JSW Jastrzębski Węgiel wykorzystał szansę i już nie musi czekać na to, co w poniedziałek zrobi Energa Trefl Gdańsk! Podopieczni Andrzeja Kowala zapewnili sobie awans do fazy play-off. To oznacza, że znamy już komplet ćwierćfinalistów sezonu 2025/2026.
Sezon, jakiego jeszcze nie było
Tegoroczna edycja PlusLigi jest najbardziej wyrównaną od lat. I choć spadkowicza poznaliśmy dość wcześnie, to do ostatniej kolejki toczyła się walka o ostatnie, wolne miejsce w fazie play-off. W sobotę swój awans przypieczętowała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. O ostatnią przepustkę musiały się postarać JSW Jastrzębski Węgiel i Energa Trefl Gdańsk.
JSW Jastrzębski Węgiel zgarnął ostatni bilet
W znacznie lepszej sytuacji punktowej przed ostatnią kolejką byli podopieczni Andrzeja Kowala, bo wystarczyło ugrać jeden punkt, by zapewnić sobie awans. Rywala mieli jednak znacznie trudniejszego – podczas gdy Gdańszczanie przygotowywali się do starcia z Barkomem Każany Lwów, Jastrzębianie stanęli w szranki z Indykpolem AZS Olsztyn.
Co ważne, Akademicy zajmowali przed tym meczem piąte miejsce w tabeli. Mogli oczywiście pokusić się o zwycięstwo za pełną pulę, ale w kontekście rozstawienia w fazie play-off ten rezultat nic by nie zmienił. Olsztynianie na pewno trafią w ćwierćfinale na Asseco Resovię Rzeszów. Drużyna z Jastrzębia-Zdroju postanowiła to wykorzystać i po przegranym pierwszym secie, wygrała kolejne dwa. To wystarczyło, by zapewnić sobie miejsce w najlepszej ósemce PlusLigi.
Ani razu ich nie zabrakło!
Ten awans jest dla Jastrzębian niezwykle ważny. Zameldowali się w fazie play-off po raz dwudziesty piąty – od początku gry w PlusLidze, ani razu nie opuścili tego etapu rozgrywek. Gdyby w sezonie 2019/2020 odbył się etap ćwierćfinałów, czterokrotni mistrzowie Polski również by w nich wówczas zagrali. Biorąc pod uwagę perturbacje, przez jakie klub przechodzi w tym sezonie, to naprawdę ogromny sukces, który trzeba docenić. To bowiem efekt ciężkiej pracy sztabu i zawodników, którzy mimo tak ogromnych problemów nie odpuścili sezonu.
Zobacz również:
Aluron CMC Warta Zawiercie dalej nie została złamana. Ich seria jest imponująca!









