Strona główna » PlusLiga. BOGDANKA LUK Lublin przerwała serię porażek, ale rywale postawili trudne warunki

PlusLiga. BOGDANKA LUK Lublin przerwała serię porażek, ale rywale postawili trudne warunki

inf. własna

fot. Łukasz Krzywański

W środę, 19 listopada, rozegrany został kolejny mecz w ramach 5. kolejki PlusLigi sezonu 2025/2026. W nim JSW Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością podjął BOGDANKĘ LUK Lublin. Przyjezdni bardzo dobrze roczpoczęli spotkanie na trudnym terenie, jednak gospodarze nie zamierzali tanio sprzedać skóry. Ostatecznie po czterech setach podopiecznym trenera Antigi udało się przełamać serię porażek ligowych.

Początkowa dominacja mistrzów

Co prawda początek spotkania pokazał już, że to LUK Lublin jest faworytem (4:2), ale kiedy zagrywką zapunktował Łukasz Usowicz, był remis po 4. Szybko jednak tym samym odpowiedział Aleks Grozdanov, a potem Hilir Henno (11:7). Mistrzowie Polski dość swobodnie kontrolowali wydarzenia na boisku (16:11). Świetnie prezentował się Grozdanow, a także Kewin Sasak (20:12), a Jastrzębski Węgiel miał tylko pojedyncze udane akcje (15:23) i po akcji Jakuba Wachnika premierowa partia padła łupem gości. 

Jastrzębski Węgiel się nie poddał

Drugą bardzo dobrze otworzyli podopieczni Andrzeja Kowala, głównie Nicolas Szerszeń (4:0). Równie szybko jednak stracili swoją przewagę, między innymi przez mocne serwisy Wilfredo Leona (5:6). Prowadzenie przywrócił Miran Kujundzić (10:6), a poprawił blok Łukasza Usowicza (15:10). Wydawało się, że gospodarze mają wszystko pod kontrolą, zwłaszcza, że świetnie prezentował się Szerszeń (21:15). Jastrzębianie nie byli jednak w stanie utrzymać swojej wysokiej zaliczki, to LUK Lublin w końcówce wygrał długą wymianę (20:23), a kontra Leona dała mu kontakt punktowy (22:23). Boisko musiał opuścić Szerszeń, który zaczął narzekać na ból, a w tym czasie Henno blokiem dał remis po 24. Gra na przewagi padła jednak łupem miejscowych. 

Kolejna gra na przewagi

Początek trzeciej partii był wyrównany (4:4, 8:8), dopiero mocny serwis Jacksona Younga dał dwa oczka zaliczki mistrzom Polski (13:11). Nikt jednak nie odpuszczał, a do tego nie brakowało przedłużonych i emocjonujących wymian. Solidnie w obronie grały obie ekipy, blok Benjamina Toniuttiego dał remis (18:18). To poniosło jastrzębian, którzy odskoczyli (21:18), ale w końcówce mieli ogromne problemy w ataku. Raz po raz działał lubelski blok i jeden z nich doprowadził do piłki setowej (23:23), ale dopiero potężny serwis Sasaka rozstrzygnął seta na korzyść jego drużyny. 

LUK Lublin poszedł za ciosem

Hilir Henno wykorzystał piłkę przechodzącą i już na początku goście z Lublina odskoczyli na 5:2. Kiedy wygrali długą akcję, przewaga wzrosła do pięciu oczek (8:3), a następnie do siedmiu (10:3). Chociaż ekipie ze Śląska udało się odrobinę zmniejszyć straty, to inicjatywa cały czas była po stronie gości (15:10). Podopieczni trenera Stephane’a Antigi spokojnie zmierzali w kierunku przełamania serii porażek, zwłaszcza kiedy udany serwis dołożył jeszcze Marcin Komenda (23:15). Dzieła na prawym skrzydle dokończył Sasak.

MVP: Marcin Komenda

JSW Jastrzębski Węgiel – BOGDANKA LUK Lublin 1:3
(15:25, 28:26, 26:28, 17:25)

Składy zespołów:
JW: Usowicz (13), Kujundzić (13), Kaczmarek (9), Szerszeń (9), Toniutti (2), Kufka, Staszewski (libero) oraz Gierżot (10), Zaleszczyk (2), Lorenc (2), Tuaniga, Jurczyk (libero)
LUK: Sasak (25), Leon (17), Grozdanow (14), Henno (10), Komenda (2), McCarthy (1), Hoss (libero) oraz Gyimah (7), Wachnik, Prokopczuk, Young (1)


Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi

PlusLiga