Strona główna » Przykry powrót do Kędzierzyna-Koźla. Erik Shoji: „Jestem rozczarowany”

Przykry powrót do Kędzierzyna-Koźla. Erik Shoji: „Jestem rozczarowany”

inf. własna

fot. pluliga.pl

– Tak, jestem rozczarowany, że nie walczyliśmy tak mocno, jak tylko mogliśmy. ZAKSA grała naprawdę dobrze i wywierała na nas dużą presję. Miałem jednak nadzieję, że uda nam się zdobyć przynajmniej jeden punkt w tym meczu – nie krył swojego rozczarowania po przegranej w Kędzierzynie-Koźlu Erik Shoji. Libero opowiedział Strefie Siatkówki o tym, jak wyglądało spotkanie z jego perspektywy i napiętym terminarzu Asseco Resovii Rzeszów.

  • W sobotnim starciu Asseco Resovia Rzeszów uległa świetnie dysponowanym Kędzierzynianom w czterech setach.
  • To szósta porażka Rzeszowian w tym sezonie PlusLigi.
  • Terminarz Rzeszowian jest bardzo napięty. Do meczów w ramach PlusLigi dołączyły też starcia w Lidze Mistrzów. Już w niedzielę Resovia wyjeżdża do Niemiec, bowiem we wtorek zagrają z obecnie najlepszą ekipą Bundesligi.

Nieustępliwa ZAKSA

Karolina Wólczyńska (Strefa Siatkówki): Jak wyglądało spotkanie z twojej perspektywy?

Erik Shoji: –Wiemy, że ZAKSA nigdy nie odpuszcza i gra do końca, niezależnie od sytuacji, w której się znajduje. Rzadko wygrywają i przegrywają w trzech setach. W końcówce pierwszej partii mieli kilka dobrych akcji. Świetnymi zagrywkami popisał się Kamil Rychlicki. Niestety nasze przyjęcie nie było dobre. Set padł łupem rywali. Później bardzo chcieliśmy zostać w grze. Wygraliśmy drugą partię, ale w trzeciej nasza gra się załamała. Niestety sam też nie byłem w stanie pomóc drużynie. Oni wykorzystali naszą chwilę słabości i do końca meczu wiedli prym.

Atakujący światowej klasy

Wspomniałeś Kamila Rychlickiego i jego dobrą zagrywkę w pierwszej odsłonie. To on skończył też najważniejsze wówczas piłki. Czy Kamil robi różnicę w ich szeregach?

– Oczywiście, zgadzam się w 100%. To naprawdę dobry zawodnik, który w tym sezonie pokazuje swoją klasę. Myślę, że jest jednym z najlepiej punktujących ligi. Obecnie jest prawdopodobnie najważniejszym graczem w drużynie i pokazał, dlaczego zasługuje na miejsce w reprezentacji narodowej.

Rozczarowujący powrót

Nie tak wyobrażałeś sobie swój powrót do Kędzierzyna-Koźla. Jesteś rozczarowany?

– Tak, jestem rozczarowany, że nie walczyliśmy tak mocno, jak tylko mogliśmy. ZAKSA grała naprawdę dobrze i wywierała na nas dużą presję. Miałem jednak nadzieję, że uda nam się zdobyć przynajmniej jeden punkt w tym meczu. Oczywiście chcieliśmy wygrać. Ale naprawdę miło jest wrócić do Kędzierzyna-Koźla, Kibice bardzo wspierali mnie i chłopaków.

W pierwszym secie trener wprowadził kilku zmienników. Co sądzisz o wejściu Jakuba Buckiego i Wiktora Nowaka?

– Dużo trenujemy i często zmieniamy skład podczas treningów, więc chłopaki wiedzą, jak grać razem. Niestety ich wejście nie zmieniło zbyt wiele. Myślę, że ZAKSA po prostu grała bardzo równo, a my nie. Byliśmy zbyt nierówni. Jesteśmy przyzwyczajeni do zmian. Czasami graliśmy tak w lidze. Po prostu musimy być lepsi w następnym meczu.

Napięty harmonogram

Gracie co trzy dni, bo przed wami prócz starć ligowych wyzwania w Lidze Mistrzów. Co myślisz o terminarzu?

– Kiedy wchodziliśmy do Ligi Mistrzów, wiedzieliśmy, że taki będzie harmonogram sezonu. Myślę więc, że oczywiście chcielibyśmy wygrać z Lüneburgiem we wtorek, a potem tempo nieco zwolni. Bardzo zależy nam na zwycięstwie w Niemczech. W niedzielę ruszamy tam. Mam nadzieję, że zdobędziemy trzy punkty i wygramy, a potem przygotujemy się do niedzielnego meczu z Lublinianami.

Chwilę później czeka was kolejny trudny rywal, bo zagracie z wicemistrzem Polski.

– Tak, ale to właśnie Plusliga. W każdym tygodniu mierzysz się z topową drużyną. Tak to właśnie wygląda, gdy rywalizujesz zarówno na krajowym podwórku, jak i w Lidze Mistrzów. Nie wiem, jak to się stało, ale zagramy z Zawiercianami dwa razy z rzędu. Więc nasz harmonogram wygląda tak: Lublinianie, Zawiercianie, Zawiercianie. Oczywiście chcielibyśmy zdobyć kilka punktów w tych meczach. Taki jest terminarz. Nie ma wymówek.

Tylko jedna przegrana w Lidze Mistrzów. Jesteś zadowolony z wyniku?

– Tak i nie. Myślę, że jesteśmy zadowoleni z wygranych 3:0 i 3:0 z Lüneburgiem i Lizboną. Ale nie zdobyliśmy żadnych punktów w meczu z Zawierciem. Więc naszym celem w następnym meczu z nimi jest zdobycie punktów. Miejmy nadzieję, że też zwycięstwo w grupie.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga