Strona główna » Andrea Giani ma problem, ZAKSA znów podłożyła się rywalom! Zmarnowane okazje bolą najbardziej

Andrea Giani ma problem, ZAKSA znów podłożyła się rywalom! Zmarnowane okazje bolą najbardziej

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

9. kolejka PlusLigi dobiega końca, a na finiszu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała na wyjeździe z Indykpol AZS-em Olsztyn. To kolejny zmarnowany mecz kędzierzynian. Końcowo drużyna została z 1 'oczkiem’ – 2:3, a rewelacja sezonu z Olsztyna umocniła się na fotelu wicelidera.

Początek bez porywu, końcówka jednoznaczna

Trudno było złapać rytm obu zespołom. Pierwsze kilka akcji dyktowane były bowiem błędami. Gdy drugi atak zepsuł Jan Hadrava, a goście dołożyli blok, zrobiło się 3:5. Bardzo dobrze czuł się natomiast Kamil Rychlicki. ZAKSA czujnie pracowała wciąż na siatce i cały czas trzymała kilkupunktowy zapas. Widoczne były jednak wzloty i upadki po obu stronach boiska. Wystarczyły dobra zagrywka i wykorzystana przez Jakuba Szymańskiego piłka przechodząca, by na półmetku ponownie było 14:11 dla gości. Zaraz jednak został on zatrzymany, asa dołożył Hadrava i doszło do remisu po 15. Rozegrał się Hadrava, który w ofensywie rywalizował głównie z Rychlickim. Dobra zagrywka Kozuba rozbiła przyjęcie kędzierzynian, co przyniosło kolejny już remis – 19:19. W końcówce jednak to zespól Andrei Gianiego dyktował warunki.

Kamil Rychlicki, tylko i aż

Duet Szymański i Rychlicki przejął początek drugiej partii. Ten pierwszy ponownie zadbał o jakość w polu serwisowym. ZAKSA zanotowała pokaźną serię 5:0. Wówczas w szeregi AZS-u wkradł się chaos. Kędzierzynianie bronili niemal każdą piłkę, ale gospodarze sami czasami oddawali je w prezencie. Cały czas wynik był po stronie przyjezdnych – 6:11. Zespół z Olsztyna męczył się w przyjęciu, a do tego regularnie psuł swoje serwisy. W ofensywie zaskakiwali Rafał Szymura Mateusz Rećko. W pewnym momencie ZAKSA prowadziła już 17:11. Jeden zryw AZS-u nie był wystarczający. Gra punkt za punkt w dalszej części seta dała kędzierzynianom spokój. Gdy potrójny blok zatrzymał Pawła Halabę, było po zabawie.

Efektowny powrót AZS-u

Nie było mocnych na Kamila Rychlickiego, który trzecią partię otworzył z asem serwisowym na koncie. Wynik szybko przechylił się na korzyść ZAKSY – 3:5. Trener Pliński szukał elementu zaskoczenia. Znalazł go w Dawidzie Siwczyku i gospodarze zbliżyli się na jedno „oczko”. Rozpoczęła się zacięta rywalizacja, pełna widowiskowych obron. Błąd w ataku Szymona Jakubiszaka słono kosztował, bo AZS przejął prowadzenie – 12:10. Będąc na fali, trochę stracił koncentrację i błędami własnymi szybko pozwolił rywalom na wyrównanie. Ponownie jednak dźwignął sytuację Hadrava – 18:15. Wydawało się, że Akademicy mają wszystko w swoich rękach. Wtedy z pomocą Jakuba Szymańskiego przyjezdni się odrodzili. Końcówka była bardzo efektowna, ale to gospodarze utrzymali nerwy na wodzy.

Zamurowana siatka

Kędzierzynianie kontynuowali swój plan na budowanie przewagi w pierwszych minutach setów. Po kiwce Szymury i bloku na Moritzie Karlitzku było 5:1 dla nich. Olsztynianie szybko się jednak obudzili. As serwisowy Johanessa Tille wyrównał rezultat. Kapitalnie spisywał się Paweł Cieślik i zrobiło się nawet 10:7 dla Akademików. Gości zaczęły nękać błędy własne, spadła też skuteczność Rychlickiego. Żaden zawodnik ZAKSY nie był w stanie przedrzeć się na drugą stronę, bo AZS dosłownie murował siatkę – 18:10. Nie było już czego zbierać w tym secie.

Jedyne słuszne rozstrzygnięcie tego szaleństwa

To widowisko musiało zakończyć się w piątym secie. Początek tie-breaka miał wyrównany charakter, a widowisko było przednie – 3:3, 6:6. W ofensywie pojawiały się coraz mocniejsze ciosy. Sprawy w swoje ręce znów wziął Karlitzek i po zmianie stron AZS prowadził dwoma „oczkami”. Później bohaterem stał się Rychlicki, który odrobił straty do 12:13. Szczęście jednak pozostało po stronie gospodarzy. Mecz zamknął Hadrava.

Indykpol AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(20:25, 20:25, 25:21, 25:14, 15:13)

MVP: Paweł Cieślik

Składy zespołów
AZS: Karlitzek (24), Tille (4), Majchrzak (1), Lipiński (1), Halaba (4), Hadrava (23), Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Siwczyk (4), Cieślik (14), Borkowski (5)
ZAKSA: Isaacson (2), Stajer (3), Rychlicki (26), Szymura (15), Szymański (9), Jakubiszak (7), Fijałek (libero) oraz Rećko (2), Zych, Kraj (1), Krawiecki

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga