Strona główna » As Asseco Resovii Rzeszów wraca zmotywowany, ale i niepewny. „Jest mi przykro”

As Asseco Resovii Rzeszów wraca zmotywowany, ale i niepewny. „Jest mi przykro”

plusliga.pl

fot. ZUMA Press / Alamy

Asseco Resovia Rzeszów może odetchnąć z ulgą, bowiem do składu meczowego wrócił już jeden z zawodników, których trapiły kontuzje. Lukas Vasina jeszcze nie zagrał, ale jest głodny powrotu na boisko. – Cały czas sprawdzaliśmy stan kolana, żeby wszystko było dobrze i w końcu w poprzednim tygodniu potwierdziło się, że jestem gotowy do treningu, z czego jestem bardzo szczęśliwy. Brakowało mi już bardzo siatkówki – powiedział w rozmowie z portalem plusliga.pl.

Kontuzja za kontuzją…

Problemy zdrowotne i kontuzje są niestety wpisane w zawód sportowca, ale zawsze przykro się patrzy na tego typu scenariusze. W tegorocznym sezonie ligowym duża część zespołów PlusLigi mierzy się z brakami kadrowymi. Jednym z nich jest Asseco Resovia Rzeszów. Od początku sezonu klub musi sobie radzić bez Dawida Wocha, którego kontuzja kolana okazała się być bardzo poważna. O tym, że środkowy nie zagra już do końca rozgrywek wiadomo od dłuższego czasu.

Z kontuzją zmagał się także Lukas Vasina, ale w jego przypadku rokowania były bardziej optymistyczne. Czech wrócił już do składu meczowego, na pierwszy mecz barażowy o ćwierćfinał Ligi Mistrzów.

Czeska maszyna wraca do gry

Co prawda nie pojawił się jeszcze na boisku, ale jego obecność w składzie to dobry znak na kolejne tygodnie. – Trwało to rzeczywiście bardzo długo, bo ponad półtora miesiąca. Myśleliśmy, że wrócę trochę szybciej, ale niestety uraz się przedłużał, bo to był uraz kolana. Zawsze jest lepiej, żeby człowiek wrócił trochę później niż o dzień wcześniej. Cały czas sprawdzaliśmy stan kolana, żeby wszystko było dobrze i w końcu w poprzednim tygodniu potwierdziło się, że jestem gotowy do treningu, z czego jestem bardzo szczęśliwy. Brakowało mi już bardzo siatkówki – powiedział z radością w rozmowie dla portalu plusliga.pl.

Plan wprowadzenia przyjmującego z powrotem do gry jest realizowany ze spokojem. Siatkarz przyznał, że jeszcze nie wykonuje treningów na pełnym obciążeniu. Zacząłem trenować dopiero w miniony czwartek. Początkowo jeszcze dozowaliśmy te moje skoki, żeby ich nie było więcej niż pięćdziesiąt. Myślę, że w najbliższym czasie nie będziemy już tego liczyć i będę mógł trenować do końca zajęć.

Wróci do formy? „Jest mi przykro”

Vasina cieszy się z powrotu do treningów. Wspomniał natomiast o trudnościach powrotu do szczytu formy sprzed kontuzji. – Jest mi przykro w tej całej sytuacji, bo naprawdę czułem się w dobrej dyspozycji przed tą kontuzją. W końcu wracałem do tej formy, w której byłem na mistrzostwach świata. Niestety, przytrafił się ten uraz kolana, a teraz wiadomo, że zawsze trudno jest wracać po kontuzji, bo człowiek musi z powrotem odzyskać pewność skakania, żeby wrócić na ten poziom, na którym wcześniej był. Myślę jednak, że szybko wrócę do formy, bo naprawdę mam znów duży apetyt do siatkówki. 

Czech przez ostatnie półtora miesiąca wracał do zdrowia. Ogromną motywacją była dla niego córka. – Córeczka rośnie mi naprawdę pod rękami i co tydzień się zmienia, bo uczy się bardzo szybko. Ma na imię Stella i w tym momencie ma już osiem miesięcy. Jak byliśmy z chłopakami na meczu wyjazdowym w Lizbonie, to po powrocie do domu byłem pod wrażeniem, że mała jest już w stanie się sama postawić i z małą pomocą po prostu chodzić. To było dla mnie coś niesamowitego jak to zobaczyłem. Oczywiście córeczka daje mi dużo, dużo radości. Naprawdę to jest dla mnie taka dodatkowa motywacja, żeby wrócić do siatkówki z radością i z entuzjazmem. Chcę, żeby córka widziała, że tata jest po prostu bardzo dobrym siatkarzem i była z niego dumna.

Wkrótce Rzeszowianie rozegrają rewanżowe spotkanie fazy play-off Ligi Mistrzów. Drugi mecz z Knack Roeselare odbędzie się 12 marca. Wcześniej, czyli 7 marca ekipa z Podkarpacia zmierzy się w PlusLidze z Barkomem Każany Lwów.

Zobacz również:
Massimo Botti murem za drużyną. „Będę chronił moich zawodników”

PlusLiga

  • As Asseco Resovii Rzeszów wraca zmotywowany, ale i niepewny. „Jest mi przykro”

    As Asseco Resovii Rzeszów wraca zmotywowany, ale i niepewny. „Jest mi przykro”

  • Grał kiedyś w Treflu, teraz wesprze Ślepsk Suwałki?

    Grał kiedyś w Treflu, teraz wesprze Ślepsk Suwałki?

  • PlusLiga. ZAKSA Podnosi się po porażkach

    PlusLiga. ZAKSA Podnosi się po porażkach