To już ostatnia pełna kolejka fazy zasadniczej PlusLigi! W dniach 21-23 marca zostaną odrobione zaległości z 14. serii. Najważniejsze będą spotkania rozgrywane w Zawierciu, Jastrzębiu-Zdroju i Elblągu, bowiem to właśnie ich rezultaty mogą wpłynąć na ostateczny skład play-off. Wiadomo również, że jedna z ekip do swojego ostatniego meczu przystąpi bez lidera, który opuścił klub przedwcześnie.
Terminarz PlusLigi w sezonie 2025/2026 bywał skomplikowany i nierzadko sprawiał, że trudno było się w nim połapać. Stało się tak, że sezon zasadniczy zakończy się… 14. kolejką. Zaległe mecze tej serii odbędą się w ciągu dwóch dni.
Wszystko zależy od nich
Na początek, 21 marca o godzinie 14:45 odbędzie się jedno z najważniejszych spotkań tej kolejki. Aluron CMC Warta Zawiercie, która ma już pewne zwycięstwo w rundzie zasadniczej, zmierzy się u siebie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Aktualni wicemistrzowie Polski są w świetnej dyspozycji, grają w pełnym zestawieniu i ostatnio zwyciężyli w trzech partiach z BOGDANKĄ LUK Lublin. Pytanie, jak na ich dyspozycję odpowiedzą podopieczni Andrei Gianiego. Im wciąż brakuje pewności, czy zagrają w fazie play-off. Są dosłownie na granicy TOP8, a za ich plecami czają się rywale z Gdańska.
Kilka godzin później, o 17:30 rozpocznie się pojedynek InPost ChKS-u Chełm z PGE Projektem Warszawa. Beniaminek jest oczywiście pewny utrzymania i każdy wynik powyżej 13. pozycji będzie traktował jako spory sukces. Mogą tego dokonać, bo do Gorzowian i Lwowian tracą tylko jedno „oczko”. Będzie jednak ciężko wygrać ze stołecznymi, którzy wciąż walczą o utrzymanie pozycji wicelidera tabeli.
Spadkowicz pożegna się z honorem?
Wieczór będzie należał do BOGDANKI LUK Lublin, która o 20:00 rozpocznie ostatni mecz rundy zasadniczej na swojej hali. Jej rywalem będzie oficjalny spadkowicz PlusLigi – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry bez obciążonej głowy gra lepiej, co pokazał ostatnio w meczu 26. kolejki. Czy pokusi się o chociażby jednego seta z Lublinianami? Jeżeli aktualny mistrz kraju wyjdzie osłabiony o Wilfredo Leona i Kewina Sasaka, może być ciekawie.
Niedzielę z siatkówką zapoczątkują JSW Jastrzębski Węgiel i Indykpol AZS Olsztyn. Trudne zadanie przed ekipą Andrzeja Kowala, którzy będąc w bardzo nieprzyjemnej sytuacji, chcą udźwignąć awans do play-off. Akademicy wciąż nie wiedzą, z kim zagrają w kolejnym etapie, a zwycięstwo z Jastrzębianami mogłoby dać im awans w tabeli.
Na dzień dzisiejszy w ćwierćfinale zagraliby z Asseco Resovią Rzeszów. Ta jednak 22 marca o 17:30 zagra ze Ślepskiem Malow Suwałki, który zdecydowanie jest w zasięgu. Rzeszowianie dzięki zwycięstwu za trzy punkty, mogliby wskoczyć nawet na pozycję wiceliderów tabeli, jeśli ten tydzień nie poszedłby po myśli wyżej notowanych.
Cuprum Stilon Gorzów już bez Henno
W niedzielę zagrają też siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów, którzy ugoszczą u siebie Cuprum Stilon Gorzów. Oba zespoły będą osłabione. Żółto-czarni wystąpią najpewniej bez Zouheira El Graoui, który doznał kontuzji w poprzednim meczu. Po stronie Gorzowian zabraknie za to Mathisa Henno. Ta absencja nie będzie spowodowana problemami zdrowotnymi – Francuz doszedł z klubem do porozumienia i opuści jego szeregi przed ostatnim meczem sezonu.
Ostatni pojedynek 14. kolejki zaplanowano na poniedziałek, 23 marca. O godzinie 17:30 na parkiet wyjdą Barkom Każany Lwów i Energa Trefl Gdańsk. Wobec zawsze nieobliczalnych Nietoperzy, siatkarze z Pomorza muszą być bardzo skupieni. Wciąż mają bowiem matematyczne szanse na awans do ósemki, ale każdy punkt będzie na wagę złota.
Zobacz również:
Jest sposób na uratowanie Jastrzębskiego Węgla i Norwida Częstochowa. Będzie powtórka z rozrywki?









