Jeszcze niedawno wydawało się, że JSW Jastrzębski Węgiel wychodzi na prostą i próbuje budować przyszłość może nie najbogatszą, ale stabilną. Okazuje się, że klub na razie nie może myśleć o kolejnych ruchach. Jak podaje Przegląd Sportowy klub nie otrzymał pieniędzy od sponsora i nie jest w stanie uregulować zaległości.
Przy okazji składania tzw. „list czystości” na koniec stycznia, mówiło się, że JSW Jastrzębski Węgiel podpisał porozumienia z zawodnikami, a zaległości zostaną uregulowane do końca lutego. Wygląda na to, że tak się nie stanie. Przegląd Sportowy ustalił, że pieniądze na spłatę kilkumilionowego długu nie pojawiły się na koncie klubu. Czas na realizację porozumień według ustaleń dziennikarzy mijał w poniedziałek, ale oczywiście z pustego konta nie było ich jak zrealizować.
Miał być przelew, konto puste
Nie dość, że problemy finansowe się nie skończyły, to z pewnością zaczną się problemy kadrowe. Wiadomo, że po sezonie klub opuszczą największe nazwiska. Na dzień dzisiejszy nie można też mówić o budowie zespołu na kolejne rozgrywki. Wobec sytuacji finansowej, wszelkie sprawy kontraktowe zostały wstrzymane.
Kwota jaka miała zasilić JSW Jastrzębski Węgiel to ok. 8 milionów złotych. Taka suma wystarczyłaby na spłatę obecnych zaległości. Jastrzębska Spółka Węglowa nie dokonała jednak płatności, co oznacza, że od początku sezonu zrealizowała tylko kilka procent umowy.
Na razie nie patrzą w przyszłość
Wiadomo, że sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest zła. W ostatnich dniach w wyniku referendum pracownicy spółki zgodzili się na zawieszenie pewnych wypłat pracowniczych i ograniczenia w innych świadczeniach. Nie dziwi więc, że pieniędzy brakuje również na świadczenia sponsorskie. To nie wróży najlepiej na najbliższy czas dla siatkarskiego zespołu. Mimo to w najbliższych dniach ma się zebrać rada nadzorcza spółki JSW i podejmować kolejne decyzje, oby pozytywne dla klubu.
Trudno w takiej sytuacji mówić teraz o kolejnym sezonie. W Jastrzębiu-Zdroju zostać mieli trener Andrzej Kowal, Michał Gierżot, Maksymilian Granieczny, Anton Brehme, czy Łukasz Usowicz. Klub chciał do sprowadzić do siebie m.in. Dawida Dulskiego, Eduardo Carisio, Jakoba Thelle, czy Bartosza Firszta. Na ten moment niepewna jest jednak przyszłość i rozmowy zostały wstrzymane.
Klub po sezonie mają opuścić Łukasz Kaczmarek, Benjamin Toniutti i Nicolas Szerszeń. Przyszłość innych jak widać jest niepewna. Czy to oznacza, że JSW Jastrzębski Węgiel musi też rozważać najczarniejsze scenariusze? Zapewne na dzień dzisiejszy kwestia przetrwania jest najważniejsza. W najbliższej przyszłości okaże się, jak mocno kłopoty JSW wpłyną na byt klubu siatkarskiego.









