Strona główna » Jurajscy Rycerze i Asseco Resovia z fikołkiem. Doły się cieszą i wracają!

Jurajscy Rycerze i Asseco Resovia z fikołkiem. Doły się cieszą i wracają!

inf. własna

fot. plusliga.pl

15. kolejka PlusLigi nie dokonała przewrotu. Na czele wciąż pozostaje Bogdanka LUK Lublin, której gracze mogą czuć na plecach oddech stołecznych. Szansy na awans z powodu odwołanego hitu w Olsztynie nie wykorzystała Asseco Resovia Rzeszów. Na właściwe tory wraz z nowym rokiem wracają natomiast drużyny z Częstochowy oraz Gorzowa Wielkopolskiego.

Mistrzowie dalej w gazie!

15. kolejka PlusLigi dobiegła końca, a na czele stawki wciąż pozostają mistrzowie Polski. Bogdanka LUK Lublin już odsłoniła kolejną kartę na przyszły sezon. Za sterami zespołu pozostanie Stephane Antiga, którego podopieczni także teraz nie próżnują. Lublinianie są samotni na szczycie, mając 32 punkty. Łupem czempionów padło dotychczas 11 z 13 spotkań. To bardzo dobry bilans biorąc pod uwagę poziom polskiej ekstraklasy, lecz apetyty są większe. Mistrzowie mają już na koncie Superpuchar, wciąż są także w grze o Puchar Polski. Zespół zdołał zadebiutować z przytupem w Lidze Mistrzów.

W pierwszym PlusLigowym meczu w nowym roku Bogdanka LUK Lublin nie miała jednak łatwo. Siatkarzy ze wschodniej części Polski czekał ciężki mecz przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Drużyna z opolskiego jednak zmarnowała kolejną okazję, przegrywając u siebie 2:3. Najlepszym graczem spotkania ogłoszono Marcina Komendę. Nie do zatrzymania był też Wilfredo Leon.

Mistrzów za plecami kąsa PGE Projekt Warszawa, mając na koncie 31 'oczek’. Drużyna ma identyczny bilans, a o 1. miejscu Lublinian decydują jedynie detale. Stołeczni, mimo krótkiego zastoju w pierwszej części sezonu, prezentują się wyśmienicie. Legendarna już porażka w składzie z 'siedmioma wspaniałymi’ nie zakłóciła rytmu zespołu, który nie bierze jeńców. Ostatnio stołecznym udało się do zera wypunktować Aluron CMC Wartę Zawiercie, triumfując 3:0. Rewelacyjne zawody rozegrał Jan Firlej, pewnie prowadząc drużynę po komplet punktów.

Decydują detale…

Na kolejnych pozycjach panuje niemały ścisk, a wiele zespołów ma najniższy stopień podium na wyciągnięcie ręki. Nikomu więcej też nie udało się przekroczyć bariery 30 punktów, a grupę pościgową z sumą 27 'oczek’ otwierają podrażnieni Zawiercianie.

Tyle samo punktów mają dwie największe niespodzianki bieżącego sezonu. Na 4. miejscu pozostaje Indykpol AZS Olsztyn. Tuż za Akademikami plasuje się PGE GiEK Skra Bełchatów. Olsztynianie jednak, podobnie jak Bełchatowianie pauzowali tym razem. Drużyny miały się spotkać w hicie kolejki, lecz ten został odroczony na późniejszy termin. Nieznana jest jeszcze dokłada dana, a powodem zmiany były problemy zdrowotne w obozie Skry, które zdziesiątkowały drużynę trenera Krzysztofa Stelamach.

MiejsceDrużynaPunktyLiczba spotkańWygranePorażki
3.Aluron CMC Warta Zawiercie271495
4.Indykpol AZS Olsztyn271394
5.PGE GiEK Skra Bełchatów271394
6.Asseco Resovia Rzeszów261495

Podgonić czołówki nie udało się w tak dogodnym położeniu rzeszowianom. Na otwarcie rundy Asseco Resovia Rzeszów przegrała na wyjeździe z Energą Treflem Gdańsk 1:3. Zespół wyraźnie 'nie dojechał’ na to spotkanie, choć wcześniej znakomicie zaprezentował się w meczu Pucharu Polski z Zawiercianami, wyrzucając Jurajskich z gry. Porażka nieco skomplikowała sytuację ekipy trenera Massimo Botti’ego, która z sumą 26 punktów pozostaje 6. siłą rozgrywek.

Wyścig o ósemkę odcina stawkę

Dwie ostatnie drużyny, które na ten moment również łapią się do fazy play-off, pozostają dokładnie pomiędzy pretendentami, a pozostałą częścią stawki. Mowa tutaj o Enerdze Treflu Gdańsk oraz JSW Jastrzębskim Węglu, które kolejno zajmują 7. i 8. miejsce, mając na koncie po 24 punkty. To dalej sporo, lecz przewaga czołówki systematycznie rośnie. Obie drużyny łatwo jednak skóry nie sprzedadzą.

Gdańszczanom w 15. kolejce udało się pokonać u siebie Rzeszowian 3:1, co już zapewniło cenne 'oczka’ podopiecznym Mariusza Sordyla. Nagroda dla MVP powędrowała do rąk Joe Worsleya. Świetne zawody rozegrała także dwójka Aleksiej Nasewicz i Tobias Brand.

Powodów do zadowolenia nie mają natomiast Jastrzębianie, którzy w tym sezonie grają w kratkę. Mocno przebudowana drużyna nie jest w stanie sprostać wielu wyzwaniom. Tak też było i tym razem, gdzie na wyjeździe zespół przegrał z niżej notowanym Ślepskiem Malow Suwałki 0:3. Suwalczanom trzeba jednak oddać to, że pomału wychodzą oni z kryzysu, prezentując się coraz pewniej w każdym elemencie.

Przebudzenie w końcu musiało nadejść

Podczas gdy traci ZAKSA, mając na koncie 17 punktów, dalej zyskują wyżej wspomniani gracze Ślepska. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza nie są jednak jedynymi, którzy po różnych zawirowaniach starają się wyjść na prostą, ofiarnie ratując sezon. Tyczy się to Cuprum Stilon Gorzów oraz Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa. Drużyna spod Jasnej Góry ma za sobą nawet zmianę trenera, a pierwsze efekty już widać.

W 15. kolejce Gorzowianom przyszło zamykać rundę. Miało to miejsce podczas w poniedziałek podczas spotkania domowego z InPost ChKS-em Chełm. Beniaminek był bez szans w lubuskim, przegrywając 0:3. To duży cios dla drużyny, która za wszelką cenę dąży do pozostania w PlusLidze. Gdy reszta zmagała się z problemami, to Chełmianom udawało się regularnie punktować. Teraz podział sił wygląda nieco inaczej. Rewelacyjny Chizoba Neves Atu poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa, a gracze ChKS-u muszą pogodzić się ze spadkiem na ostatnie, 14. miejsce.

Dobić do Patrika Indry udało się także jego kolegom, a Częstochowianie mają na koncie w końcu długo wyczekiwaną trzecią wiktorię. Wszystko to za sprawą domowego starcia z Barkomem Każany Lwów, zakończonego wygraną lokalnych 3:1. Akademicy, podobnie jak Gorzowianie mają po 11 punktów, podczas gry Lwowianie i Chełmianie mają na koncie po 10 'oczek’. W dole zatem też wszystko dalej jest na styku.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz PlusLigi sezon 2025/2026

PlusLiga

  • PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

    PlusLiga powinna liczyć więcej drużyn? Ekspert widzi atuty

  • Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

    Siatkarska wojna w hali Urania! Tie-break na przewagi

  • Złapali oddech, teraz będzie łatwiej? „Chodzi o nasze głowy”

    Złapali oddech, teraz będzie łatwiej? „Chodzi o nasze głowy”