Starcie siatkarzy Indykpolu AZS-u Olsztyn z Bogdanką LUK Lublin zainaugurowało 23. kolejkę PlusLigi. Szlagierowy pojedynek na początku nieco rozczarował i po dwóch setach wydawało się, że szybko na swoją korzyść rozstrzygną go przyjezdni. Olsztynianie po zaciętej grze na przewagi doprowadzili jednak do partii numer cztery. W niej kropkę nad i postawili lublinianie.
Nie mają czego szukać
Indykpol AZS Olsztyn, pomimo odzyskania Moritza Karlitzka, znów zawiódł w hicie. Różnica była widoczna gołym okiem, a od początku reguły dyktowała Bogdanka LUK Lublin. Blokiem popisał się jeszcze Paweł Cieślik – 5:5, ale za moment odpowiedział tym samym Fynnian McCarthy, zmuszając trenera Plińskiego do wzięcia czasu – 8:5. Sytuacja gospodarzy pogarszała się jednak z minuty na minutę, choć asem do gry kolegów próbował zmotywować Paweł Halaba – 12:9. Nic to jednak nie dało. Po stronie Olsztynian za dużo było błędów w przyjęciu, nie mówiąc już nic o tragicznej skuteczności w ataku. Nie do zatrzymania był z kolei Hilir Henno – 19:13. Powalczyć spróbował jeszcze Halaba, ale na posterunku był Wilfredo Leon. Parę wymian później atakiem z krótkiej seta domknął Aleks Grozdanow – 25:18 (1:0).
Czy to na pewno hit?
Druga partia była jeszcze bardziej jednostronna. Kolejnego asa upolował Wilfredo Leon. Wciąż w ataku swoje robił Henno – 7:2. Choć poprawić zdołał się Moritz Karlitzek, to jego drużyna dalej musiała gonić. Starał się od siebie dodać coś Jan Hadrava, dokładając jeszcze asa – 13:10, ale był to początek końca Olsztynian. Sprytną kiwką zaskoczył lokalnych Marcin Komenda – 16:11. Z czasem trener Pliński postawił na Karola Borkowskiego. Na placu boju zameldowała się też podwójna zmiana w składzie Kozub/Szwarc, lecz różnica była porażająca – 20:13. Pewni swego mistrzowie Polski robili swoje, prowadząc za moment 2:0 – 25:16 (2:0).
Stalowe nerwy Karlitzka!
Początek trzeciego seta mógł nieco uśpić czujność mistrzów Polski. Serią zagrywek popisał się Fynnian McCarthy – 4:0. Do odrabiania strat rzucił się jednak Arthur Szwarc, a asa dołożył Johannes Tille – 4:6. Asem odpowiedział Aleks Grozdanow, lecz Akademicy znów szarpnęli. Za moment był już remis po 12, i choć gościom udało się jeszcze odskoczyć – 16:13, to lokalny zespół znów odrobił straty. W końcówce widoczny był Karlitzek. Po stronie LUK-u powalczył jeszcze Hilir Henno, asystując Leonowi – 24:22. Czempionom do wygranej brakowało niewiele, ale wtedy w polu serwisowym zameldował się Moritz Karlitzek. Reprezentant Niemiec upolował cztery asy z rzędu dając Olsztynianom przełamanie – 26:24 (1:2).
Bomby latały nad Olsztynem
Trzecia partia mocno rozdrażniła Lublinian, którzy ponownie zaczęli seta od prowadzenia – 4:2. Za moment jednak dwoma asami popisał się Moritz Karlitzek – 6:5. Po czasie dla Stephane’a Antigi asem odpowiedział Aleks Grozdanow, a za moment to samo uczynił Jakub Wachnik – 10:8. Gospodarze jednak nie dawali za wygraną. Przy stanie 14:12 dla mistrzów Polski grę przerwał jeszcze Daniel Pliński. Po czasie znów punktować zaczął Arthur Szwarc. Ręki w ataku nie zwalniał jednak Leon, a zagrywką przechytrzył wszystkich Marcin Komenda – 18:14. W końcówce o asa pokusił się jeszcze Mateusz Janikowski, ale czarę goryczy przelała seria zagrywek Mateusza Malinowskiego. Parę wymian później mecz domknął atakiem Hilir Henno, dając Lublinianom wygraną 3:1 – 25:20.
MVP: Wilfredo Leon
Indykpol AZS Olsztyn – Bogdanka LUK Lublin 1:3
(18:25, 16:25, 26:24, 20:25)
Składy zespołów:
AZS: Cieślik (12), Tille (10), Karlitzek (24), Siwczyk, Hadrava (7), Halaba (2), Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Majchrzak (3), Janikowski (1), Borkowski (5), Szwarc (11)
LUK: Wachnik (8), McCarthy (2), Henno (22), Leon (24), Grozdanow (10), Komenda (3), Hoss (libero) oraz Malinowski (1), Czyrek, Prokopczuk
Zobacz również:
Wyniki i tabela PlusLigi









