Strona główna » Bartosz Bednorz – gdzie jest sufit jego możliwości? LUK Lublin też miał mocne wsparcie

Bartosz Bednorz – gdzie jest sufit jego możliwości? LUK Lublin też miał mocne wsparcie

inf. własna

fot. Strefa Siatkówki

PlusLiga pędzi i się nie zatrzymuje. Za nami już ćwierćfinały mistrzostw Polski. Jednym awans przyszedł łatwiej, inni mieli trudniejszą drogę do pokonania, ale każda drużyna miała swoich liderów. Strefa Siatkówki wyróżniła najlepszych zawodników 1/4 finału.

Rozgrywający:

Marcin Janusz
(Asseco Resovia Rzeszów)

Wielka szkoda, że tak grającego nie zobaczymy go już w reprezentacji Polski. Marcin Janusz bardzo mądrze kreował grę swojej drużyny. W obu meczach ćwierćfinałowych rozegrał łącznie 53 piłki. Zanotował również 17 obron. W polu serwisowym był bardzo regularny. W każdym spotkaniu serwował po 13 razy, popełniając tylko jeden błąd i dokładając jednego asa. Zapunktował też blokiem.

Atakujący:

Mateusz Malinowski
(BOGDANKA LUK Lublin)

Udźwignął odpowiedzialność „jedynki” w kluczowych spotkaniach. BOGDANKA LUK Lublin awansowała do półfinału po dwóch zwycięstwach 3:0 z PGE GiEK Skrą Bełchatów, a jego praca w ofensywie w obu tych spotkaniach była bardzo owocna. Łącznie zanotował 25 punktów. W pierwszym starciu zagrał na 67% skuteczności i 60% efektywności w ataku (10/15, 1 błąd). Podczas rewanżu utrzymał poziom, kończąc piłki ze skutecznością 65% i efektywnością 56% (15/23, 1 błąd i 1 blok). Wykonał w sumie 21 zagrywek, popełniając w tym trzy błędy. Nie udało mu się zdobyć asa, ale średnia pomyłek też wcale nie była wysoka. Zaliczył również sześć interwencji w obronie.

Środkowi:

Danny Demyanenko
(Asseco Resovia Rzeszów)

Jego blok był nie do przejścia. Środkowy ekipy z Podkarpacia postawił w obu meczach dziewięć bloków, w tym aż sześć w rewanżowym starciu wyjazdowym. Do tego dołożył sześć wybloków. W ofensywie utrzymał równy poziom, choć lepiej poradził sobie w drugim spotkaniu. Jego średnia wyniosła 67% skuteczności i efektywności (10/15). Wykonał też 26 zagrywek, dokładając jednego asa i myląc się trzykrotnie.

Fynnian McCarthy
(BOGDANKA LUK Lublin)

W bardzo dobrej dyspozycji był również środkowy mistrza Polski. W obu meczach zainkasował 20 „oczek”. Za każdym razem drużyna mogła liczyć na jego celną zagrywkę i czujną pracę w bloku. W pierwszym meczu serwował 15 razy, z czego trzy próby kończyły się asami. W kolejnym wykonał 17 zagrywek, również dopisując trzy asy. Pomylił się sześciokrotnie. Postawił również pięć bloków, notując również trzy wybloki. W ataku zagrał najpierw na poziomie 80% skuteczności i efektywności (4/5), a w kolejnym meczu osiągnął 71% skuteczności i 57% efektywności (5/7).

Przyjmujący:

Bartosz Bednorz
(PGE Projekt Warszawa)

Choć ostatnie tygodnie dla przyjmującego nie były łatwe, to sportowo zupełnie nie dawał po sobie tego poznać. Trzymał równy i solidny poziom przez wszystkie trzy mecze przeciwko Jastrzębianom. W sumie dołożył do wyniku 56 punktów, czyli średnio 18,7 na mecz. Trzymał przyjęcie w ryzach, notując średnio 58% pozytywnych i 29% perfekcyjnych odbiorów. Bronił 13 razy. W ataku również radził sobie świetnie. Skończył 39 na 67 piłek, co dało mu średnio 60% skuteczności oraz 45% efektywności. Popełnił w ataku cztery błędy, a pięciokrotnie został zatrzymany. Sam odpłacił się rywalom ośmioma blokami i trzema wyblokami, a do tego dołożył aż dziewięć asów serwisowych.

Bartosz Kwolek
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Wicemistrzowie Polski rozegrali z ZAKSĄ trzy trudne, zacięte spotkania. W każdym z nich, przyjmujący dokładał do wyniku średnio 17 punktów. Co prawda nie prezentował się może najlepiej w defensywie (28% pozytywnego, 13% perfekcyjnego przyjęcia), ale w ofensywie podejmował dobre decyzje. Zapracował na statystyczne 42% skuteczności oraz 29% efektywności w ataku. Dołożył również siedem bloków, z czego aż pięć w ostatnim, decydującym o awansie spotkaniu. W obronie interweniował 18 razy. Jeśli chodzi o jego zagrywkę, to na 55 prób popełnił 13 błędów i posłał 4 asy serwisowe.

Libero:

Jakub Popiwczak
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Doświadczony libero wystąpił w każdym z trzech ćwierćfinałowych spotkań przeciwko ZAKSIE. Odbierał piłki na poziomie średnio 47% pozytywnego i 15% perfekcyjnego przyjęcia. W pierwszym spotkaniu, choć przegranym dla Zawiercian, libero był dosłownie wszędzie. Zanotował wówczas aż 23 obrony. W kolejnych rundach było ich już mniej, bo po 3 na mecz, ale za to w decydującym starciu poradził sobie najlepiej w przyjęciu.

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off – PlusLiga 2025/2026

PlusLiga