Strona główna » Rewelacyjny Gierżot i spółka! Jeden El Graoui nie obronił Skry Bełchatów

Rewelacyjny Gierżot i spółka! Jeden El Graoui nie obronił Skry Bełchatów

inf. własna

fot. Łukasz Krzywański

JSW Jastrzębski Węgiel takich błędów nie wybacza, zwyciężając 3:1. Po przerwie w 19. kolejce PlusLigi do gry wróciła PGE GiEK Skra Bełchatów, lecz ponownie bez sukcesu. Jeden Zouheir El Graoui niewiele mógł zrobić. Nie do zatrzymania był natomiast Michał Gierżot, punktując bezradnych gości w czwartym secie.

Odjazd na dystansie!

Początek piątkowego spotkania należał do Łukasza Kaczmarka – 2:0, 6:3. Zespół gości jednak szybko zdołał się przebudzić, a za odrabianie strat wziął się duet El Graoui – Pothron. Po bloku Michała Szalachy PGE GiEK Skra Bełchatów była już w kontakcie – 7:6, a od remisu po 10, to drużyna przyjezdnych zaczęła dyktować tempo. Świetny fragment gry zanotował Bartłomiej Lemański, zmuszając Andrzeja Kowala do wzięcia czasu – 14:11. To jednak nic nie dało, a jeden Kujundzić niewiele mógł zdziałać. Nie do zatrzymania był natomiast Arkadiusz Żakieta, zaś sama końcówka seta należała do wyjątkowo jednostronnych. Po stronie Jastrzębian sporo było niedokładności, a partię atakiem z lewego domknął Zouheir El Graoui – 25:18.

Cios za cios…

Od drugiego seta na placu boju zameldował się Nicolas Szerszeń nieco odmieniając grę gospodarzy. Początek znów należał do wyrównanych, a swoje robił Arkadiusz Żakieta. Nie do zatrzymania po stronie Jastrzębian był z kolei Michał Gierżot, któremu dopisywało też szczęście – 7:6. Choć gościom udało się jeszcze podgonić rezultat, to po asie Łukasza Usowicza zrobiło się 12:10 dla JSW Jastrzębskiego Węgla. Sytuację próbował ratować El Graoui, lecz za mało od siebie dawał Pothron. Konsekwencja pomnożyła w końcówce różnicę gospodarzy – 22:17, a za moment był w meczu już remis 1:1 – 25:23.

Dobry początek, ale później przepaść

Porażka mocno podrażniła Bełchatowian, którzy starali się narzucić własne reguły wraz z początkiem trzeciego seta – 5:3. Dalej pewniakiem Grzegorza Łomacza pozostawał Bartłomiej Lemański. Cenne oczka dokładał Michał Szalacha. Za moment był już jednak remis po 8, a po obu stronach siatki rozpoczął się maraton zepsutych zagrywek. Asa w końcu upolował Nicolas Szerszeń – 15:12. Później asem odpowiedział jeszcze Antoine Pothron – 17:17, lecz nic to przyjezdnym nie dało. W samej końcówce zrobiło się nerwowo, co dwukrotnie zmusiło trenera Andrzeja Kowala do wzięcia czasu. Minimalna przewaga pomogła jednak jego podopiecznym, którym udało się wyjść na prowadzenie – 25:22 (2:1).

Pozostaje bawić się siatkówką

Czwarta odsłona, to już koncert Jastrzębian, którzy emanowali pewnością siebie. Goście jednak nie odpuszczali grając ofiarnie, co doprowadziło do wielu długich i emocjonujących wymian. Przy stanie 6:2 dla gospodarzy grę przerwał trener Krzysztof Stelmach, wciąż jednak brakowało Pothrona, a sam Arkadiusz Żakieta nie mógł wszystkiego skończyć. Z czasem różnica Jastrzębian rosła. Z każdego miejsca kończył Michał Gierżot, a w ataku, jak i obronie błyszczał Benjamin Toniutti – 20:13. W samej końcówce zespół gości postarał się jeszcze szarpnąć. Niedokładności było jednak za dużo, a parę minut później mecz domknął Anton Brehme – 25:19.

JSW Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1
(18:25, 25:23, 25:22, 25:19)

MVP: Michał Gierżot

Składy zespołów
Jastrzębski: Kaczmarek (11), Toniutti (1), Kujundzić (3), Brehme (6), Gierżot (19), Usowicz (9), Granieczny (libero) oraz Szerszeń (16), Kufka
Skra: El Graoui (17), Żakieta (11), Lemański (16), Pothron (14), Łomacz (2), Szalacha (10), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Nowak (1), Szymandera

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga