Strona główna » PlusLiga: Czekali na to ponad 4 lata! Mobilizacja Skry Bełchatów była ogromna

PlusLiga: Czekali na to ponad 4 lata! Mobilizacja Skry Bełchatów była ogromna

inf. własna

fot. SOPA Images Limited/Alamy Live News

Siatkarski klasyk, czyli PGE GiEK Skra Bełchatów kontra Asseco Resovia Rzeszów uatrakcyjnił 22. kolejkę PlusLigi. Ponad cztery lata Bełchatowianie czekali na zwycięstwo nad ekipą z Podkarpacia. Wreszcie udało się tego dokonać. Kapitalne spotkanie rozegrał Zouheir El Graoui, który zdobył 26 punktów, a w ataku utrzymał 71% skuteczności i 64% efektywności!

Pierwsze podrygi dla gości

Rzeszowski zespół jako pierwszy zbudował sobie zapas 4:1 przy dobrych zagrywkach Marcina Janusza. Gospodarzom udało się zniwelować straty, ale zaraz znów dystans się zwiększył, bo przyjezdni świetnie pracowali blokiem. W tym elemencie szalał Artur Szalpuk, który przy stanie 9:12 miał już trzy zanotowane „czapy”. Później animuszu dodały długie wymiany. W kontrach lepiej prezentowali się Bełchatowianie, po bloku Grzegorza Łomacza zrobiło się 13:14. Goście nie odpuszczali w elemencie zagrywki. Znów wykorzystali swój atut w drugiej części seta. Debiut na boisku zaliczył Mohammad Javad Manavinezhad, ale nie wniósł elementu zaskoczenia. Rzeszowianie mieli wszystko w swoich rękach, a dodatkowo wysoki poziom ataku trzymał Yacine Louati. To on odpowiadał za decydujące ataki w długich wymianach. Set zakończył się przy sześciopunktowej przewadze gości.

Zouheir El Graoui był, kiedy trzeba

Szalpuk nie zwalniał ręki na początku drugiej partii. Znów na 3:1 odskoczyli przyjezdni, ale powtórzył się także scenariusz wyrównania przez Bełchatowian. Dobra dyspozycja Arkadiusza Żakiety na dziewiątym metrze odwróciła wynik – 7:5. Rywalizacja toczyła się punkt za punkt. Rzeszowianie próbowali wrócić do lepszego przyjęcia, ale przy mocnych serwisach rywali było o to trudno. Świetnie pracował Zouheir El Graoui. Gdy postawił blok, Skra była na prowadzeniu 14:12. Później swoje z zagrywki znów dołożył Żakieta. Bardzo dobre wejście w końcowym etapie seta zaliczył Wiktor Nowak. Jego wsparcie na rozegraniu pozwoliło Pasom przybliżyć się na jedno „oczko”. Nie doszło jednak do przekazania pałeczki – skutecznie zadbał o to El Graoui.

To był dzień Skry Bełchatów

Równym rytmem toczył się początkowo trzeci set. Wciąż poziom trzymali El Graoui i Żakieta, ale po drugiej stronie nie do zagięcia byli Szalpuk i Louati. Remis utrzymywał się do stanu 7:7. Wtedy kluczową rolę odegrała kolejna mocna zagrywka Antoine Pothrona. Koledzy powtórzyli później jego sukces i Skra prowadziła 16:11. Przy graniu punkt za punkt, miejscowi ze spokojem mogli myśleć o kolejnej partii. Dosłownie każdą piłkę kończył Zouheir El Graoui, a na środku dużo od siebie dawał Bartłomiej Lemański. Piłkę setową dał błąd serwisowy Louatiego. Chwilę później było po zawodach.

Po ponad 4 latach!

Rzeszowianie chcieli wytoczyć najcięższe działo. W polu serwisowym bomby posyłał Danny Demyanenko, a w ofensywie mobilizował się Karol Butryn. Prowadzili jednak tylko przez moment (4:5). Bardzo dobrze prowadził grę Łomacz, utrudniając rywalom czytanie gry. Skrót Michała Szalachy, a zaraz potem kompletnie inna forma zagrywki odrzuciły Rzeszowian w przyjęciu. Wynik coraz bardziej uciekał przyjezdnym – 14:9. Próbował jeszcze pobudzić swój zespół do walki Louati. Z jego pomocą udało się odrobić straty do 17:15, ale na szczęście dla Skry, w tej partii bez zarzutu prezentował się Pothron (71% skuteczności i efektywności w ataku). Momentalnie gospodarze wrócili do czterech „oczek” zapasu – 21:17. Chwilę później mogli już cieszyć się z ogromnego sukcesu. Po raz pierwszy od 9 lutego 2022 roku, w bezpośrednim pojedynku górą byli żółto-czarni.

MVP: Zouheir El Graoui

PGE GiEK Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(19:25, 25:23, 25:20, 25:19)

Składy zespołów:

Skra: Łomacz (1), Pothron (14), Szalacha (11), Żakieta (12), El Graoui (26), Lemański (1), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Manvinezhad i Szymendera
Resovia: Poręba (5), Janusz (1), Szalpuk (24), Sapiński, Butryn (12), Louati (18), Shoji (libero) oraz Zatorski, Bucki, Demyanenko (4) i Nowak

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi 2025/2026 – faza zasadnicza

PlusLiga