chorobą i mógł wrócić do grania. Po meczu dziękował kibicom

PGE GiEK Skra Bełchatów – informacja prasowa, polsatsport.pl

fot. Aleksandra Suszek

PGE GiEK Skra Bełchatów po meczu z PGE Projektem Warszawa nie może być zadowolona z wyniku, bowiem nieco skomplikowała sobie sytuację jeżeli chodzi o udział w play-off. Pozytywnym akcentem meczu w hali Energia był powrót po dłuższej nieobecności na boisku Daniela Chitigoi. Przyjmujący Skry po meczu dziękował za wsparcie.

Walka o zdrowie

Tygodniami trwała walka Daniela Chitigoi o zdrowie. W grudniu PGE GiEK Skra Bełchatów wydała komunikat o przypadku choroby zakaźnej w zespole. Rumuński przyjmujący rozpoczął leczenie. Siatkarz do delikatnego trenowania wrócił jak mówi w lutym. – Zacząłem miesiąc temu od siłowni, ale takich pełnych treningów miałem dopiero może z pięć. Wszystko musieliśmy robić bardzo powoli. Tydzień temu dostałem pozwolenie do grania i pracy już na pełnych obrotach – powiedział przyjmujący PGE GiEK Skry Bełchatów.

Czas na powrót do formy

Przed Danielem Chitigoi teraz walka o powrót do formy sprzed choroby. W meczu przeciwko PGE Projektowi Warszawa rozegrał pierwsze półtora seta po tym, jak otrzymał pozwolenie na granie. Wszedł na parkiet w drugim secie i został już do końca spotkania. Wchodząc na boisko został ciepło przywitany przez kibiców.
– Powoli mam się coraz lepiej. Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyszli do hali. Widziałem, że była prawie pełna. Jestem szczęśliwy, że kibice przychodzą i nas wspierają. Oczywiście bardzo dobrze jest wrócić, bardzo za tym tęskniłem. Minęły ponad dwa miesiące. Naprawdę tęskniłem za tym uczuciem bycia na boisku, czucia tych wszystkich emocji. Źle, że przegraliśmy, ale dobrze, że mogę powoli wracać do siebie
– powiedział zdobywca czterech punktów.

Walka o play- off trwa

Daniel Chitigoi ocenił starcie z zespołem z Warszawy. Podkreślił przy tym, że cel jest jeden. – Szczerze mówiąc, oni grali bardzo dobrze w systemie blok-obrona. Dużo nas blokowali, dużo piłek bronili i w mojej opinii to pozwoliło im na kontry. Przeanalizujemy to, obejrzymy, co się stało. Przed nami bardzo ważne mecze, musimy je wygrać, aby zagrać w fazie play-off. To jest nasz główny cel, a wszystko, co wtedy ugramy będzie dla nas plusem. 

Bełchatowianie w tym momencie z 38 punktami na koncie zajmują siódme, premiowane grą w play-off miejsce w tabeli. Mają tylko punkt straty do szóstego JSW Jastrzębskiego Węgla, ale muszą się oglądać za siebie, bowiem Energa Trefl Gdańsk i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle tracą do Skry zaledwie dwa oczka. W fazie zasadniczej podopieczni Krzysztofa Stelmacha zagrają jeszcze z Barkomem Każany Lwów i Cuprum Stilonem Gorzów.

PlusLiga