Strona główna » PlusLiga: Trzy sety walki w Ergo Arenie i chłodna głowa PGE Projektu Warszawa

PlusLiga: Trzy sety walki w Ergo Arenie i chłodna głowa PGE Projektu Warszawa

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ergo Arena jest halą, w której trudno gra się zespołom przyjezdnym. W tym sezonie, jak dotąd dwóm zespołom udało się w Gdańsku pokonać Energę Trefla. Jako pierwsi dokonali tego siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn, a w niedzielę dokonał tego PGE Projekt Warszawa. Stołeczni okazali się lepsi od „Gdańskich Lwów”, choć wynik 3:0 jest bardzo mylący. Walki na boisku nie brakowało.

Przeciąganie liny na korzyść Projektu

Początek meczu był wyrównany, zarówno jedna jak i druga drużyna kończyła akcje w pierwszym uderzeniu (3:3). Gospodarze po zagrywkach Aliaksieja Nasewicza odskoczyli na dwa punkty i prowadzili 6:4. Riposta Warszawian była natychmiastowa, dwa punkty bezpośrednio z zagrywki zdobył Linus Weber. Gdańszczanie popełnili błędy własne i w konsekwencji przegrywali 6:8. Do kolejnego remisu (8:8) punktowym blokiem doprowadził Joe Worsley. Przyjezdni odrzucili swoich rywalki od siatki, kontrataki zamieniali w punkty i po tym jak Bartosz Bednorz zdobył punkt po ataku ze skrzydła, grę przerwał trener Mariusz Sordyl, bowiem było 13:10 dla Projektu. Trefl nie poddawał się, zagrał konsekwentnie w obronie oraz na siatce, w polu zagrywki ręki nie zwalniał Piotr Orczyk. Dzięki niemu miejscowi zbudowali sobie trzypunktową przewagę (19:16). Wiele ożywienia w grę Warszawian wniósł Bartosz Gomułka, który wziął na siebie ciężar gry, punktował w ataku oraz w bloku, dzięki temu doszło do remisu po 20. O tym kto wygra tę część zawodów musiała decydować gra na przewagi. Na boisku w najlepsze trwało przeciąganie liny z jednej na drugą stronę. Zarówno Trefl jak i Projekt miał po kilka szans na zamknięcie seta. Blok Kevina Tillie oraz as serwisowy Linusa Webera sprawiły, że ze zwycięstwa w premierowej odsłonie meczu cieszyli się goście.

Niezawodny Bednorz

Gdańszczanie początek seta mieli udany, Orczyk zablokował Bednorza i było 3:1 dla Trefla. Atak Tillie sprawił jednak, że tablica wyników wskazała remis po 4. Tillie wziął na siebie ciężar gry, punktował w kontratakach, Warszawianie prowadzili 9:7. Skuteczna gra w systemie blok-obrona sprawiła, że goście odskoczyli na cztery punkty (13:9). Siatkarze z Gdańska popełnili błędy w ataku, doszło do zmian w składzie. Zbicie z szóstej strefy Bednorza dało gościom pięciopunktową przewagę (18:13). Damian Schulz oraz Piotr Orczyk zniwelowali straty gospodarzy do dwóch punktów (17:19). As serwisowy Jana Firleja przybliżył zespół ze stolicy do końcowego zwycięstwa (21:17). Błąd w polu zagrywki Orczyka zamknął druga partię spotkania.

Goście dopięli swego

Otwarcie trzeciej partii spotkania należało do gości (3:1). Punktowy blok Semeniuka na Orczyku dał gościom trzypunktową przewagę (5:2). Z dobrej strony pokazał się Damian Schulz, który popisał się mocnymi zagrywkami, punktował też w ataku i  doszło do remisu po 6. Nie mający nic do stracenia Gdańszczanie wzmocnili swoją zagrywkę, ich rywale mieli problemy z przyjęciem. Punkt Schulza z piłki przechodzącej dał Treflowi dwupunktową przewagę (12:10). Reprymenda trenera Kamila Nalepki okazała się być skuteczna. W polu zagrywki punktował Bednorz, a w kontratakach ze skrzydła punkty zdobył Tillie. Dzięki nim Projekt odrobił straty i prowadził 14:12. Warszawianie kontrolowali boiskowe wydarzenia, nie popełnili błędów własnych. W dalszym ciągu liderem gości był Bednorz, a ze skrzydła punktował Tillie. Blok Tille na Schulzu zakończył tę rywalizację.

MVP: Bartosz Bednorz

Energa Trefl Gdańsk – PGE Projekt Warszawa 0:3
(32:34, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Trefl: Nowakowski (1), Nasewicz (9), Brand (13), Orczyk (9), M’Baye (6),  Worsley (3), Koykka (libero) oraz Stępień, Pietraszko (6), Kogut,  Sobański, Schulz (8)
Projekt: Firlej (1), Kłos (5), Tillie (15), Semeniuk (5), Bednorz (21), Weber (12), Wojtaszek (libero) oraz Gomułka (4), Koppers, Firszt, Kozłowski

Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi w sezonie 2025/2026

PlusLiga