Dość niespodziewanie pojedynek pomiędzy JSW Jastrzębskim Węglem a PGE Projektem Warszawa przyniósł bardzo wiele emocji. W tym ćwierćfinale PlusLigi były zarówno wyrównane sety, jak również te, gdzie zespoły punktowały seriami. Ostatecznie, choć Warszawianie mieli piłkę na wagę awansu do półfinału, to o tym, kto ostatecznie się w nim znajdzie, zdecyduje dopiero trzeci mecz.
Walka do końca
Od początku spotkanie toczyło się punkt za punkt. Na skuteczne ataki Adama Lorenca odpowiadał Bartosz Gomułka. Żadna z ekip długo nie potrafiła zbudować przewagi a wynik oscylował wokół remisu. W dalszej fazie seta goście zaliczyli serię przy zagrywkach Karola Kłosa. Dopiero po drugim czasie dla trenera Kowala po bloku w aut z prawego skrzydła zaatakował Michał Gierżot (17:18, 18:21). Efektowna seria bloków sprawiła, że gospodarze odrobili straty. W krótkim czasie obie przerwy wykorzystał trener Nalepka (21:21). Gdy przechodzącą piłkę wykorzystał Gierżot, gospodarze mieli piłkę setową. Szybko inauguracyjną partię zamknął asem Łukasz Kaczmarek.
Po kolejnym skutecznym ataku Kevina Tillie goście wyszli na prowadzenie 6:4 w drugim secie. W kolejnych akcjach uaktywnili się warszawscy środkowi. Dystans powiększał się. Po skutecznym ataku Gomułki było już 16:12. Podwójna zmiana nie pomogła Jastrzębianom. Swoje akcje kończył Bednorz. Choć gospodarze nie odpuszczali, to rywale kontrolowali wynik do końca. Atak Bartosza Bednorza po bloku w aut zakończył drugą odsłonę.
Pogrom
Z wysokiego c w trzecią odsłonę weszli Warszawianie. Dopiero po czasie dla gospodarzy skutecznie zaatakował Gierżot (1:4). Gospodarze nie ustrzegli się pomyłek, wciąż mieli problemy z przyjęciem zagrywek. Po asie Bednorza ponownie interweniował trener Kowal (1:8). Roszady w składzie nie zmieniały postawy gospodarzy. Warszawianie górowali w każdym elemencie. W dalszej fazie seta kolejne asy dołożył Jan Firlej (7:18, 7:21). Jednostronna odsłona zakończyła się chaotyczną akcją, którą przypieczętował Gomułka.
Szalony rollercoaster
Jastrzębianie szybko wyszli z marazmu. Gdy zablokowany został Bednorz, interweniował trener Nalepka (4:0). Mimo starań Tillie dystans pozostawał wyraźny. Raz za razem punktował Lorenc. Po kolejnym czasie dla gości asa dołożył jeszcze jastrzębski atakujący (13:7). Warszawianie nie mieli zamiaru się poddawać. Ponownie postawili na celną zagrywkę i po asie Bednorza zawodników do siebie przywołał trener Kowal (16:12). Po kolejnych asach Gomułki i kontrataku Tillie na tablicy wyników pojawił się remis (18:18). Dopiero mocny atak Gierżota pozwolił jego drużynie wyjść z trudnego ustawienia. Do końca trwała zacięta walka. Choć po asie Bednorza goście mieli piłkę na wagę półfinału, to zagranie z przechodzącej piłki Benjamina Toniuttiego zakończyło seta.
Zdecydowały detale
W tie-breaku gospodarze poszli za ciosem. Po kontrataku Gierżota interweniował warszawski szkoleniowiec (4:1). Obie ekipy nie ustrzegły się pomyłek. Podczas zmiany stron 8:5 prowadzili gospodarze, ale po asie Firleja Warszawianie złapali kontakt punktowy (9:8). Do końca nie brakowało emocji i zaciętej walki. Mocny atak Nicolasa Szerszenia dał serię piłek meczowych gospodarzom. Drugą z nich wykorzystał Adam Lorenc.
MVP: Adam Lorenc
JSW Jastrzębski Węgiel – PGE Projekt Warszawa 3:2
(25:23, 21:25, 11:25, 26:24, 15:13)
Składy zespołów:
JW: Toniutti (1), Lorenc (24), Szerszeń (8), Brehme (9), Gierżot (20), Usowicz (8), Granieczny (libero) oraz Kaczmarek (3), Tuaniga, Kufka i Staszewski (1)
Projekt: Kochanowski (10), Firlej (5), Kłos (10), Tillie (19), Bednorz (19), Gomułka (20), Wojtaszek (libero) oraz Weber i Kozłowski
Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi









