Strona główna » Barkom Każany Lwów podaje rękę Jastrzębskiemu Węglowi. Coraz bliżej uratowania PlusLigi w ważnym ośrodku?

Barkom Każany Lwów podaje rękę Jastrzębskiemu Węglowi. Coraz bliżej uratowania PlusLigi w ważnym ośrodku?

inf. własna, Platforma X Jakub Balcerzak

fot. Arkadiusz Kogut, Łukasz Gorajek/PlusLiga

W przyszłym sezonie PlusLigi będzie grał zupełnie nowy klub? JSW Jastrzębski Węgiel może pozostać na siatkarskiej mapie Polski, dzięki pewnego rodzaju połączeniu ze sponsorem Barkomu Każany Lwów. W mediach coraz głośniej mówi się o tym, że ta opcja jest naprawdę możliwa. W ostatnich dniach miało dojść do rozmów między włodarzami obu drużyn.

Nie ma już nadziei?

JSW Jastrzębski Węgiel dogra sezon 2025/2026 do końca, ale praktycznie pewnym jest, że w kolejnych rozgrywkach klub nie będzie już istniał. Bynajmniej nie pod tą samą nazwą i na tej konkretnej licencji.

Jastrzębska Spółka Węglowa niedawno wycofała się ze wsparcia finansowego dla kilkukrotnego mistrza Polski, ze względu na własne problemy. To było przysłowiowym gwoździem do trumny dla Jastrzębian, którzy polegali głównie na owym sponsoringu. Zaległości w wypłatach zawodników wciąż nie zostały w pełni uregulowane, a nadziei na poprawę sytuacji już raczej nie ma. Nie znalazł się bowiem inny chętny sponsor, który mógłby pokryć tak duże zadłużenie klubu z Jastrzębia-Zdroju.

Barkom Każany Lwów podaje rękę

Nie oznacza to jednak, że Jastrzębski Węgiel całkowicie zniknie z siatkarskiej mapy Polski. Co prawda, nie byłby to ten sam klub, ale kibice wciąż mieliby możliwość śledzenia zmagań nowego tworu na poziomie PlusLigi. Wiąże się to jednak z kontrowersyjną decyzją. Jeszcze do niedawna tej opcji zaprzeczał prezes klubu, Adam Gorol – brał on wówczas pod uwagę jedynie możliwość odsprzedania licencji.

Tymczasem sprawa wydaje się być otwarta. Według naszych informacji wynika, że w PlusLidze miałby powstać nowy zespół – będący efektem połączenia sił JSW Jastrzębskiego Węgla i Barkomu Każany Lwów. Taka możliwość uratowałaby w pewien sposób jastrzębską siatkówkę na poziomie PlusLigi. Wszystko miałoby powstać na licencji drużyny ze Lwowa, a główny jej sponsor, czyli Barkom miałby być stroną odpowiedzialną za finansowanie zespołu. W ten sposób miałoby się również uratować bardzo ważny aspekt – Akademię Talentów Jastrzębskiego Węgla, która rok w rok sięga po medale młodziezowych mistrzostw Polski.

Istotne informacje przekazał także Jakub Balcerzak, za pośrednictwem platformy „X”. Temat fuzji miał już zostać poruszony, bowiem prezes Barkomu Każany Lwów, Ołeh Baran skontaktował się z włodarzami klubu z Jastrzębia-Zdroju i przedstawił swoją propozycję. W najbliższych dniach zostaną omówione szczegóły ewentualnej fuzji.

Wiele pytań, a tak mało odpowiedzi…

Sytuacja jest skomplikowana. Temat łączenia się klubów w różnej formie zawsze wzbudza kontrowersje, a w tej konkretnej sytuacji wciąż pojawia się wiele niewiadomych. Bezdyskusyjna ma być kwestia hali, w której nowy twór rozgrywałby swoje mecze. Klub stacjonowałby w Jastrzębiu-Zdroju. Mówi się również, że drużynę miałby poprowadzić Andrzej Kowal, który otrzymał już ofertę. Nie wiadomo natomiast, na jakiej zasadzie zbudowano by skład drużyny. Przypomnijmy, że siatkarze Jastrzębskiego Węgla mają możliwość odejścia z klubu, bez konieczności wykupowania obowiązującego kontraktu.

Pozostaje również jedna kluczowa kwestia – limity. W jaki sposób będą one liczone? Do tej pory zasady funkcjonowały tak, że Barkom Każany Lwów, przy ewentualnym kontraktowaniu Polaków, musiał traktować ich jako obcokrajowców. Połączenie ukraińskiego i polskiego klubu budzi więc kolejne pytania.

Jeżeli Jastrzębski Węgiel i Barkom Każany Lwów połączą siły, licencja tego pierwszego będzie łakomym kąskiem dla kilku innych zespołów z zaplecza PlusLigi. Kandydatami do jej wykupienia są GKS Katowice oraz niedawny spadkowicz, czyli Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa.

Zobacz również:
PlusLiga: Gdzie zagra Maksymilian Granieczny? Gigant włączył się do walki o libero

PlusLiga