Strona główna » Szybka wizyta mistrzów w Bełchatowie. Beniaminek rozdrażnił LUK Lublin

Szybka wizyta mistrzów w Bełchatowie. Beniaminek rozdrażnił LUK Lublin

inf. własna

fot. PressFocus

Hit 18. kolejki PlusLigi dał mistrzom Polski cenne zwycięstwo. Po blamażu u siebie z beniaminkiem Bogdanka LUK Lublin nie dała za wygraną. Łupem czempionów padło wyjazdowe spotkanie z PGE GiEK Skrą Bełchatów 3:0. Bełchatowianie dalej muszą mierzyć się z kryzysem. Lokalnym nic nie dało nawet pojawienie się na boisku Alana Souzy.

Mistrz Polski uśpił czujność 

Piłkę do gry wprowadzali goście, ale nie ułatwiło im to wejścia w mecz. Żółto-czarni ze wsparciem Arkadiusza Żakiety szybko odskoczyli na 5:0. Dopiero wtedy serię przerwał Wilfredo Leon. Przez jakiś czas Lublinianie jeszcze się gonili rywala, a kluczem okazała się zagrywka. Swoją popsuł Lemański, za to asa zanotował McCarthy – 11:9. Bliżej półmetka odpalił sie za to Hillir Henno, który celnym serwisem doprowadził do pierwszego remisu w tym meczu. Rozpoczęła się wymiana punktów, obie ekipy skupiły się na pracy w bloku. Gdy swój serwis zepsuł Lemański, dla LUK-u było 19:17. To dało przyjezdnym okazję do przejęcia kontroli, którą wykorzystali. Końcowy etap seta należał do Leona. Piłkę setową dał kolejny blok Fynniana McCarthy’ego, a ostatni punkt zdobył reprezentant Polski. 

Wilfredo Leon i jego niesamowita gra

Długie wymiany dodawały atrakcyjności temu widowisku. Pojawiały się jednak także pomyłki po obu stronach. Gdy atak zerwał Aleks Grozdanow, zrobiło się 3:1 dla Skry. Bełchatowianie od tego czasu kontrolowali wynik. Druga strona próbowała wymusić zmianę prowadzenia przez serwis, ale nie przynosił on efektów, a raczej częściej błędy. Po dobrej kiwce Antoine Pothrona, gospodarze prowadzili 13:11. Półmetek jednak znów był zwrotem akcji, bo Leon wyrównał wszystko zagrywką. Przyjęcie Bełchatowian nie radzili sobie z bombardierem i zaraz mistrz Polski objął prowadzenie – 13:16. Ciężko było zatrzymać rozpędzonego Leona (78% skuteczności w ataku), a dodatkowo swoje robił Henno. Bełchatowianom nie pomógł nawet powrót Alana Souzy, który od początku sezonu leczył kontuzję. Przy jego pierwszym udanym ataku strata gospodarzy wynosiła 17:22. I tym razem musieli więc uznać wyższość Lublinian.

Bez kompromisów 

BOGDANKA LUK Lublin poszła za ciosem w trzeciej odsłonie. Leon i Grozdanow popracowali blokiem i zrobiło się 1:5. Potem asem popisał się Grzegorz Łomacz, ale żółto-czarni musieli cały czas gonić. Dobrym wsparciem dla LUK-u był Jakub Wachnik. Do tego przyjezdni cały czas nękali zagrywką, a w kontrach byli bardziej cierpliwi. W moment prowadzenie znów wzrosło do pięciu „oczek”. Blokiem próbował Bartłomiej Lemański, później dołożył jeszcze asa. Pojedyncze dobre momenty to jednak niestety było za mało. Mistrzowie Polski całkowicie przejęli inicjatywę i odskoczyli nawet na 21:12. Choć gospodarzom udało się wybronić kilka piłek meczowych, to reszta była już tylko formalnością.

PGE GiEK Skra Bełchatów – Bogdanka LUK Lublin 0:3
(20:25, 19:25, 16:25)

MVP: Wilfredo Leon

Składy zespołów
Skra: El Graoui (8), Żakieta (6), Lemański (9), Pothron (7), Łomacz (1), Szalacha, Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Souza (1), Wiśniewski (2), Krzysiek (1), Kubicki, Szymendera
LUK: Henno (11), Komenda (1), Wachnik (6), Leon (24), Grozdanow (5), McCarthy (8), Hoss (libero) oraz Prokopczuk

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga