Strona główna » Duet głodnych wilków z Warszawy i niesamowite wejście z ławki. To był ich tydzień!

Duet głodnych wilków z Warszawy i niesamowite wejście z ławki. To był ich tydzień!

inf. własna

fot. Krzysztof Popiół, Mateusz Bida, Paweł Piotrowski / PlusLiga

Ostatnia według kalendarza PlusLigi, czyli 14. kolejka fazy zasadniczej dobiegła końca. Poznaliśmy wszystkich ćwierćfinalistów mistrzostw Polski. Czy w tych najważniejszych meczach główne role odegrają ci, którzy brylowali w ostatniej serii? W szóstce typowanej przez redakcję Strefy Siatkówki nie brakuje bowiem cichych bohaterów oraz tych, którzy w ostatnich tygodniach wyrośli na prawdziwych liderów.

Faza play-off sezonu 2025//2026 PlusLigi ruszy już 29 marca. Zanim jednak do tego dojdzie, podsumujmy sobie ostatnią rozegraną, czyli 14. kolejkę fazy zasadniczej. Była ona emocjonująca ze względu na ostatnie wolne miejsca w TOP8. Zgarnęli je siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle oraz JSW Jastrzębskiego Węgla.

W szóstce kolejki, typowanej przez redakcję Strefy Siatkówki znalazł się bohater zespołu z Jastrzębia-Zdroju, ale nie zabrakło też wschodzących gwiazd z PGE Projektu Warszawa czy PGE GiEK Skry Bełchatów.

Szóstka 14. kolejki PlusLigi według Strefy Siatkówki:

Rozgrywający:

Marcin Komenda
(BOGDANKA LUK Lublin)

Reprezentant Polski w meczu przeciwko Politechnice Częstochowa bardzo dobrze prowadził grę. Najczęściej posyłał piłki do Hillira Henno, który osiągnął wysoki poziom skuteczności – 59%. Rozgrywający poza dobrą dystrybucją piłek, dawał spokój w polu serwisowym – na osiem prób, nie zepsuł ani jednej. Dołożył jeden punkt w ataku i dwa blokiem, zaliczył też cztery obrony.

Atakujący:

Bartosz Gomułka
(PGE Projekt Warszawa)

Mecz z beniaminkiem to był kolejny godny uwagi występ atakującego, który w roli „jedynki” odnalazł się znakomicie. Zdobywca 18 „oczek” brzmi mało dumnie? Posłał trzy asy serwisowe, osiągając efektywność 15% w polu serwisowym. Był nie do zagięcia w ofensywie, gdzie skończył 14 na 20 ataków i dwukrotnie został zablokowany (70% skuteczności, 60% efektywności). Było mu mało, bo dołożył jeszcze blok i cztery interwencje w obronie.

Środkowi:

Anton Brehme
(JSW Jastrzębski Węgiel)

Niemiec w meczu z AZS-em Olsztyn miał duży wpływ na przypieczętowanie awansu do play-off. Łącznie zdobył 14 punktów, z czego 9/10 w ataku (90% skuteczności i efektywności). Pozostałe cztery dołożył szczelnym blokiem. Jeśli do czegoś można by się przyczepić, to do zagrywki – popełnił bowiem aż pięć błędów, ale posłał też jednego asa.

Mateusz Nowak
(PGE GiEK Skra Bełchatów)

Po stronie Bełchatowian również show skradł środkowy. W starciu z Cuprum Stilon Gorzów punktował 12 razy. W ataku skończył 8 na 10 piłek (80% skuteczności i efektywności). Zaliczył trzy bloki i trzy wybloki. Raz punktował z pola serwisowego, ale kąsał rywali znacznie częściej i nie zepsuł żadnej zagrywki.

Przyjmujący:

Patryk Łaba
(Aluron CMC Warta Zawiercie)

Dał kapitalną zmianę, wchodząc od drugiego seta za Aarona Russella. Przyjmujący dołożył do wyniku aż 21 punktów, najwięcej ze wszystkich! Punktował w każdym elemencie – posłał dwa asy, postawił jeden blok, a w ataku skończył 18 na 30 piłek (60% skuteczności, 53% efektywności). Dał się zatrzymać tylko dwukrotnie. Zanotował też cztery interwencje w obronie, utrzymując przy tym 48% pozytywnego i 24% perfekcyjnego przyjęcia.

Bartosz Firszt
(PGE Projekt Warszawa)

Młodość w klubie ze stolicy robi swoje. Do wyniku zespołu dołożył 10 punktów, w tym 9/11 w ataku (82% skuteczności, 63% efektywności) i jeden blokiem. Trzymał solidny poziom przyjęcia (50% pozytywnego, 17% perfekcyjnego), raz interweniował w obronie.

Libero:

Thales Hoss
(BOGDANKA LUK Lublin)

Świetnie prowadził grę Lublinian w elemencie, od którego wszystko się zaczynało. Przyjmował 20 razy, w 60% pozytywnie, a 50% perfekcyjnie. W obronie był obecny tylko raz.

Zobacz również:
PlusLiga. Tu nie ma prostych par! Jurajscy na czele, ale każdy czeka na niespodzianki


PlusLiga