Strona główna » Lider pokazał charakter! Mistrzowie Polski mają nad czym myśleć

Lider pokazał charakter! Mistrzowie Polski mają nad czym myśleć

inf. własna

fot. PressFocus

Hit 26. kolejki PlusLigi nie porwał tłumów. Aluron CMC Warta Zawiercie upokorzyła Bogdankę LUK na własnym terenie, zwyciężając 3:0. Tym samym Jurajska Armia jeszcze bardziej umocniła się na 1. miejscu, podczas gdy mistrzowie Polski są niepewni swego. Trener Stephane Antiga ma nad czym myśleć przed najważniejszymi meczami sezonu.

Jeszcze przed rozpoczęciem hitowego spotkania, BOGDANKA LUK Lublin hucznie powitała powracającego na boisko Mikołaja Sawickiego. Najlepszą informacją dla kibiców była ta o przedłużeniu kontraktu z przyjmującym na sezon 2026/2027. Aktualni mistrzowie Polski wyszli na boisko jeszcze bez niego, a dodatkowo musieli sobie radzić bez Wilfredo Leona w podstawowym składzie.

Wicemistrzowie Polski w natarciu

Lublinianie swoją taktykę opierali przede wszystkim na bloku. Od pierwszych akcji punktowali w tym elemencie. Wynik jednak był bardzo wyrównany. Po błędzie serwisowym Jurija Gladyra było 3:3. Wtedy serię zanotowali Zawiercianie. Bardzo dobrze grali w kontrach, a na środku szalał Mateusz Bieniek – 3:7. Obie ekipy szukały dodatkowych punktów na zagrywce – z lepszym efektem dla gości. Na półmetku wciąż mieli po swojej stronie spory zapas – 9:14. Przy tak dokładnym przyjęciu, ciężko było im wyrządzić większą krzywdę. Późniejsza niemoc na dziewiątym metrze trochę utrudniła realizację planu Zawiercianom. Blok Aleksa Grozdanowa skrócił dystans do 17:19, ale na więcej Warta nie pozwoliła. Przyjezdni zakończyli seta efektowną „czapą”.

Bez znaczącej odpowiedzi

W drugiej partii obie ekipy skupiły się na skrzydłach. Rozkręcał się Mateusz Malinowski, który dał prowadzenie 4:3. Wynik szybko odwrócił się za sprawą Aarona Russella, gdy ten dołożył celną zagrywkę. Chwilę później serię trzech punktów w tym elemencie zanotował Bieniek i goście minimalnym nakładem sił zbudowali zapas 9:5. Robił co mógł Malinowski, otrzymywał niemal każdą piłkę do ataku, ale wkrótce rywale nawet i jego zatrzymali – 11:15. Lublinianie bez Wilfredo Leona nie mieli argumentów, duże trudności sprawiało im zdobywanie punktów w ataku. Błędy własne mocno pogrążyły gospodarzy – 15:22. Seta zamknął skuteczny atak Ensinga.

LUK Lublin był po prostu bezsilny

Nic nie zapowiadało zmiany, bo Zawiercianie również w trzecim secie królowali w polu serwisowym. Bartosz Kwolek zbudował serię 3:1. W ataku brylował Russell, który nie odpuszczał żadnej z kontr. Szybko goście odskoczyli na bezpieczny dystans – 2:7. Drużyna z Lublina miała problemy w przyjęciu, co regularnie przekładało się na okazje do kontrataków dla rywali. Trener Stephane Antiga szukał rozwiązań, ale miał ograniczone możliwości. Po kolejnym dobrym ataku Kwolka przyjezdni prowadzili 16:9. Leonowi udało się pomóc asem serwisowym, ale w ogólnym rozrachunku nie miało to większego znaczenia. Siedmiopunktowy dystans utrzymywał się już do końca. Jeszcze dobili rywala serią, a całe spotkanie zamknął as serwisowy Gladyra przy stanie 16:25.

Bogdanka LUK Lublin – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3
(19:25, 16:25, 16:25)

MVP: Mateusz Bieniek

Składy zespołów
LUK: Henno (6), Komenda, Malinowski (8), Grozdanow (6), Zając (1), Sasak, Hoss (libero) oraz Czyrek (libero), Wachnik (5), Leon, Young (2), Prokopczuk, McCarthy
Warta: Kwolek (11), Russell (15), Gladyr (5), Tavares, Bieniek (11), Ensing (13), Popiwczak (libero)

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga