Strona główna » PlusLiga: JSW Jastrzębski Węgiel nadal w walce o play-off, ma ważne punkty

PlusLiga: JSW Jastrzębski Węgiel nadal w walce o play-off, ma ważne punkty

fot. SOPA Images Limited/Alamy Live News

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zdobyli bardzo cenne punkty w Gdańsku. W ERGO Arenie zagrali bardzo dobre spotkanie nie pozwalając przeciwnikowi wygrać na własnym obiekcie choćby seta. Walki w tym meczu jednak nie brakowało. Co ważne, Jastrzębianie musieli sobie poradzić bez Mirana Kujundzica. Wynik ten pozwolił podopiecznym Andrzeja Kowala przybliżyć się do zagwarantowania sobie miejsca w fazie play-off.

Ze skrajności w skrajność

Im dalej w sezon, tym lepiej radzą sobie siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla. Od początku różne opcje w ataku sprawdzał Benjamin Toniutti. Odskoczyć gościom było jednak ciężko, bo na wysokości zadania stawał Tobias Brand. Nie do zatrzymania był też Michał Gierżot, po którego ataku było 9:6. Przyjmujący dalej robił swoje, powiększając przewagę. Przy stanie 13:7 po raz drugi grę przerwał trener Mariusz Sordyl. Za moment szkoleniowiec ściągnął z parkietu też Nasewicza, dając przestrzeń Damianowi Schulzowi. Były reprezentant Polski dał z siebie wszystko, odrabiając oczko po oczku – 11:16, 13:18. W końcówce świetnie zagrał Piotr Orczyk, a wtedy rozpoczął się koszmar gości. Z rezultatu 24:19 zrobiło się 22:22. Przyjezdni domknęli jednak seta, obejmując prowadzenie – 25:21.

Brakuje prawego skrzydła…

Podrażnieni Gdańszczanie rozpoczęli drugą partię od prowadzenia 2:0. Dalej punktował Brand, a cenne oczka dokładał Moustapha M’Baye. Po bloku Łukasza Usowicza było 8:6 dla gości. Coraz pewniej prezentował się Nicolas Szerszeń, lecz Gdańskim Lwom udało się jeszcze raz odrobić straty. Decydujący okazał się blok Piotra Nowakowskiego – 15:15. Parę wymian skończył Aleksiej Nasewicz, lecz gra atakującego wciąż pozostawiała wiele do życzenia. W samej końcówce oba zespoły szły łeb w łeb. Wówczas odpalił Łukasz Kaczmarek, po którego bloku było już 2:0 dla JSW Jastrzębskiego Węgla – 25:23.

Odjazd Jastrzębian!

Postawieni pod ścianą gospodarze chcieli pójść na całość. Mimo niemrawego początku asem odpowiedział Nowakowski – 3:3. Nie do zatrzymania był jednak Kaczmarek, na którego coraz częściej stawiał Toniutti – 8:6. Gdańskie Lwy jednak stale goniły, nie spuszczając z tonu. Decydujące okazały się tutaj akcje wygrywane przez Piotra Orczyka. Po asie Nikolasa Szerszenia znów umocnił się na prowadzeniu zespół gości – 16:13. Różnica urosła – 20:14, ale asa dołożył od siebie Tobias Brand – 17:21. Końcówka należała do względnie jednostronnych, a kropkę nad „i” postawił Łukasz Kaczmarek – 25:21 (3:0).

MVP Benjamin Toniutti

Energa Trefl Gdańsk – JSW Jastrzębski Węgiel 0:3
(23:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Trefl: Stępień, Pietraszko (2), Nasewicz (9), Brand (12), Orczyk (10), M’Baye (6), Koykka (libero) oraz Nowakowski (4), Kogut, Sobański, Schulz (5), Worsley (1)
JSW: Kaczmarek (15), Toniutti, Szerszeń (13), Brehme (5), Gierżot (12), Usowicz (8), Granieczny (libero) oraz Kufka

Zobacz również:
Wyniki i tabela Plusligi

PlusLiga