Na zakończenie 18. kolejki PlusLigi doszło do „Derbów Północy”, w których Indykpol AZS Olsztyn podejmował Ślepska Malow Suwałki. Podopieczni Daniela Plińskiego okazali się gościnni, popełniali zdecydowanie za dużo błędów. Ślepsk Malow Suwałki zagrał z kolei bardzo solidnie i zainkasował bardzo cenne trzy punkty do ligowej tabeli.
Mocny finisz gospodarzy
Początek meczu był wyrównany, dopiero zagrywka Karola Jankiewicza oraz znakomicie działający blok sprawiły, że zrobiło się 9:4 dla gości. W ataku mylił się też Moritz Karlitzek. Błędy przeciwnika pozwoliły Olsztynianom odrobić większość strat (8:10). Znakomita postawa w ataku i na zagrywce Karlitzka dała remis 11:11. Siatkarze Ślepska Malow Suwałki popełniali całą masę błędów, a jasnym punktem był jedynie Asparuh Asparuhow. Wynik jednak oscylował wokół remisu (14:14). Kolejna znakomita zagrywka Karlitzka dała gospodarzom wynik 20:18. Ślepsk jednak wyrównał, a po ataku Asparuhowa miał nawet oczko przewagi (21:20). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, zagrywką punktował Jan Hadrava a w ataku Karlitzek. Na koniec w aut uderzył Bartosz Filipiak.
Presja na zagrywce ma sens
Na początku drugiej partii gra toczyła się punkt za punkt. Ataki Jana Nowakowskiego i Bartosza Filipiaka pozwoliły przyjezdnym odjechać na 7:5. Po stronie olsztyńskiej z roli lidera wywiązywał się Moritz Karlitzek, ale to było za mało na ten moment by dogonić rywala. Tym bardziej, że kłopoty w ataku miał Paweł Halaba (9:12). Nastąpił jednak zryw i wkrótce na tablicy pojawił się remis 15:15. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza ponownie jednak odjechali za sprawą zagrywki Honorato (19:16). Ślepsk w tej fazie meczu wywarł ogromną presję zagrywką, asa dołożył Filipiak (22:18). Takiej przewagi goście już nie roztrwonili i wkrótce w meczu był remis 1:1.
Pod batutą Ślepska Malow Suwałki
Gospodarze na trzeciego seta wyszli z Karolem Borkowskim w miejsce Halaby. Własnymi błędami doprowadzili jednak do tego, że przegrywali 1:4. Początek seta zresztą był prawdziwym festiwalem błędów z obu stron (2:5). Borkowski z Hadravą starali się poderwać gospodarzy do walki. Po ich akcjach zespół zbliżył się na jeden punkt, ale znów znały dać o sobie znać błędy w ataku (5:9). Dobra gra w ofensywie Honorato dała już wynik 13:7 dla gości, którzy kontrolowali boiskowe wydarzenia. Ataki Borkowskiego czy Karlitzka było to za mało na dobrze dysponowany Ślepsk Malow (16:22). Ostatecznie po ataku Filipiaka w meczu było 2:1 dla gości.
Błędy pogrążyły Indykpol AZS
Dobra postawa Davida Smitha i Bartosza Filipiaka dała na początku czwartego seta dwupunktowy zapas Ślepskowi Malow Suwałki (6:3). Gospodarze jednak wyrównali na 7:7. Wynik oscylował wokół remisu, ale kolejne błędy gospodarzy sprawiły, że kilkanaście minut później było już 15:13 dla gości. Olsztynianie wyrównali na 17:17 blokując Filipiaka, ale po raz kolejny ich zmorą okazały się własne błędy, które pozwoliły przyjezdnym odbudować prowadzenie (21:18). Sytuację starał się ratować Jan Hadrava, ale ostatecznie po asie serwisowym Davida Smitha to przyjezdni cieszyli się z bezcennych trzech punktów.
MVP: Asparuch Asparuchow
Indykpol AZS Olsztyn – Ślepsk Malow Suwałki 1:3
(25:22, 21:25, 19:25, 21:25)
Składy zespołów:
AZS: Karlitzek (18), Tille, Siwczyk (11), Lipiński (5), Halaba (3), Hadrava (8), Ciuniajtis (libero) oraz Kozub, Majchrzak, Borkowski (9), Szwarc (5)
Ślepsk: Nowakowski (6), Jankiewicz (1), Honorato (12), Filipiak (14), Smith (10), Asparuchow (15), Mariański (libero)
Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi w sezonie 2025/2026









