Zostało już coraz mniej szans na powiększenie zdobyczy punktowych! Startuje 24. kolejka fazy zasadniczej PlusLigi. Rozpocznie się o a 26 lutego w Jastrzębiu-Zdroju, a zakończy 2 marca na terenie beniaminka. Każdy mecz jest istotny, bo każdy gra o coś. Hitem kolejki na papierze będzie starcie Aluronu CMC Warty Zawiercie z Indykpolem AZS Olsztyn.
Odbyła się jedynie połowa 23. kolejki PlusLigi, ale jej kontynuacja nastąpi dopiero w połowie marca. Siatkarze rozpoczną natomiast rywalizację w 24. serii. Ta zostanie rozebrana od początku do końca w przeciągu pięciu dni.
W obliczu ogromnych problemów
Jako pierwsi na parkiet mają wyjść siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla i Barkomu Każany Lwów. Mecz tej pary zaplanowano na czwartek, 26 lutego o 17:30.
Kluczowy dla układu tabeli będzie jego rezultat. Abstrahując od dużych problemów Jastrzębian, które zasiały ziarno niepewności w kontekście ich przyszłości, na ten moment nie ma informacji o tym, by mecz nie miał się odbyć. Podopieczni Ugisa Krastinsa z pewnością mogą natomiast poszukać swoich szans na cenne punkty. Obecnie są jedną z drużyn wciąż zagrożonych spadkiem.
Wielki hit w samo południe
Aż cztery starcia zaplanowano na sobotę, 28 lutego. Weekend rozpoczniemy mocnym akcentem, bowiem o godzinie 12:30 rozegrany zostanie hit kolejki. Aluron CMC Warta Zawiercie z pozycji lidera tabeli, podejmie u siebie czwarty Indykpol AZS Olsztyn. Wicemistrzowie Polski będą faworytami tego starcia, ale także Akademicy nie są bez szans.
Ciekawy pojedynek mogą stworzyć jedni z najlepszych rozgrywających ligi – Miguel Tavares oraz Johannes Tille. Miejmy nadzieję, że pod dostatkiem będzie także widowiskowych akcji w wykonaniu przyjmujących. Po stronie Zawiercia zagrają przecież Bartosz Kwolek i Aaron Russell, a w barwach AZS-u – Moritz Karlitzek i Paweł Halaba.
Dół tabeli kontra czołówka – będą niespodzianki?
O 14:45 kolejne spotkanie, w którym zmierzą się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Projekt Warszawa. Choć w tabeli dzieli te zespoły aż siedem pozycji i 17 punktów, to wcale niewykluczone, że rywalizacja będzie wyrównana. Obie strony mają w ostatnim czasie swoje problemy. Warszawianie po niespodziewanej przegranej 0:3 z Cuprum Stilonem Gorzów, wrócili na zwycięską ścieżkę po starciu z Częstochowianami. Ekipa Andrei Gianiego ostatni raz wygrała 7 lutego w tie-breaku.
Na Steam Hemarpol Politechnikę Warszawa oraz Asseco Resovię Rzeszów przyjdzie czas o 17:30. Zespół Lubo Travicy mówiąc najprościej, nie jest w łatwej sytuacji. Niezmiennie zajmują ostatnie miejsce w tabeli i bardzo blisko im do spadku, ale wciąż mają szansę wyprzedzić ekipy z 12. i 13. miejsca. Rzeszowianie będą jednak ich najtrudniejszym rywalem z tych, którzy pozostali na ich drodze.
Sobotni wieczór będzie należał do mistrzów Polski, którzy ugoszczą u siebie Cuprum Stilon Gorzów. Czy dojdzie do kolejnej zaciętej rywalizacji? Gorzowianie ostatnio w trzech setach rozprawili się ze stołeczną ekipą, a w pierwszej rundzie LUK Lublin miał spore problemy z tą drużyną i wygrał dopiero po tie-breaku. Przekonamy się o tym późnym wieczorem, bowiem start spotkania zaplanowano na 20:00.
Skra Bełchatów nie ma miejsca na błędy
Dwa ostatnie spotkania 24. kolejki również będą istotne, bo każda drużyna gra o coś. PGE GiEK Skra Bełchatów jest na pograniczu TOP8, co oznacza, że do końca musi patrzeć za siebie i zdobywać punkty, by awansować do play-off. W pierwszy dzień marca mogą podjąć walkę z wyżej notowanym Energą Treflem Gdańsk, który również wciąż nie jest pewien awansu do kolejnej fazy. Ten mecz rozpocznie się o 14:45.
ChKS Chełm podobnie
Za to w poniedziałek, 2 marca o 17:30 spotkają się InPost ChKS Chełm oraz Ślepsk Malow Suwałki. Po tym jak beniaminek przegrał z Gdańskiem, w Chełmie wciąż jest gorąco. Punkty wywalczone na swojej hali znacząco ułatwiłyby im sytuację w tabeli. Aktualnie zajmują w niej przedostatnie miejsce. W znacznie lepszym położeniu są siatkarze Dominika Kwapisiewicza, którzy są już niemal pewni utrzymania.
Zobacz również:
Terminarz i wyniki PlusLigi 2025/2026 – faza zasadnicza









