Za InPostem ChKS-em Chełm udana seria meczów – najpierw dwa zwycięstwa, a następnie porażka 2:3 z JSW Jastrzębskim Węglem, która pozwoliła dopisać do dorobku zespołu punkt. – Mógłbym mówić o naszym przyjęciu lub innych aspektach, ale myślę, że najważniejszą cechą jest to, że walczymy i idziemy po więcej w każdym meczu – ocenił drużynę jej rozgrywający, Jay Blankenau.
Powrót do formy
36-letni Kanadyjczyk skomentował swoją sytuację zdrowotną. Niedawno zawodnik musiał opuścić kilka treningów oraz domowy mecz z Aluron CMC Wartą Zawiercie, a zespół z Chełma zdecydował się nawet na transfer medyczny. Jak dziś czuje się Jay Blankenau? – Coraz lepiej, odczuwam zdecydowanie mniejszy ból. To bardzo ważny sezon i każdy z nas, w tym ja, pokonuje swoje drobne problemy po to, by osiągnąć nasz cel z klubem – powiedział.
Każdy punkt się liczy
Zawodnik skomentował też ostatnią udaną serię spotkań chełmskiej drużyny. – Były to ważne mecze, które dodały nam punktów do ligowego dorobku. Myślę, że najważniejsze jest, abyśmy nadal wierzyli, że możemy walczyć i zdobywać punkty z każdym zespołem. Mamy nadzieję, że to wystarczy, aby utrzymać się w PlusLidze – przyznał rozgrywający.
Wiara w siebie i drużynę kluczem
Opowiedział też o tym, co – w jego ocenie – jest dziś największą siłą drużyny InPostu ChKS-u Chełm. – Mógłbym mówić o naszym przyjęciu lub innych aspektach, ale myślę, że najważniejszą cechą jest to, że walczymy i idziemy po więcej w każdym meczu. Nawet jeśli przegramy seta i wydaje się, że nie możemy ruszyć z miejsca, jesteśmy w stanie to odwrócić ciężką pracą i zaangażowaniem. Nasza determinacja i wytrwałość są podstawą naszych wyników – podkreślił.
Wyjść, by wygrać
Teraz przed zespołem z Chełma kolejne spotkanie wyjazdowe. Tym razem biało-zieloni udadzą się do Rzeszowa, gdzie zmierzą się z miejscową Asseco Resovią. Czego możemy spodziewać się po zespole Krzysztofa Andrzejewskiego w tym starciu? – Kibice mogą spodziewać się zaciętego meczu, a także mnóstwa energii oraz pasji, jak w każdym meczu, który gramy. Na boisko, bez znaczenia przeciwko komu, wychodzimy z myślą, by wygrać – podsumował Blankenau.









